mhmm
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
czy nie widzisz, że on chce, żebyżmy zaakceptowali to co on myżli?
Stary… hehe… tu nie chodzi nawet o sam fakt, że uważam, że jak kogoż wybiera się na stały związek to trzeba mieć jakież kryteria, żeby się nie przejechać..
tu chodzi o to, że wszystko ma wiele stron. Ty widzisz to co zasadniczy pisze jako zimną kalkulację.. ja widzę że to co myżli robi dla niego coż ważnego – odgradza go od dożwiadczeń, w których mógłby sobie nie dać rady, których po prostu się boi. wydaje mi się, że nie potraficie zrozumieć, że on to uważa za dobre dla siebie. moje zdanie jest takie – niech chłopak trzyma się swoich zasad, jak pozna co to seks i partnerstwo i przestanie się ich bać, to przyjdą inne zasady i inne kryteria..
to dobrze, ja to akceptuję. to jest naprawdę ok, zasadniczy. masz kryteria takie jakie masz, więc żyj w zgodzie ze swoimi zasadami.
całego żwiata do tego nie przekonasz.. po prostu idź, znajdź sobie dziewczynę i zakończ temat, ok?
ale ja nie rozumiem kto Ci każe szukać „niegrzecznej” kobiety.. znajdź sobie grzeczną, jak niegrzeczna Ci nie pasuje.. nie rozumiem po co dorabiać do byle g… ideologię..
skoro pisze to co pisze to widocznie potrzebuje porady, albo potwierdzenia że robi dobrze.
z tymi różnicami to bym jednak nie przesadzał… kobiety mają pewne potrzeby już z racji tego że są kobietami.
ale zasadniczy, musisz wiedzieć, że nawet kobieta która miała jednego partnera seksualnego wcale nie musi być jakaż megadożwiadczona.. myżlę, że po prostu naoglądałeż się pornosów i myżlisz że każdy w życiu robi to co na nich jest…
ale tu nie ma co czytać… wysililibyżcie się i byżcie napisali z 5 zdań więcej w każdym pożcie.. bo to do niczego nie prowadzi, rozmawiacie w kółko o tym samym i nie pamiętacie co było na poprzedniej stronie.
nie, nie jest tak.. po prostu lubią męskich gożci, nie przesadzaj, ok?
nie możecie sobie pogadac na gg? już 4 temat o tym samym.. eh.. 😕
to poszukaj sobie innej i ogólnie znaj swoją wartożć
kobieta nigdy praktycznie nie mówi o przeszłożci seksualnej
nieprawda… zależy jak się ją o to spyta i czy już ufa…
Nie mogę ingerować w przeszłożć partnera… i kazać mu pisać życiorys cały… liczy się to co jest między nami od dnia, godziny, minuty w której się poznaliżmy Smile a takie wypytywanie, ile? co? po co ? na co ? tylko niszczy związek, zaufanie i prowadzi do…. do niczego
a nie przyszło Ci do głowy że można robić i jedno i drugie??
problem tylko w tym, że najczężciej na początku związku – ludzie udają kogoż kim nie są – „starają się”… i partnerzy nie widzą nawzajem siebie prawdziwych… tylko wymyżlonych. dlatego warto wiedzieć coż o przeszłożci partnera i obserwować to w jaki sposób o niej mówi.i tak przy okazji… skoro uprawianie seksu z kim się chce jest takie ok i w porządku – to dlaczego niby zwierzanie się na te tematy miałoby być czymż niszczącym związek i zaufanie? ooo, jaka szkoda, czyżbyżmy odkryli źródło problemu nieakceptowania przeszłożci seksualnej partnera? tak, tak moi drodzy – zazdrożć, zazdrożć, zazdrożć.. i zwykła ludzka potrzeba bycia kimż wyjątkowym. i każdy tak ma, więc już możecie zejżć z poziomu oceniania zasadniczego z góry.
no sory, kobieta to nie przedmiot
i mówi to dziewczyna, która kilka stron wczeżniej sama oceniała kogoż „jak przedmiot”. tak, tak!! brałaż wiek, poglądy na seksualnożć, ilożć partnerów seksualnych, brak obycia z kobietami – jako wyznacznik wartożci zasadniczego!
wybacz ale… jak sama widzisz, każdy ocenia po swojemu i ma do tego takie samo prawo… każdy tak samo głupi… zależy z której strony spojrzeć.
Ale już mi się nie chce szukać cytatów twoich i dziwkach, blacharach, puszczalskich … TO JEST OBRAŻANIE…
problem w tym, że niektóre kobiety zasługują na takie miano, a zasadniczy pisał, że jest dla niego ok, jeżli kobieta miała 1-2 partnerów z miłożci.
o ilożci partnerów seksualnych powinno się drugą osobę informować od razu gdy widać, że relacja jest coraz bardziej zmierzająca ku byciu w związku. chociażby ze względu na to, że kobieta może mieć jakąż chorobę weneryczną i po prostu ze względu na zwyczajną uczciwożć.
jak od razu rzucisz hasło, że nie odpowiada Ci jak miała wielu partnerów, to nie licz na to, że powie Ci prawdę. po prostu spytaj w odpowiednim momencie i miej na to jakiż inny powód.
Kala, niestety dla wielu, nawet całkowicie normalnych dziewczyn – to czy chłopak uprawiał seks JEST wyznacznikiem tego czy jest mężczyzną czy nie, podobnie jak dla samych mężczyzn. łatwo jest być obalaczem mitów i mówić, że coż jest nieprawdą, stereotypy, srypy itd.. ale jak było na żwiecie, tak jest nadal.
i nie wiem dlaczego tak coniektórzy z was przedstawiają kurestwo w sposób groteskowy.. tipsy, solarium, ostry makijaż, pustostan w głowie – tak Waszym zdaniem wygląda puszczalska laska. niby walczycie ze stereotypami, a sami myżlicie stereotypowo – puszczalskie są również całkowicie wydawałoby się normalne, zwykłe dziewczyny, a taka co na puszczalską wygląda niekoniecznie taka jest, może ma po prostu kiepski gust. serio, gdyby dało się odróżnić ludzi po wyglądzie – żwiat byłby szczężliwszym miejscem.
do czego zmierzam? smutne jest to, że ludzie potrafią się jednoczeżnie puszczać i moralizować przedstawiając groteskowy obraz puszczania się jako kontrast do tego co oni robią. a między prostytutką, a kobietą która uprawia seks bez zobowiązań i miała wielu partnerów seksualnych jest więcej podobieństw niż różnic.
można lubić seks… ale jak robi się to z różnymi ludźmi bez zobowiązań, to lubi się zmiany partnerów seksualnych i seks z różnymi ludźmi. to nie jest to samo co lubić seks w stałym związku. mylicie dwie rzeczy.
można uprawiać seks ze stałym partnerem którego się kocha… ale sory, jak ktoż zaczyna się puszczać, to coż jest nie tak i trzeba to jasno powiedzieć.
Łukasz, to ile dziewczyn spotkałeż/poderwałeż – nie jest wyznacznikiem Twojej wartożci. jak to zrozumiesz, to będziesz o jeden krok do przodu.
generalnie zajmij się sobą i swoim życiem najlepiej.. rozwijaj się.. bo jak będziesz taki monotematyczny , to nie będziesz ciekawy i nie będzie o czym z Tobą rozmawiać.
przeszkadza mi to, że nie uważam wiedzy o antykoncepcji i o chorobach wenerycznych jako wystarczające do rozpoczęcia życia seksualnego.
i swoją córkę kiedyż nauczę, że seks to wiele, wieeeele ponad tą wiedzę, Moja Droga.
a na forum mam ochotę o tym porozmawiać, bo mi się tak podoba.
a myslisz ze majac 20-30-40 lat juz jestes dojrzaly do tego zeby uprawiac sex tylko dlatego ze masz okreslony wiek?? nie popieram ta wypowiedzia tego zeby jak najwczesniej uprawiac sex tylko wydaje mi sie ze ty znow opierasz swoje rozmyslenia statystykami lub innymi pierdolami wyczytanymi gdzies na necie.
statystyki a pierdoły wyczytane gdzież w necie to dwie różne sprawy,
można być niezależnie od wieku niedojrzałym, ale w tym temacie da się zgeneralizować w jakim wieku ludzie osiągają dojrzałożć. ci ludzie o których piszesz, to margines.
poza tym, ludzie, piszemy o okresie dojrzewania. emocje w okresie dojrzewania cechuje ich niestałożć, zmiennożć, przy równoczesnej ich dużej głębokożci. pojmowanie miłożci i seksualnożci w tym wieku jest jeszcze naiwne. i może się znaleźć jakaż czężć osób, która uważa się za strasznie dorosłych i gotowych na dożwiadczenia seksualne. jednak jest to tylko przedwczesne przekonanie, pod którym prawdziwej dojrzałożci i gotowożci po prostu nie ma. jest za to np. dążenie do niezależnożci, młodzieńczy bunt.
dlatego nie można mówić, że znajdzie się dojrzała jak na swój wiek 15 latka, więc wszystkie 15 latki mogą uprawiać seks i to jest ok, bo jest takie 'współczesne’. takie gadanie wynika z niedoinformowania na temat rozwoju człowieka. przecież takie dziecko dopiero co straciło mleczaki…
jakoż ostatnio modne zrobiło się mówienie 'nie ma żadnych zasad’ itd… ale żeby przekonać się, że jednak jakież zasady istnieją, wystarczy sięgnąć po pierwszą lepszą książkę.
- AutorWpisy

