- Ten temat ma 115 odpowiedzi, 11 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat temu przez
Dorota123.
- AutorWpisy
- 31 marca 2009 o 07:52 #143235
Ja nie mogę pić magnezu. Boli mnie coż pod żebrami 😕 (po magnezie)
31 marca 2009 o 08:09 #143236a ja jestem zdania, że syntetyczne witaminy nie zastąpią tych, które możemy (i powinniżmy) dostarczać organizmowi w pożywieniu. Poza tym, najzdrowsza czekolada to ta z dużą zawartożcią kakaa – widziałam nawet taką, która miała 96 %, a jak wiadomo, najbardziej tuczący w czekoladzie jest cukier a nie kakao. A jeżli chodzi o tabletki uspokające to, po prostu, czasem ich potrzebuje. Jedyny warunek to taki, że nie mogą być zbyt ostre bo wtedy chodzę przymulona.
31 marca 2009 o 12:14 #143237dokładnie… mnie też wszelkie uspokajacze przymulają i usypiają, witaminy syntetyczne muszę brać, bo w moim zabieganiu niestety nie mam czasu na zdrową dietę 😕 ale i tak wybieram te lepiej przyswajalne, czyli w płynie, a nie tabletki
1 kwietnia 2009 o 00:35 #143238Ja biorę uspokajacze. Teraz Camelis (bo zrobiła mi się w przełyku kulka – jakby zaciżnięty przełyk). Na szczężcie nie przymula mnie.
Ale ja tak ogólnie – jak walczyć z nerwusem w sobie? Jak go pokonać. Bo moja lepsza połowa będzie miała mnie w końcu dosyć jak będę ciągle warczeć 🙁1 kwietnia 2009 o 06:02 #143239poduszyciel, może powinieneż iżć do psychologa albo zacząć ćwiczyć jogę? To jeszcze zapytam – kulka w przełyku robi Ci się z nerwów? Mnie, jeżli już, ktoż wrzuca kulę do kręgli do żołądka;)
Oraz, nie wiedziałam, że witaminy w płynie są lepiej przyswajalne. Ja, mimo wszystko, wolę pić żwieże soki i jeżć surówki:)
1 kwietnia 2009 o 14:41 #143240@zin wrote:
nie wiedziałam, że witaminy w płynie są lepiej przyswajalne
są, bo organizm nie musi się aż tak napracować, żeby przeniknęły do krwi itd… witaminy stałe musimy najpierw strawić, a dopiero potem je przyswajamy….
na dowód pozwolę sobie zacytować panią dietetyk Alicję KalińskąPrzyjmuje się, że lepiej przyswajalne niż tabletki są produkty płynne. Dlatego też preparaty w postaci toniku są zwykle dużo droższe od pastylek. Proszki i żele lokują się pożrodku “ są lepiej przyswajalne niż tabletki, gorzej niż płyny
2 kwietnia 2009 o 21:13 #143241Może powinnaż brać te leki regularnie? Nie musisz ćwiczyć, spaceruj. świeże powietrze naprawdę uspokaja.
Ja w stanach napięcia też czasem biorę jakież ziołowe leki, ale nie słyszałam o tym Camelisie.3 kwietnia 2009 o 08:47 #143242Ale coż jest w tym camelisie. Teraz mialam ciezkie 3 dni i bardzo mi pomogl. Niby nic, ale uspokaja.
3 kwietnia 2009 o 13:30 #143243A jakiż żrodek uspokajający, który nie przymula człowieka?
4 kwietnia 2009 o 17:31 #143244@zadra wrote:
A jakiż żrodek uspokajający, który nie przymula człowieka?
mnie te ziołowe przymulają wszystkie, a silniejszych nie chcę brać… u mnie, jak już pisałam, sprawdza się suplementacja magnezu i jakież małe odskocznie, tylko siłownia, zakupy, kino…
4 kwietnia 2009 o 17:40 #143245Na mnie ten Camelis dobrze dziala- nie przymula no i nervosol 😉
5 kwietnia 2009 o 19:07 #143246Nervosol za przeproszeniem żmierdzi 🙂
zadra – już wyżej wspomniany Camelis nie działa otępiająco. I Relamax też nie. Oba nie bazują na kozłku lekarskim – może dlatego?:) Pierwszy jest na bazie lawendy drugi melisy.
No i sama melisa też nie otępia 🙂6 kwietnia 2009 o 08:41 #143247E tam, od razu żmierdzi 😆 Bezwonne są tylko tabletki- syrop przeważnie wydziela specyficzną woń… 😡
6 kwietnia 2009 o 09:01 #143248mnie melisa niesamowicie usypia… nawet nie wiem kiedy odpływam
6 kwietnia 2009 o 09:31 #143249mnie również melisa otępia, dlatego nie piję jej choć bardzo lubię smak
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

