- AutorOdp.
- 13 stycznia 2010 at 08:38
Nie wiem czy to dobry pomysł. Ja jak ognia strzegę się antybiotyków. Od kilku lat już nie przyjmuję ich i zazwyczaj leczę się naturalnymi sposobami, takimi jak czosnek. Oczywiżcie chodzę do lekarza, ale jakoż tak nie ufam im bo mam wrażenie że nadużywają antybiotyków. Zresztą co im zalezy przepisać komuż antybiotyk? Przecież oni sami nie będą się truć. Wolałabym zapobiegać niż leczyć.
16 stycznia 2010 at 11:03W sumie masz racje. Ale ja dzięki temu,ze nie przyzwyczajam organizmu do witaminek, czosnków itp mój organizm jest odporny sam z siebie i wcale ich nie potrzebuje. Dlatego po antybiotyk tez sięgam bardzo, ale to bardzo rzadko. pzdr
31 stycznia 2010 at 17:40Dawaj tran i np. sok malinowy lub z dzikiej róży (maja dużo witaminy C i są bardzo zdrowe).
31 stycznia 2010 at 23:19słyszałam o witaminowych żelkach ,mój siostrzeniec je jedna dziennie i wogole nie chorował od poczatku zimy,musza byc dobre,bo jego to zawsze przeziebienie łapało,ale odkad bierze te witaminki jest zdrowy.
7 lutego 2010 at 22:45Ja mojej domowej gromadzie zawsze rano daję do wypicia napój miodowo-cytrynowy a do gotowania dodaję sporo cebuli i czosnku – oczywiżcie w ukryciu 😉 Maluchy dodatkowo dostają Immuno Kid Multi-tabs i jakoż zima mija bez chorób 😀
22 lutego 2010 at 14:54Moje dzieciaki systematycznie dostają sok malinowy robiony przez babcię i tran, tyle że starszy pije tran a młodszy nie znosi smaku i znalazłam dla niego taki w kapsułkach multi tabs z witaminami i po problemie, a jak dzieci złapie jakież przeziębienie to podaję od razu syrop z cebuli, zawsze pomaga
26 lutego 2010 at 22:55witaminkę C i prawidłowe odzywianie tj. dużo owoców – moim zdaniem nic więcej nie potrzeba:-)
3 marca 2010 at 13:29Przede wszystkim należy pilnować diety dziecka, a oprócz tego posiłkować się lekami poprawiającymi odpornożć – bez tego nie przejdzie się zimy tak żeby nie chorować. Jak się okazuje zima wcale nie jest najgorszym czasem jeżeli chodzi o choroby, ale okresy p****żciowe, czyli jesień i wiosna – wtedy to dosłownie wszyscy chodzą zasmarkani.
4 marca 2010 at 09:32To fakt teraz włażnie będzie taki okres 🙁 Rano i wieczorem zimno a popołudniu, jak słoneczko przyżwieci to cieplutko się robi. Trzeba się pilnować!
5 marca 2010 at 14:00Jest dokładnie tak jak mówisz. Ja zimą nie chorowałam, ale teraz coż mnie gardło pobolewa. Choroby z tego nie będzie, ale muszę się pilnować i teraz brać po dwie tabletki immuliny zamiast jednej. Wyciąg z mikroalg okazał się bardzo skuteczny. Zastanawiam się czy nie kupić małej włażnie na wiosnę immuliny w syropie dla dzieci. Bezpieczne to jest a jeżli ją ochroni przed tym tak zwanym okresem p****żciowym, to chyba warto.
5 marca 2010 at 22:42Pewnie, że warto! Na gardełko polecam miód i cytrynę. Zdrowia życzę nam wszystkim a szczególnie naszym pociechom 😀
7 marca 2010 at 16:11Mi farmaceutka w Aptece za Grosze w Wawie poleciła Immunoinfec – i dla dorosłych i dla dzieci. Lekarz powiedział że mój syn może go brać( ma 8 lat) i na razie (odpukać) nie zachorował – może to ten złoty żrodek?:-p
9 marca 2010 at 22:10Jest tego troszkę na półkach w aptekach, trzeba znaleźć to co na nas działa 🙂 Moja rodzinka lubi Multitabsy a efekty są dobre. Dla dorosłych polecam Omega-3 Complex
11 maja 2010 at 19:07[usunięto_link] wrote:
serdecznie polecam miód! radzę zainteresować się miodem Manuka z Nowej Zelandii bo ma wspaniałe antybakteryjne włażciwożci i pomaga w polepszaniu odpornożci
Nie ma co przesadzać z miodem.
24 maja 2010 at 09:47[usunięto_link] wrote:
A ja ostatnio zauwazylam,ze z braku czasu zamiast zapobiegac chorobom, to je lecze. I przyznam, ze nawet mi sie to podoba, zamiast caly rok szpikowac sie lekami i witaminkami, raz na jakis czas biore antybiotyk i choroba przechodzi.
Ja jednak wolę dać dziecku od czasu do czasu witaminy niż później czekać aż zachoruje, biec do lekarza z gorączką i brać antybiotyk..
Ja przerzuciłam się na plusssz zizzz, w opakowaniu są dodatkowo jakież naklejki, zabawy- czyli dodatkowa atrakcja. - AutorOdp.