- Ten temat ma 211 odpowiedzi, 15 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 18 lat, 3 miesiące temu przez
Olgus.
- AutorWpisy
- 8 lutego 2008 o 12:02 #105799
tak trzeba zrobić… na wszytsko najlepszy jest czas. Zapisalam sie na aerobik, w sumie ćwiczyłam intesywnie 3 lata, ale odkąd zaczeły sie te przeboje miłosne rok temu, wszytsko zarzuciłam, i chce jeszcze zapisac sie na angielski. Czas robi swoje i zazwyczaj też odwrac sytuację o 180 stopni…Ogólnie fakt porzucenia boli, ale jeszcze bardziej boli mnie to , że czuje że nic dobrego mnei nie spotka i ta bezcelowożć wszystkiego… PrzeżyŁam ostatnio żmierć kogoż bliskiego i to mnie załamało całkowcie, pogrzeb był w poniedziaŁek 🙁 przeraża mnie ta kruchożc życia i nieodwracalnożć sytuacji 🙁 …
8 lutego 2008 o 12:02 #105710tak trzeba zrobić… na wszytsko najlepszy jest czas. Zapisalam sie na aerobik, w sumie ćwiczyłam intesywnie 3 lata, ale odkąd zaczeły sie te przeboje miłosne rok temu, wszytsko zarzuciłam, i chce jeszcze zapisac sie na angielski. Czas robi swoje i zazwyczaj też odwrac sytuację o 180 stopni…Ogólnie fakt porzucenia boli, ale jeszcze bardziej boli mnie to , że czuje że nic dobrego mnei nie spotka i ta bezcelowożć wszystkiego… PrzeżyŁam ostatnio żmierć kogoż bliskiego i to mnie załamało całkowcie, pogrzeb był w poniedziaŁek 🙁 przeraża mnie ta kruchożc życia i nieodwracalnożć sytuacji 🙁 …
8 lutego 2008 o 12:58 #105800lexi kondolencje, ale musisz dac, rade
zreszta powiem Ci z autopsji, że ludzi przyciaga do wesolych, pelnych zycia, osob, a omijaja pesymistow.. wiec czy nie czasem warto wziasc sie za siebie i brac zycie garsciami?
8 lutego 2008 o 12:58 #105711lexi kondolencje, ale musisz dac, rade
zreszta powiem Ci z autopsji, że ludzi przyciaga do wesolych, pelnych zycia, osob, a omijaja pesymistow.. wiec czy nie czasem warto wziasc sie za siebie i brac zycie garsciami?
8 lutego 2008 o 21:09 #105801włażnie teraz tak robię, wchodzę, rozmawiam z ludźmi, bawię sie ale to nic nie daje… na drugi dzień i tak czuję się tak samo 🙁 ja chcę sie z nim zobaczyć, żeby mi to wytłmaczył i tyle, wiem, że to glupie, ale cóź…najgorsza jest ta niepewnożći czekanie, wrrrr….Czuj też że sama sie nakręcam, a to najgorsze…
8 lutego 2008 o 21:09 #105712włażnie teraz tak robię, wchodzę, rozmawiam z ludźmi, bawię sie ale to nic nie daje… na drugi dzień i tak czuję się tak samo 🙁 ja chcę sie z nim zobaczyć, żeby mi to wytłmaczył i tyle, wiem, że to glupie, ale cóź…najgorsza jest ta niepewnożći czekanie, wrrrr….Czuj też że sama sie nakręcam, a to najgorsze…
8 lutego 2008 o 21:28 #105802a zrob pierwszy krok i zmien nr gg…. zobaczysz ze bedzie łatwiej..
wejdz na np. czta i wylej swe frustracje na obce osoby… pogadaj, pozal sie… a moze poznasz kogos ciekawego (niekniecznie milosc ale pokrewna dusze?)
8 lutego 2008 o 21:28 #105713a zrob pierwszy krok i zmien nr gg…. zobaczysz ze bedzie łatwiej..
wejdz na np. czta i wylej swe frustracje na obce osoby… pogadaj, pozal sie… a moze poznasz kogos ciekawego (niekniecznie milosc ale pokrewna dusze?)
9 lutego 2008 o 00:41 #105803Ej tam Lexi – nie marudź 😉 Nie ma już niepewnożci, czekania… teraz jest już nowy etap – i tego się trzymaj.
Za mną włażnie jeden z trudniejszych … i smutniejszych wieczorów (o tym pewnie nie wie nikt 😉 )… ale wiesz co? Użmiecham się – bo wiem, że będzie dobrze… i Ty też musisz w to wierzyć. Trzym się 😉9 lutego 2008 o 00:41 #105714Ej tam Lexi – nie marudź 😉 Nie ma już niepewnożci, czekania… teraz jest już nowy etap – i tego się trzymaj.
Za mną włażnie jeden z trudniejszych … i smutniejszych wieczorów (o tym pewnie nie wie nikt 😉 )… ale wiesz co? Użmiecham się – bo wiem, że będzie dobrze… i Ty też musisz w to wierzyć. Trzym się 😉11 lutego 2008 o 16:41 #105804nadal sie nie odezwal i watpie by to zrobil:) ja tez sie nie odzywam..ale teraz to juz raczej nie ma sensu.. czasem jeszcze zadaje sobie pytanie dlaczego tak sie stalo..no ale pozostaje ono bez odpowiedzi na zawsze..:( moge jedynie domyslac sie ze wrocil do swojej bylej i o mnie poprostu zapomnial..tyle..
11 lutego 2008 o 16:41 #105815nadal sie nie odezwal i watpie by to zrobil:) ja tez sie nie odzywam..ale teraz to juz raczej nie ma sensu.. czasem jeszcze zadaje sobie pytanie dlaczego tak sie stalo..no ale pozostaje ono bez odpowiedzi na zawsze..:( moge jedynie domyslac sie ze wrocil do swojej bylej i o mnie poprostu zapomnial..tyle..
11 lutego 2008 o 19:20 #105805hmmmm a ja mysle ze odezwie sie do Ciebie i jest to tylko kwestia czasu, tylko że wtedy już naprawdę nie będziesz go chciala… myżle, ze zawsze tak jest…
11 lutego 2008 o 19:20 #105816hmmmm a ja mysle ze odezwie sie do Ciebie i jest to tylko kwestia czasu, tylko że wtedy już naprawdę nie będziesz go chciala… myżle, ze zawsze tak jest…
11 lutego 2008 o 19:37 #105806hehe:) no nie wiem..:) jesli wrocil do bylej, ktora mega kochal to raczej sie nie odezwie:) bo to ona go kiedys zdradzila i zostawila , a teraz zaczela sie odzywac..wiec sadze ze wielki come back:D
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

