- Ten temat ma 78 odpowiedzi, 24 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 13 lat, 12 miesięcy temu przez
Minerwa.
- AutorWpisy
- 23 maja 2010 o 15:00 #6666
Wczoraj zlapala mnie grypa- typowe objawy. Totalne wyczerpanie, bole miesni, bol gardla, glowy, temperatura. NNafaszerowalem sie witaminami, pije fervex. Dzis goraczki juz nie ma, ale pozostal nieprzyjemny bol gardla i taki „szczekajacy” suchy kaszel. Zastanawiam sie co robic czy isc do lekarza… znajac zycie to on mi przepisze antybiotyk a jak wiemy on nie pomoze mi na grype tylko zaszkodzi. Jednak boje sie powikłan pogrypowych (zapalenie oskrzeli szczegolnie). No i nie wiem co mam robic…
7 czerwca 2010 o 19:41 #172221Na grypę nie stosuje się antybiotyków.
Zrób tak zakup witaminę C, podziel na cztery dawki rozłożone po równo na dobę i łykaj po posiłkach. Nie stosuj leków w podobnym odstępie czasu.
Zwracaj uwagę na skład witaminy C ma być to czysta witamina(w dawkach 200-250mg na kapsułkę) nie rutinoskorbin. Dawka prawie gramowa szybko postawi Ciebie na nogi. Gdy poczujesz się lepiej zmniejsz dawkę do 200mg na dobę.Leż pod kocem(lepszy nisz kołdra) ile możesz i wietrz co jakiż czas pomieszczenie.
Jeżli uznasz za stosowne pójżcie do lekarza gdy ten przepiszę Ci antybiotyk ,a przy okazji stwierdzi ,że to grypa zmień lekarza,bo to patałach.
Ogólnie nic specjalnego Ci nie pomoże sam lekarz jeżli to faktycznie grypa i może co najwyżej przypisać żrodki na użmierzenie dolegliwożci i zbicia gorączki.Choć w sumie warto się udać ,bo może wystąpiły powikłania.
Przy wizycie zaznacz suplementację witaminą C.Pozdrawiam.
22 czerwca 2010 o 06:17 #172222Tak, przy grypie najgorsze są powikłania…
26 czerwca 2010 o 14:45 #172223Dokładnie, przy grypie nie brać antybiotyków bo i po co. Wyleczyć samemu, zmobilizować organizm by sam się pozbył choróbska. Pić herbatę z miodem, brać wit. c ewentualnie sporządzić sobie napój na rozgrzanie (ja do takiej hebaty z miodem dodaje ciutkę rumu) i leżeć. Ja takie przeziębienia i zapalenia gardła to zwalczam takim można nazwać naturalnym antybiotykiem jaki daje natura – propolisem. Przyrządzam sobie roztwór z propolisu bio 30 i heja na wirusy i bakterie.
9 lipca 2010 o 11:03 #172224No cóż… grypę najlepiej wyleżeć w łóżku!
9 lipca 2010 o 20:46 #17222513 lipca 2010 o 13:10 #172226@Kowal wrote:
@Yolka wrote:
No cóż… grypę najlepiej wyleżeć w łóżku!
Patrz ,zgadzamy się 😀 😈
Kowal – przynajmniej w tej jednej kwestii:) Kto wie może mamy więcej wspólnego niż sądzimy 😀
13 lipca 2010 o 17:13 #172227@Yolka wrote:
Kowal – przynajmniej w tej jednej kwestii:) Kto wie może mamy więcej wspólnego niż sądzimy 😀
13 lipca 2010 o 19:35 #172228Ja też uważam, że grypę najlepiej wyleżeć. I nie stosować przy tym antybiotyków, bo to tylko dodatkowo osłabi organizm. A na przyszłożć warto się zaopatrzyć w immulinę – ten preparat wzmacnia odpornożć, więc zapobiega takim dolegliwożciom jak grypa czy opryszczka. Jeżli ktoż będzie regularnie stosować, to długo go nic nie dopadnie.
13 lipca 2010 o 20:04 #172229A ja nie zalecam ,a wręcz odradzam algi. Nie zawierają wcale b12 jak powszechnie się twierdzi ,a nieaktywny związek ,który jest o podobnej strukturze i może prowadzić do niedoborów tej witaminy.Ważne przy tym,że jest to jedna z tych witamin ,której objawy przewlekłych niedoborów są nieodwracalne. Witamina owa występuje wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego.
8 sierpnia 2010 o 18:47 #172230A ja biorę algi tyle, że na cerę i jestem bardzo zadowolona. Algi podobno również obniżają LDL i to jest zdecydowany plus. A czuję się po nich naprawdę dobrze. Z kolei na grypę i przeziębienie łykam lakiml i gryporutin i herbatę z cytryną. Chleb z miodem również jest dobry, bo miód zawiera dużo dobrych mikro i makroelementów. Smaczne są również herbatki herbapolu, ale oczywiżcie to już kwestia gustu 🙂 Ale miętę pić warto.
10 sierpnia 2010 o 01:24 #172231@Olga123 wrote:
A ja biorę algi tyle, że na cerę i jestem bardzo zadowolona. Algi podobno również obniżają LDL i to jest zdecydowany plus. A czuję się po nich naprawdę dobrze. Z kolei na grypę i przeziębienie łykam lakiml i gryporutin i herbatę z cytryną. Chleb z miodem również jest dobry, bo miód zawiera dużo dobrych mikro i makroelementów. Smaczne są również herbatki herbapolu, ale oczywiżcie to już kwestia gustu 🙂 Ale miętę pić warto.
Wysokożć LDL nie ma takie znaczenia jak sądzisz, najważniejszy jest stosunek dobrego do złego.
10 sierpnia 2010 o 15:08 #172232Stosunek tez jest ważny (tak jak chyba wszędzie :))
Tym niemniej nie powiesz mi chyba, że wysoki poziom LDL jest dobry???
Bo się z Tobą wtedy zgodzić nie będę mogła 🙂
HDL jest super i łykanie tranu, czy też włażnie algi mogą go poprawić, tym niemniej nie należy zapomnieć o poziomie LDL.10 sierpnia 2010 o 16:31 #172233@Olga123 wrote:
Stosunek tez jest ważny (tak jak chyba wszędzie :))
Tym niemniej nie powiesz mi chyba, że wysoki poziom LDL jest dobry???
Bo się z Tobą wtedy zgodzić nie będę mogła 🙂
HDL jest super i łykanie tranu, czy też włażnie algi mogą go poprawić, tym niemniej nie należy zapomnieć o poziomie LDL.Zamiast tranu polecam beta karoten + omega3. Jeżli już przy kapsułkach jesteżmy to nigdzie nie poleca się ich w profilaktyce miażdżycy gdyż mają niską wartożć biologiczną i tłustych ,żwieżych ryb nie zastąpią.Ja tam algi odradzam ze względów wyżej wymienionych. Co do wysokożci LDL zależy od wysokożci HDL także wysoki to trochę pojęcie względne choć oczywiżcie się zgadzam,że jakąż normę trzeba trzymać. Spotkałem wielu ludzi z wyższym niż norma i zdrowych jak ryba ,a i odwrotnie także stosunek przede wszystkim. Ogólnie wiadomo ,że warto się zainteresować HDL ,bo duża czeżć osób zaniedbuje potrzebne tłuszcze. Jednak czytając badania na ten temat zawsze mówi się o kilku czynnikach ryzyka ,które zwiększają podatnożć na choroby układu krążenia. Ogólnie i tak nie suplementację ,a włażciwe żywienie oraz poziom aktywnożci fizycznej uznaje się za najważniejsze w profilaktyce i grupą większego ryzyka obarcza się mężczyzn m.in. ze względów genetycznych.
10 sierpnia 2010 o 17:22 #172234Tran łykam od 10 lat; poziom HDL mam bardzo wysoki, powyżej normy. Łykam w postaci kapsułek.
Koleżanka miała niski HDL, po 3 miesiącach łykania tranu w kapsułkach podskoczył jej o 10%.
Takie są fakty.
Mogę przedstawić badania lekarskie 😉
Beta karoten to nic innego jak witamina A. Bezpieczniejsza od niej i owszem, tym niemniej nie zaleca się suplementacji witaminą A z racji tego, że i tak mamy przekroczoną jej ilożć w produktach, które spożywamy (Tak w każdym razie słyszałam na wykładzie jakiejż sławnej Pani profesor, która zajmuje się tematyką witamin. Nazwiska nie powiem, bo nie pamiętam).Z resztą jeżli chodzi o ten temat, osobiżcie uważam, że ta dyskusja zaczyna przypominać trochę: co było pierwsze jajko czy kura 😉
Pozdrawiam - AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.


