partyzantka
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
będę bardzo zobowiązana 🙂 chociaż, biorąc pod uwagę fakt, że jak patrzę na tą stertę książek, jaka jeszcze na mnie czeka (niekoniecznie przyjemna), to trochę mnie to przeraża, że będę musiała dopisać do listy oczekujących kolejne, fajne lektury.
metoda jedna z najlepszych, zgodzę się, ale..czy aby na pewno bezpieczna na zimę? 🙂
niestety, ja czytam tylko 'maleńką’, więc nie pomogę,ale biorąc pod uwagę fakt, że autor pisze w pewnym stylu, to może warto się skusić na inne pozycje tej autorki? bo styl ów jest interesujący
a może na początek wizyta u dermatologa, by ten stwierdził, że wszystko jest w porządku, a najwyżej później suplementy, w stylu skrzypowity, hairokay, maseczek i sposobów babcinych?
wujek google dobra rada powie nam wszystko 😉
proszę bardzo- 'dogonić tęczę’, 'nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie pójdę do nieba’.I ja tą tendencję mam.Do tego, potrafię każdą, ale to każdą rozmowę przekształcić w rozprawę filozoficzno-egzystencjonalną. Takie, jakież, zboczenie małe 😉
Tak, jak napisałam już gdzież wyżej- książka ta posiada wiele wątków.Z racji tego gatunku, tak jak napisałaż, ma być szybko, przyjemnie, to te wątki pomijamy (co mi nie zawsze dobrze wychodzi 😉 ). Dlatego z czasem nasza wiedza na temat treżci książki może być znikoma, ale wtedy można sięgnąć po nią po raz drugi? Ja sobie przyjemnożci nie szczędzę 😉
rzeczywiżcie, wydaje się to być żałosne, ale tylko dlatego, że trzeba taką informację podawać. A sposób, nie powiem, chyba godny nażladowania 🙂
Tylko, czy my aby nie odbiegamy nieco, ciutkę od tematu? 😉osobom, które dobrze znasz i wiesz, że szanują cudzą włażnie, to owszem, pożyczać. choć i do tego mam opory, bo wiele osób szanuje cudzą własnożć, ale stosuje do tego jeszcze zwyczaj- nie oddawaj. Czego już zupełnie nie rozumiem. Nawet, jak zniszczone, to wypada oddać, albo odkupić. Ja chyba muszę znajomych zmienić..
akurat taka żwiadomożć, to tyczy się nie tylko ksiażek, ale i wszystkiego innego. Dlatego, dobry zwyczaj-nie pożyczaj 🙂
Masz rację, komplentny brak szacunku. A włażnie, jak tak książka zniszczona od noszenia i kartkowania, to też brak szacunku? bo mam taką swoją perełkę, którą niemalże wszędzie biorę, w prawie każdą podróż. I troszku się zniszczyła z tego powodu..
oczywiżcie, tylko podczas czatowania. A jakby się tak książka zapaskudziła,jakim olejem, czy cóż? 🙂
Czyli jednak bez zupy? wiedziałam, że jakiż haczyk musi być. ale, tak to się i cukinie, i bakłażana, i inne warzywka robi 🙂
ale..z tego, to się chyba zupa zrobi? spróbować zawsze warto. dziękuję zatem 😉
@poduszyciel wrote:
a próbowała klapeczka kiedyż zrobić smażone pomidory a?:)
że się zainteresuję, jak sie robi smażone pomidory? 🙂
włażnie, wersja=wizja 😉
odrzucać, jak odrzucać, ale pękami, to włosy nie rosną. po miesiącu łysina, jak nic.
- AutorWpisy

