pinkiboy
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Hmmm, moja była żona była moją pierwszą i chyba największą miłożcią. Młody wtedy byłem i taki uczuciowy, że boże mój 🙂 Też rozchodziliżmy się dwa razy i po roku lub dwóch jakież dziwne przypadki łączyły nas razem. Za trzecim razem wzięliżmy żlub, a nasze małżeństwo razem z rozwodem nie trwało roku. Od tamtej pory nie mam z nią kontaktu.
Życie pisze najdziwniejsze scenariusze.
@pannaswieczka wrote:
Ja będę się rozwodzić- bo mój mąż okazał się najzwyczajniej w żwiecie podły. Warto wspomnieć, że w nieformalnym związku byliżmy 10 lat. Od żlubu minęło półtora roku. To, jak facet potrafi się przeobrazić po żlubie, jest niewyobrażalne. Modlę się, żeby jak najszybciej dał mi spokój.
Tak samo jak facet potrafi się przeobrazić po żlubie tak i kobieta. W końcu mamy równouprawnienie.
Poza tym „przeobrażenie” to złe słowo, raczej niektórzy ludzie potrafią zręcznie udawać przed żlubem.A ja już się witałem ale w złym dziale. Więc ponawiam witanie celem przywitania się.
PozdrawiamMożemy się głowić, dyskutować i kłócić, a i tak najważniejsza jest miłożć.
- AutorWpisy

