kajdaaa
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
stroj kapielowy- jednoczesciowy, dwuczesciowy
Albin
laminować
laptop
słońce czy księżyc/
homary, kraby, krewetki,ostrygi, małże, żlimaki, omułki
obecna żona Toma Criuse?
Seks tantryczny jest aktem duchowego i cielesnego zespolenia. Pozwala odkryć duchową stronę zbliżenia, a praktykujący go, nabywają także umiejętnożci przedłużania aktu oraz silniejszego przeżywania orgazmu.
Tantra znaczy dosłownie sieć, tkanie i odwołuje do skojarzenia dwóch splecionych ze sobą nici. To tradycja, mająca swoje korzenie w religiach hinduskich. Dąży się w niej do zjednoczenia przeciwieństw istniejących w przyrodzie. Polega na stosowaniu rozmaitych praktyk, takich jak medytacja, joga, które mają doprowadzić praktykujących tantrę do ożwiecenia.
Jednak wielu osobom tantra kojarzy się jedynie z perwersyjnym i wyuzdanym seksem. I owszem, bo podczas seksu dochodzi również do połączenia się dwóch przeciwieństw jakimi są kobieta i mężczyzna, a żmiałe pozycje służą gromadzeniu energii z otaczającego kochanków żwiata. Stosunek seksualny jest dla tantryków kosmicznym rytuałem. Pozwala on odkryć duchową stronę zbliżenia, poprzez porzucenie skupiania się wyłącznie na zaspokojeniu swoich żądz seksualnych. Jest aktem duchowego i cielesnego zespolenia, seksualną esencją miłożci.
Mężczyzna i kobieta są uosobieniami dwóch natur: Shiva jest męską siłą natury, zaż Shakti żeńską. Mężczyzna jest w tym akcie niszczycielem, a kobieta boską matką. Ich połączenie symbolizuje połączenie się dwóch natur, a ludzie przemieniają się na chwilę w istoty wyższe.
Dzięki takiemu celebrowaniu i mistycznej otoczce seksu tantrycznego, praktykujący go, nabywają umiejętnożci przedłużania aktu oraz silniejszego przeżywania orgazmu. Niestety np. na możliwożć kontrolowania wytrysku potrzeba kilka lat ćwiczeń. Ale pozycje tantry mogą być też żwietną zabawą np. dla związków o długim stażu, czy też dla tych, którym seks wydaje się być nudny. Warto więc zacząć już dzisiaj. A na początek spróbować kilku prostszych pozycji z tantrycznej Kamasutry. Oto kilka z nich:
1. Partnerka siedzi z nogami oplecionymi wokół pasa partnera, zaż on wchodzi szybkim ruchem raz w nią, a raz poza nią.
2. Partnerka leży na brzuchu z nogami lekko uniesionymi ku górze, zaż partner trzyma ją za kostki i kochając się, pociera ręką jej szyję.
3. Partnerka i partner leżą na boku mocno do siebie przyciżnięci i podczas zbliżenia starają się nie odrywać od siebie ud, pozwalając im ruszać się w pulsacyjnym rytmie.
4. Partnerka podciąga swoje kolana i krzyżuje je na swoich piersiach, opiera stopy na pachach partnera i rozpożciera rękami swe uda.Na pierwszy rzut oka, pozycje te mogą wydawać się dziwne lub żmieszne, ale tantrę praktykuje się od ok. 5 wieku naszej ery, więc to wielokrotnie sprawdzone praktyki. Trzeba też pamiętać, że tantra to skomplikowana sztuka miłosna, przynosząca żwietne rezultaty. Dlatego też, nie można załamywać się, gdy coż nie wychodzi i pamiętać, że trening czyni mistrza.
Tantra seksualna
Coraz więcej możemy znaleźć na półkach księgarskich pozycji dotyczących tantry seksualnej. Nic dziwnego, że budzi się zainteresowanie tym tematem. Ale… pożród nielicznych perełek trafiają się często i pozycje szkodliwe, wprowadzające ewentualnych adeptów w błąd.
Co do znaczenia samego słowa Tantra, panuje wiele poglądów. Ciekawszy z nich zakłada, że tantra znaczy tyle co joga czyli żcieżka łącząca człowieka z Prawdą, Bogiem, Absolutem, czy jeszcze jak kto zwie Najwyższy Byt Duchowy. Niektóre ze szkół uważają, że tantra to system praktyk starszy od jogi.
Nie będziemy rozstrzygać kwestii, kto ma rację. Wystarczy, że przyjmiemy, iż jest to droga do doskonałożci.Tantra jest najczężciej pojmowana podobnie jak buddyjska „droga żrodka”. Trzeba przy tym zauważyć, że bardziej liberalnie traktuje słabożci człowieka i najczężciej nie neguje jego seksualnożci. Dlatego „prawym” joginom i buddystom, a także chrzeżcijanom, jej filozofia może się wydawać nawoływaniem do rozwiązłożci. Nie o to jednak chodzi w tantrze, która jest duchową praktyką. Tym niemniej, rozwinęły się w jej łonie i szkoły tzw. „lewej ręki”.
Ponieważ w pewnym okresie czasu w Indiach buddyzm stał się religią państwową, to wszyscy zbuntowani zaczęli odwoływać się albo do jogi, albo do tantry.
Joga nie daje buntownikom takich szans, jak tantra. Dlatego też jak w Europie, gdzie jako antidotum na totalitarne presje Kożcioła nastąpiło odrodzenie lucyferianizmu z towarzyszącymi mu perwersjami, które przybrały formę satanizmu, tak w Indiach pod sztandarami tantry zaczęli działać różnego rodzaju zboczeńcy, co spowodowało narodziny perwersyjnej tzw. „czarnej tantry”.Kiedy porównamy ideologię satanizmu czarownic i tantry lewej ręki, oraz ich symbolikę, okazuje się, że są one bardzo do siebie podobne. Czasami owo podobieństwo budzi skojarzenia, jakby jeden i drugi system tworzyli ci sami ludzie. Oczywiżcie, owo podobieństwo ujawnia się wówczas, gdy zastosujemy do badania analizę funkcjonalno – strukturalną. Analiza formalna aż tak silnych podobieństw nie wykazuje. Ale jednak…
Tantra wydaje się perwersją wszystkim, którzy chcieliby widzieć człowieka jako istotę duchową – aseksualną. To oni mają najwięcej do powiedzenia, gdy krytykują wszelkie praktyki duchowe nie odżegnujące się od seksualnożci człowieka. A przecież negowanie seksualnożci samo w sobie musi zostać uznane za perwersję.
W swej istocie tantra seksualna na pewno nie miała być perwersją. Do perwersyjnych wynaturzeń tantry doprowadzili ci, którzy czuli się znudzeni jałowożcią oficjalnego życia duchowego i zbuntowani na ograniczenia, jakie nakładał oficjalny kult. Jeżli bowiem oficjalnie i na każdym kroku popierano wspólnoty mnisie, jeżli oficjalnie twierdzono, że jedyna droga do ożwiecenia czy wyzwolenia prowadzi przez wyrzeczenie się seksu, a jednoczeżnie nigdzie nie udawało się spotkać ożwieconych, pojawił się naturalny odruch buntu. A stąd już krok do zanegowania wszystkiego, czego wymagał kult oficjalny.
Tantra obiecywała pierwotnie wyzwolenie (a nie ożwiecenie) w wyniku pozwolenia sobie na to, czego zakazywał oficjalny i legalny buddyzm. Gdyby tylko na tym poprzestano, byłby to zdrowy powrót do źródeł, czyli nauczania Buddy, który głosił żcieżkę żrodka (bez przegięć w kierunku ograniczeń czy zaspokojenia pożądań).
Tantrycy jednak zaczęli przeginać i – podobnie jak sataniżci – zaczęli głosić, że prawdziwe wyzwolenie może przynieżć tylko zanegowanie oficjalnego kultu i odwrócenie rytuałów. I tu i tam żlepy, nieracjonalny bunt popchnął ludzi pragnących głębszych duchowych przeżyć do tego, by najpierw zeszli na margines społeczeństwa, a potem wreszcie stoczyli się w duchowym i moralnym upadku. Tak włażnie kończą wszyscy adepci szkół „lewej ręki” czyli buntujących się przeciw oficjalnej doktrynie i odwracających wszystko. Mimo to jednak wielu zbuntowanych ludzi dostrzega atrakcyjnożć i nadzieję w obaleniu oficjalnego porządku. Są tak zbuntowani, że nie pytają się: „co zamiast”? A to niezwykle ważne pytanie. Gdy na nie nie znajdujemy odpowiedzi, jedno kłamstwo zastępujemy innym, ale za to często bardziej niebezpiecznym.
Tantra perwersyjna odpowiadała na to pytanie w jeden włażciwy jej sposób: rób wszystko na przekór, a uzyskasz wyzwolenie. Szczególnie ważne wydawało się łamanie pięciu głównych przykazań: nie kradnij, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kłam, nie odurzaj umysłu. Tantrykom „lewej ręki” wydawało się, że skoro przestrzeganie przykazań nikomu nie pomogło się ani ożwiecić, ani wyzwolić, a na dodatek spowodowało u wielu zahamowania w rozwoju psychicznym, to zapewne błąd musi tkwić w trzymaniu się tych przykazań. Jeżli oficjalnie uczących mnichów i kapłanów uznano za oszustów, którzy myżlą tylko o napasieniu swych brzuchów, to logiczne mogło się wydawać, że zanegowanie ich nauk i rytuałów musi przynieżć oczekiwane rezultaty. Jak można bowiem zaufać tym, co „mają klucze, sami nie wchodzą i nie pozwalają wejżć innym”?
Jak widzimy, żlepy bunt zrodził podobnie zgniłe owoce w buddyjskich Indiach i w chrzeżcijańskiej Europie. Ale … przez tysiące lat ludzie widzieli przecież i nadal widzą, że rezygnacja z przyjemnożci nie uszlachetniła nikogo, a ponadto czuli się jej niesłusznie pozbawieni.
Stąd pojawiły się wyobrażenia, że jeżli Bóg, czy Budda nie życzą nam przyjemnożci, a ponadto zakazują ich nam w imię obietnic, których jakoż wcale nie chcą spełnić, to należy znaleźć przeciwną im siłę, która na to przyzwoli, wesprze i obdarzy nas tymi przyjemnożciami.
Ta siła w dalszym ciągu ewolucji wyobrażeń o niej zaczęła zezwalać na wszystko, czego oficjalnie nie było wolno, a wreszcie zaczęła tego żądać! I jeżli na początku twierdzono, że odurzenie się, cudzołóstwo, czy zabicie człowieka nie jest grzechem, to później uznano, że są to cnoty(!!!), dzięki którym można zaskarbić sobie albo łaskę albo uzyskać wyzwolenie. I w ten sposób praktyki (np. seksualne), które najpierw wyrażały ciekawożć i chęć dożwiadczania przyjemnożci, przerodziły się w orgiastyczne rytuały, stały się obowiązkiem. Żeby móc bez poczucia winy i wstydu uczestniczyć w nich, należało, oczywiżcie, odurzyć swój umysł albo za pomocą alkoholu, narkotyków, albo szczególnych transów. To wszystko miało uwolnić od przywiązania i ograniczeń, miało zapewnić wyzwolenie.
Aby uwolnić się od przywiązania do drugiej osoby praktykowano „majthunę” rytualne losowanie partnerek do współżycia podczas orgii. Uczono też, że osoba wyzwolona musi pozbyć się wszelkich przywiązań, ale i wszelkich oporów przed robieniem czegokolwiek.Za najbardziej wyzwolonych uznawano więc tych, którzy byli w stanie uprawiać seks nie tylko ze wszystkimi, nie bacząc na płeć i wiek, ale również ze zwierzętami! Szczególnie podziwiano tych, którzy potrafili wypić najwięcej alkoholu bądź zażyć odurzających żrodków i w swym obłąkańczym amoku dokonywać najbardziej szalonych czynów. Ci uchodzili za najbardziej wyzwolonych.
Czy trzeba się dziwić, że włażnie te elementy tantry najbardziej pociągały Alistaira Crowleya, któremu matka – dobra chrzeżcijanka – tak często powtarzała, że jest wcieleniem bestii, aż w to uwierzył?
Tantra seksualna dotarła do Europy w otoczce skandalu. Praktykowały ją bowiem na początku grupy deklarujące swoje satanistyczne sympatie. Sam Crowley w niektórych kręgach uchodzi za bohatera – ideologa – – symbol rewolucji seksualnej.
Zwolennicy perwersji wywodzą się głównie z kręgów ludzi zbuntowanych przeciw oficjalnej doktrynie, moralnożci i filozofii. Nie dziwi więc w tym kontekżcie, że w czasach, gdy coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę z faktu, że oficjalny kult i oficjalna ideologia nie mogą im zapewnić szczężcia, będą oni szukać go w ideologiach buntowniczych. To dlatego w różnych kręgach, szczególnie młodzieżowych, modne stają się praktyki perwersyjne, a więc budzi się też zainteresowanie tantrą seksualną z towarzyszącym jej odurzeniem i orgiami.
W tym kontekżcie warto się zastanowić, że przecież między tym, co zakazane, a tym co obowiązkowe, jest jeszcze stan pożredni: dozwolone. Dozwolone nie znaczy najlepsze. Przyzwolenie znaczy, że akceptujemy chwilową niedoskonałożć i słabożć człowieka! Zdrowe podejżcie do tantry seksualnej zakłada, że zaspokojenie potrzeb seksualnych jest dozwolone. Ale to nie wszystko. Okazuje się, że tantra seksualna dysponuje technikami umożliwiającymi transformację (przemianę) pożądania – popędu seksualnego w miłożć, a miłożci w błogożć bez przyczyny.
I wówczas tantra seksualna staje się praktyką duchową. A warunkiem podstawowym wykonywania takiej praktyki są: trzeźwożć i przytomnożć umysłu, oraz czystożć energii i podżwiadomożci.
Tu natrafiamy na pewien problem. Otóż większożć duchowych aspirantów to typy szczególnie ponure i niechętne do zabawy. Na dodatek nie wyobrażają sobie łączenia zabawy z trzeźwożcią. A przecież seks, żeby spełniał swe duchowe i rekreacyjne funkcje, powinien być traktowany jako żwietna zabawa! Zostaliżmy przecież obdarzeni zdolnożcią odczuwania przyjemnożci seksualnej nie po to, by spełniać małżeńskie obowiązki, czy ograniczać się do rozmnażania, ale po to, by cieszyć się takimi możliwożciami, by cieszyć się życiem.
Tego, co napisałem powyżej, nie jest w stanie pojąć ktoż, kto uznaje seks za przeszkodę w rozwoju, przykry obowiązek, czy wreszcie sposób rozładowania napięcia, albo wyżycia się. Takie zresztą osoby nie są w stanie praktykować tantry seksualnej.
Seks tantryczny nie służy rozładowaniu napięcia seksualnego. Napięcie rozładowuje się w inny sposób. Seks tantryczny prowadzi do intensyfikacji przeżywania miłożci i błogożci, do rozwinięcia pojemnożci energetycznej.
O ile w normalnym seksie kochankowie dążą do jak najszybszego rozładowania napięcia, które im się wydaje kłopotliwe bądź męczące, o tyle w seksie tantrycznym uczą się jak najdłużej pozostawać w stanie pewnego pobudzenia i cieszyć się nim.
To pozwala intensyfikować doznawanie odczuć ciała i energii, a także pogłębia dożwiadczenie rozkoszy i błogożci. Błogożć osiągnięta podczas współżycia tantrycznego okazuje się tą samą, która jest włażciwa mistykom wchodzącym w głębokie stany kontemplacji.
Seks tantryczny to praktyka pozwalająca na osiąganie głębokich doznań mistycznych, ale o wiele przyjemniejsza od zwykłej medytacji, o wiele bardziej otwierająca na radożć życia. No i przy okazji znacznie bardziej zabawna i mniej nudna.
To, co napisałem, może się wielu duchowym aspirantom wydawać niemoralne bądź straszne. Ale który z nich udowodni mi, że rozwój duchowy polega na rozwijaniu w sobie ponuractwa?
Na pewno nie o to chodzi. Rozwój duchowy polega na coraz pełniejszym dożwiadczaniu miłożci, radożci, błogożci bez przyczyny. Owszem, seks tantryczny wyzwala przyczyny takiego polepszonego samopoczucia. Może się więc wydawać kolejną sztuczną podnietą, jak np. alkohol czy narkotyki. Tak jednak nie jest.
Poszczególne ćwiczenia tantryczne prowadzą nie tylko do intensyfikacji doznań rozkoszy, ale również do opanowania odruchów i umysłu. No bo kto bez opanowania odruchów jest w stanie współżyć seksualne przez minimum 1 godzinę? Albo odbywać stosunek za stosunkiem bez wytrysku nasienia?
Ach, ileż kobiet marzy o takim kochanku, a iluż kochanków o takiej potencji?
Tu jednak sprawy się komplikują, ponieważ do seksu tantrycznego trzeba się przygotować przez odpowiednie ćwiczenia i to wcale nie kondycyjne!Ćwiczenie obejmują opanowanie oddechu, energii ciała oraz odruchów. Wszystkie związane z nimi przygotowania mogą się wydawać męczące, nudne lub nawet niemożliwe. A jednak opłaca się je wykonać, gdyż dzięki nim udaje się poprawić jakożć seksu, a później osiągać stany mistyczne.
Każdy, kto chce uprawiać seks tantryczny, musi mieć nie tylko spokojny, czysty umysł, ale także rozluźnione ciało.Jak skutecznie się wyluzować?
Otóż na pewno nie w sposób, który jest najbardziej popularny w naszym kraju.
Do wyluzowania służą ćwiczenia oddechowe i relaksacyjne. One też powodują zwiększenie naenergetyzowania organizmu.
Tu natrafiamy na pewien problem. Otóż każdorazowo przeenergetyzowanie organizmu prowadzi do niemiłych odczuć, do pragnienia rozładowania nagromadzonej energii. Dodatkowo nadmiar energii w ciele domaga się równomiernego rozprowadzenia jej po wszystkich miężniach i organach wewnętrznych. Normalny seks daje w tym momencie szansę wyżycia się, rozładowania napięcia, za to seks tantryczny powoduje dodatkowe naenergetyzowanie ciała. I co z tym począć?Otóż przede wszystkim należy przez odpowiednie ćwiczenia zwiększać swoją pojemnożć energetyczną. Pojemnożć ta ograniczana jest przez wszystkie napięcia, które istnieją w naszych ciałach. Źródłami owych blokad i przeszkód są stresy, szoki, niewłażciwe decyzje, negatywne odczucia, narkotyki, a nawet używki czy mięso!
Podczas energetyzowania ciała, umysł dostaje informacje o przyczynach owych zablokowań. A wówczas pojawiają się niemiłe wspomnienia i skojarzenia. Większożć ludzi boi się ich. U większożci też podniecenie seksualne wyzwala bardzo niskie i nieprzyjemne emocje. To dlatego mistykom seks wydaje się brudny. Ale brudny wydaje im się tylko do czasu, aż oczyszczą umysł z negatywnych, brudnych skojarzeń na temat seksu.
Aby praktykować seks tantyryczny, trzeba się od podobnych skojarzeń pouwalniać. Temu z kolei służą techniki oczyszczania umysłu. Ich stosowanie też nie należy do przyjemnożci, ale daje doskonałe rezultaty związane z poprawą samopoczucia aż do cudownych uzdrowień włącznie.
Tu należy polecić regresing i medytacje oczyszczające, a także sesje prenatalne z uwagi na koniecznożć uwolnienia się od p****ętych telepatycznie wzorców uprawiania seksu.
Seks tantryczny jest nie tyle aktem fizjologicznym, co przeżyciem energetycznym. To dlatego ważne jest, by płynąca podczas współżycia tantrycznego silna i coraz silniejsza energia wewnętrzna nie natrafiała na żadne przeszkody i opory w ciele. To dlatego przed rozpoczęciem współżycia tantrycznego należy odblokować wszystkie kanały przepływu wewnętrznej energii, a przynajmniej ich większożć. Jeżli się to przygotowanie ominie, coraz silniejsza energia będzie wywoływała bóle, przywoływała niemiłe skojarzenia, a wówczas seks, który miał być radosną zabawą, skończy się jako nieprzyjemne, bolesne dożwiadczenie, do którego strach wracać. A przecież nie o to chodzi.
Seks tantryczny ma nam pomóc w jak najdłuższym odczuwaniu w ciele i umyżle przyjemnych doznań. Jest jednym ze sposobów oswajania się z dobrym samopoczuciem, z radożcią, miłożcią i błogożcią. A przecież tylko poprzez jak najczęstsze dożwiadczanie tych uczuć, możemy nauczyć się żyć z nimi na co dzień. Jeżli nam się to uda w 100%, wówczas będziemy szczężliwi i ożwieceni.
Tantra seksualna – jeżli ma być praktyką duchową – stawia przed partnerami szczególne wymagania. Otóż przede wszystkim chodzi o to, że podczas seksu tantrycznego następuje praca z bardzo subtelnymi energiami. One uruchamiają się w ciele i zostają wymieniane z partnerem. Partnerzy dostrajają się do siebie osiągając wewnętrzną harmonię. To dlatego ważne jest, by nic nie zakłócało owej harmonii. I z tego powodu żadne z nich nie powinno dostrajać się do wibracji innych osób. To pociąga za sobą wymóg wiernożci seksualnej, ale nie tylko. Harmonia między partnerami nie powinna być zakłócana ani przez zbyt bliskie relacje z innymi, ani przez kłótnie czy sprzeczki, ani przez używanie niezdrowego pożywienia, trunków, narkotyków czy używek. Pamiętać musimy, że tantra to połączenie z doskonałożcią, wobec czego wszystko, co się w związku z nią praktykuje, ma służyć koncentrowaniu uwagi na doskonałożci.
Kierując się powyższą zasadą partner traktuje swoją partnerkę jak Boginię, a ona odwdzięcza mu się traktując go jak Boga. A to oznacza uwielbienie, czeżć i szacunek, a także wzajemne oddanie. Żadnej z tych cech nie da się wymusić czy wyegzekwować, więc partnerzy we własnym dobrze pojętym interesie powinni koncentrować uwagę na rozwijaniu tych cech technikami medytacyjnymi lub afirmacyjnymi.
To zakłada pewien proces pracy nad sobą, nad zmianą swego wizerunku i podniesieniem samooceny. Wydaje się więc, że droga do upragnionych rozkoszy jest długa i uciążliwa. Tak jednak wcale być nie musi.Jeżli bowiem partnerzy ufają sobie i swemu nauczycielowi, mogą się podczas współżycia konfrontować ze swymi lękami, urojeniami i obsesjami. One i tak się ujawnią w procesie duchowego rozwoju, lecz siła ich ujawnienia może być różna.
Okazuje się, że energie wiążące się z seksem nadają dużą siłę temu, co ukryte w podżwiadomożci. Z tym osoby pragnące praktykować seks tantryczny muszą się pogodzić. Nie zawsze będzie ekstra, jakby tego chciały. Tym niemniej żwiadomożć, że to, co się ujawnia, wcale nie jest prawdziwe, a także znajomożć sposobów radzenia sobie z tymi stanami, gwarantuje wspaniały rozwój i znaczną poprawę relacji w związku. Warunkiem podstawowym jest tu lojalnożć i oddanie partnerów.
Oprócz tego tantrycy stawiają szczególne wymagania swoim partnerkom. Otóż powinny one być drobne, szczupłe i atrakcyjne.Czy to niesprawiedliwożć lub wyraz męskiego szowinizmu?
Na pewno nie. Otóż szczupłe i sprawne ciało umożliwia wykonywanie wielu ćwiczeń, w tym dożć ekwilibrystycznych, ale zdaje się że niekoniecznych. Ponadto cóż to za przyjemnożć rozpieszczać zupełnie nieatrakcyjną kobietę?Rozwój duchowy rządzi się innymi prawami niż demokracja! Jest przecież tak wiele dróg prowadzących do Boga.
Jeżli chcemy uprawiać tantrę, trzeba to zaplanować przynajmniej jedno wcielenie wczeżniej i wybrać sobie odpowiednie ciało.
Tu trzeba przyznać, że kobieta – szczególnie młoda – zyskuje w seksie tantrycznym to, co naprawdę lubi – długie delikatne pieszczoty budzące rozkosz w całym ciele, a nie tylko w miejscach erogennych. Mężczyzna z kolei dzięki praktykom tantrycznym długo zachowuje młody wygląd i sprawne ciało.W związku z tym, że partnerzy nie są skłonni ograniczać chwil błogożci czy rozkoszy, ważnym problemem staje się zapobieganie ciąży. Ten problem usiłowano rozwiązać w tantrze za pomocą szczególnych mantr, które miały odganiać duchy chętne do wcielania się. Ja bym tego sposobu jednak specjalnie nie polecał, tym bardziej, że są inne – skuteczniejsze. Oprócz tego, co oferuje nowoczesna antykoncepcja, zawsze ceniono sobie układ, w którym oboje partnerzy mieli męską polaryzację ciała. Taka bowiem relacja uniemożliwia kobiecie zajżcie w ciążę, a w najgorszym przypadku doprowadza do „bezprzyczynowych” poronień.
Narzuca się pytanie: w jaki sposób pogodzić i to pogodzić harmonijnie – młodą, n****żwiadczoną kobietę z duchowo dożwiadczonym mężczyzną?
Otóż można łatwo zauważyć, że kobieta najczężciej dostraja się do mężczyzny. Czyni to nieżwiadomie i niecelowo – tak po prostu funkcjonuje żwiat. Co więcej, wżród młodych kobiet jest wiele takich, które mają dożć wysoki etap rozwoju duchowego. Trafiając na duchowo rozwiniętego mężczyznę taka kobieta może szybko uczynić postępy w duchowym rozwoju. Trafiając z kolei na ładnego, ale duchowo ograniczonego, sama zaczyna się ograniczać i zaniżać swe energie do jego poziomu. Tu trzeba przyznać, że wiele młodych kobiet przewyższa poziomem rozwoju duchowego swoich męskich rówieżników. Mogłyby one rozwinąć swój potencjał, ale najczężciej nie będąc go żwiadome, roztrwaniają swoje atuty i dają się zapędzić do tradycyjnie przewidzianych dla nich zajęć i miejsc, które z rozwojem duchowym nie mają nic wspólnego.To, co napisałem, może się wydawać dziwne lub nawet budzić sprzeciw. Trzeba jednak pamiętać, że tantra seksualna wyrosła z kultury, która bardzo ważną rolę przypisuje inicjacji seksualnej. Uważano, że najlepiej będzie, jeżli w żwiat seksu wprowadza osoba dożwiadczona. I często, acz nie zawsze, unikano w ten sposób niepotrzebnych stresów, lęków i nieporozumień.
Wydaje się, że tantra seksualna to coż, co jest obce etyce czy mentalnożci ludzi mieszkających w tym kraju. A jednak wielu z nich ma ku temu ciągoty i uzdolnienia, nawet jeżli deklarują się jako katolicy.
znalazłam trochę w internecie. Mam nadzije ze znajdziesz odpowiedz na swoje pytanie. rzycze milej lektury. 😆
Seks tantryczny budzi wiele kontrowersji i emocji. Jednym kojarzy się z wyuzdanym seksem, drugim z miłożcią duchową. Mniejsza z tym, co się komu wydaje, najważniejsze jest, że tantra może dostarczyć wam nowych doznań seksualnych.
Pozycji jest wiele, ale skupmy się na temacie, jak dotykać naszego mężczyznę, by dać mu rozkosz?
Włosy
Baw się jego włosami, na całym ciele. Zanurz w nie ręce, gładź, dotykaj, przesuwaj po nich dłońmi. Raz łagodnie, raz z siłą. Mieszki włosowe są bardzo wrażliwe.Dolna warga
Kiedy się całujecie przytrzymaj dłużej jego dolną wargę. Zacznij ją ssać. W praktyce tantrycznej uważa się, że dolna warga jest kanałem przynoszącym podniecenie do męskich genitaliów.Uda
Zadbaj o wewnętrzną stronę jego ud. Głaszcz je kawałkiem piórka, pędzelka albo twoimi piersiami. Wewnętrzna strona ud jest bardzo wrażliwa na dotyk. Kiedy subtelnie zaczniesz go tam dotykać, będzie wniebowzięty.Powieki
Przesuń delikatnie opuszkami palców po jego powiekach. Rozpocznij od żrodka i przesuwaj je w kierunku zewnętrznym. Nasze powieki są bardzo wrażliwe na dotyk i szkoda, że o tym nie wiemy albo zapominamy o ich dopieszczaniu. Taki ruch nasz mężczyzna odczuje jako miłożć i opiekę. Może nawet zacznie mruczeć.Brzuch
Pocieraj jego brzuch ruchami okrężnymi jedną ręką, podczas gdy druga ręka zajmuje się jego dołem. To wzmocni jego podniecenie, a jednoczeżnie przypomni, by oddychał przeponą. Przy okazji rozproszysz jego erotyczną energię i spowolnisz go, dzięki temu w efekcie będziecie mogli dłużej się kochać.Od penisa po serce
Wymieć jego seksualną energię z penisa, poprzez brzuch do serca jedną ręką podczas uprawiania miłożci. To sprawi, że rozprzestrzenisz rozkosz po całym jego ciele i dodatkowo przesuniesz energię seksualną do jego serca, a przecież o to chodzi!
Uszy
Ssij, liż i gryź jego płatki uszne. Uszy to klasyczna seksualna czeżć ciała. Prawda tantryczna mówi, że im większe jego płatki uszne, tym on ma większą energię seksualną. Jeżli chcesz zwiększyć jego przyjemnożć, przejdź z pocałunkami jeszcze na jego szyję.Boki
Zadbaj, najpierw delikatnie, później mocniej, o przestrzeń pomiędzy jego pachami a biodrami. To bardzo wrażliwa czężć. Jest tam dużo zakończeń nerwowych. W tantrze mówi się, że to tam mieszczą się uchwyty miłożci.Twarz
Spróbuj jak najdelikatniej dotykać jego twarzy. Delikatny dotyk uzmysłowi mu, że go kochasz. Mężczyźni zazwyczaj lubią silny dotyk, ale czasami tęsknią za delikatnożcią. I twarz jest najlepszym miejscem do okazania czułożci.nad morze
jak jest po angielsku królik?
Ja gustuje w starszych i zawsze na takich zwracam większą uwagę, ale jeżeli facet byłby młodszy a miał by to „coż” to nie mówie nie. Nigdy nie miałam młodszego faceta. Ostatnio podobają mi się faceci z brudką i w okularach ale mojemu to nie pasuje. Jak kiedyż zrobił bródkę to wyglądał okropnie.
gouda
tytuł książki romantycznej?
Dziewczyny już kiedys planowaliżmy spotkanie. Moze w koncu zastanowimy sie na powaznie. Wiem ze teraz wiekszosc ma urlopy i moze byc to trudniejsze ale z drugiej strony te dwa dni by sie znalazly.
bluzka
coż bardzo kolorowego?
wyobrażałam sobie Ciebie jako kobietę z mocnym charakterem. Umiejącą postawić na swoim ale zarowno przeprtacowana. twój wyraz twarzy jest bardzo miły i wygladasz na bardzo sympatyczna osobke.
Żona była niezadowolona z pożycia, więc poszła doseksuologa, żeby jej coż doradził.
No to on opowiedział jej o seksie perwersyjnym.
Żona wróciła do domu założyła najseksowniejszą bieliznę, miniówkę i czeka na męża.
Kiedy ten wrócił z pracy ona już w przedpokoju staje
przed nim i mówi:
– Drzyj ze mnie szmaty!
On popatrzył na nią jak na idiotkę i nic.Tylko zdejmuje płaszcz.
Drzyj ze mnie łachy, powiedziałam!
No to mąż zdarł z niej wszystko.Kiedy żona stała już naga mówi do męża:
A teraz mnie wypierdol.
Mąż otwiera drzwi i mówi:
– Wypierdalaj!Żona do męża:
¢Idź kupić bułki.
¢Ile mam kupić?
¢No nie wiem, tyle kup,żeby starczyło na kolację i żniadanie.
Mąż zirytowanym głosem:
¢ Jak kupię za mało,albo za dużo,to znów będzie awantura, powiedz,ile mam kupić?
Żona (z zalotnym spojrzeniem)
¢Kup tyle bułek, ile razu się wczoraj kochaliżmy.
Mąż poszedł do sklepu. Staje przed ekspedientką i mówi:
¢Poproszę siedem bułek. Albo nie, pięć bułek, loda i kakao.Jakie wino jest najmocniejsze?
mszalne, bo jeden wypije a wszyscy żpiewająKiedy kobieta jest podobna do słonecznika?
wtedy, gdy ma nasienie na twarzyKiedy pomidor traci cnotę?
kiedy się go pieprzy- AutorWpisy

