gosiakos8a
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Przede wszystkim szampon i odżywka z filtrami UV codziennie, a 2 razy w tygodniu maska regenerująca. Moja ulubiona odżywka to eva natura z lnem, kaszmirem i ochronnymi filtrami- włosy są po niej gładziutkie i łatwo się rozczesują.
Mojej skórze tez lepiej służą samoopalacze aniżeli słońce. Jednak ja, od kilku lat, stosuję samoopalacze Eva Sun. Ceny nie są wygórowane, a efekty bardzo dobre. W ofercie mają dwa, używam ich zamiennie (błyskawicznie działający spray oraz samoopalacz w postaci balsamu).
Skoro z tych jestem zadowolona, to nie widzę potrzeby sięgania po dużo droższe preparaty 🙂ja nie wyobrażam sobie życia bez peelingów i maseczek eva natura w saszetkach (moje ulubione to: głęboko oczyszczająca i peel-off). Są genialne i mogę zabrać je ze sobą wszędzie;)
świetik potrafi zdziałać cuda. Ja, gdy nie mam czasu na przygotowanie różnych naparów, stosuję po prosu krem z zielem żwietlika Zioła Polskie. Ale trzeba regularnie stosować!
No i trzeba ograniczyć kawę i się wysypiać 🙂Dzięki za odpowiedź 🙂 Wypróbuję go.
ja ostatnio bardzo eksperymentuję z polskimi kosmetykami. Teraz na tapecie mam te Polleny-Ewy.;) ostatnio wypróbowałam ich maseczki EVA NATURA i jestem zachwycona!! są w genialnym podaniu: 2 saszetki, gdzie w jednej jest fajny, gruboziarnisty peeling, a w drugiej odpowiednia maseczka (moja ulubiona to ta głęboko oczyszczająca). Super pomysł – najpierw robię sobie peeling, później maska i mini zabieg kosmetyczny mam z głowy 😀
Do tego od lat stosuję linię Eva Sun do ochrony przed słońcem.
Czasem warto sięgnąć po coż polskiego…@madzialenka790 wrote:
Witaj,
Ja używam przyspieszacza opalania SUPER EXPRESS EVA SUN. Jest to kosmetyk, który przyspiesza opalanie zarówno w solarium, jak i na słońcu. Według mnie efekty są boskie 🙂 szczególnie w solarium. Płacę za 5 min, a wychodzię opalona jak po 8-10 min 🙂Ja też używam przyspieszcza EVA SUN. Włażciwie, to głównie do solarium (z którego z resztą za często nie korzystam- tylko od wielkiego dzwona). Jeżeli wychodzę z nim na słońce, to nakładm dodatkowo kosmetyk z wyższym filtrem. Czuję się wtedy bezpieczniej.
Efekty są super. To jest coż dla ludzi, których leżenie cały dzień na słońcu nie bawi. Wyskakujesz na chwile, raz dwa się opalasz, a później można zająć się już czymż pożytecznym.:DZwykle używam CK euphoria, ale gdy cieniej u mnie z kasą, to czasem przerzucam się na coż z niższej półki 🙂
Ostatnio koleżanka poleciła mi wody LOOSE polleny ewy. Zaryzykowałam i….nie żałuję! Mają 3 różne zapachy do wyboru, mnie osobiżcie najbardziej podba się LOOSE no.2 (lekki, żwieży, z korzennymi nutkami).
Cena jeszcze fajniejsza, bo ok. 30 zł. Co ważne- są trwałe.
Nie widziałam ich w swojej drogerii, więc kupuję je przez http://www.sklep.pollenaewa.com.pl.Najważniejsze jednak, że podobają się również mojemu mężczyźnie 😀
- AutorWpisy

