- Ten temat ma 59 odpowiedzi, 23 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 11 lat, 10 miesięcy temu przez
Karolcia82.
- AutorWpisy
- 4 października 2010 o 19:37 #177274
Muzyka uszlachetnia, łagodzi obyczaje. Muzyka jest dobra na wszystko !
7 października 2010 o 16:44 #177275nie wiem czy poprawia to smak, ale wiem np. że Włosi podczas upałów piją wino z wodą
7 października 2010 o 20:18 #177276@Dorota123 wrote:
nie wiem czy poprawia to smak, ale wiem np. że Włosi podczas upałów piją wino z wodą
Dori, nie wiem, czy dobrze robię, ale zaproż mnie na to 'włoskie winko’… mniam 😀
ja lubię też do tej boskożci także coż pogryźć – masz coż!? 🙄
8 października 2010 o 06:57 #177277Lubię czerwone pół wytrawne.W sklepach z winami można często natrafić na profesjonalistów.Kiedyż był taki podział,że do potraw z ciemnego mięsa i warzyw podawało się czerwone wino.do lżejszych mięs i produktów białe.Ponoć to już stało się nieaktualne.Nie za bardzo się na tym znam.
9 października 2010 o 16:12 #177278@hard-man wrote:
@Dorota123 wrote:
nie wiem czy poprawia to smak, ale wiem np. że Włosi podczas upałów piją wino z wodą
Dori, nie wiem, czy dobrze robię, ale zaproż mnie na to 'włoskie winko’… mniam 😀
ja lubię też do tej boskożci także coż pogryźć – masz coż!? 🙄
rozumiem, że chipsy się nie liczą? 😛
11 października 2010 o 22:30 #177279A pijecie czasami grzańca z wina ?:>
12 października 2010 o 09:07 #177280zimą się zdarza, chociaż jakoż niespecjalnie przepadam, chociaż rozgrzewa rewelacyjnie 😉
może macie jakiż dobry przepis na grzańca? bo ja zwykle używałam gotowej mieszanki przypraw, może z inne kombinacją leszy wyjdzie?19 października 2010 o 17:33 #177281muszę gdzież poszukać dobrego przepisu, bo wieczory coraz dłuższe i coraz zimniejsze…. jeżli ktoż coż ma to będę wdzięczna 😉
20 października 2010 o 13:43 #177282ciekawe, nigdy nie widziałam takiego… w normalnej butelce? czy jakoż inaczej wygląda, gdzie go szukać?
23 października 2010 o 02:20 #177284koniecznie francuskie, dalej germany też są niezłe i… włoskie, boskie 😆
ale Bułgaria może dostarczyć, jak się wyzwoli z tajniaków,
tam szeleszczą jak cholera – w zastępstwie Rosji – i dalej na Cyprze…a dalej to już przy kominku, gdy się spotykam z moją gołą ukochaną 😀
23 października 2010 o 07:20 #177285mi sie bardzo pogoda japosnkie wino sliwkowe. nazwy nie pamietam, bo rzadko na niego mozna trafic, ale jest wart
3 listopada 2010 o 13:29 #177286a dodajecie do grzańca owoce? czy tylko przyprawy? bo w tych gotowych winach czy mieszankach są chyba tylko przyprawy, a niedawno przeczytałam, ze owoce również się dodaje (np. melony, pomarańcze, cytryny), pierwszy raz się z tym spotkałam
3 listopada 2010 o 19:37 #177287Grzaniec galicyjski! Klasyk!!!
Ja jednak teraz wieczorami polecam czerwone wino. Tylko jeżli się choruje na migrenę to raczej radze unikać czerwonego wina, bo zawiera tryptofan- substancję wywołującą ból głowy.
Tryptofan jest również w żółtym serze.
4 listopada 2010 o 22:12 #177288@mak polny wrote:
Szczerze mówiąc to pierwszy raz słyszę, że do grzańca dodaje się owoce 🙂
Ja zawsze tylko przyprawy. Może kiedyż wypróbuję też wersję „na bogato” 😛Maczku, nic nie stoi na przeszkodzie… zapraszam 😀
a masz jakież niewinne chrupki? 😉
6 listopada 2010 o 09:01 #177289Ostatnio piła takie w kartoniku (zielony kartonik – takie jak soki) i jakaż niemiecka nazwa była. Koszt: niecałe 15zł ale był naprawdę dobre.
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

