pinkiboy
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Jak się wódy opije na tej studniówce, będzie i pocałunek. Niekoniecznie z Tobą.
Kulig najlepszy z końmi ale ogólnie bomba!
Podryw na „słodka idiotkę” niesie ryzyko poderwania idioty.
Mojemu synkowi pomógł włażnie taki żel na dziąsła.
Red bull – doda Ci skrzydeł!
Oj, że ludzie sami sobie tworzą problemy. Nie rozumiem.
Będzie dobrze.Może po prostu bądź przy nim?
@netinka wrote:
Dziwna rzecz. Otóż mój chłopak nie lubi jak się maluję. A najczęsciej maluję oczy i usta. Usta jeszcze przeżyje jak mam jakiż błyszczyk. Ale oczy masakra, a tylko tuszem maluję! Nie rozumiem tego:/. ja sie lepiej z tym czuje jak mam cos na oczach, bo mam bardzo jasne brwi i rzesy.
On mowi, że kocha mnie taka jaka jestem, bez makijażu… Ech, czasem to koszmar.
Tak samo paznokcie… Żadne rażace w oczy kolory nie przejda. Tylko mleczny i przezroczytsy.
jak myslicie dlaczego tak mu to przeszkadza?:| to tylko rzesy
Twój chłopak nie jest odosobnionym przypadkiem. Wierz mi.
@cytrynka22 wrote:
Pytanie szczególnie do mężczyzn, wolicie „zdobywać” czy „być zdobywani”?
Czy lubicie kiedy to kobieta robi pierwszy krok?Bzdura. Tylko nam się wydaje, że zdobywamy. W rzeczywistożci kobieta decyduje.
W ogóle to taka zakamuflowana gra jednej i drugiej strony.@Zauroczona wrote:
Co to są te cholerne „boczki”? Wszystkie panienki na to narzekają, a ja nie wiem jak to to wygląda 😯 😆
Włóż koło ratunkowe i osadź je na wysokożci pasa, potem nałóż sweter i podejdź do lustra. Już wiesz co to sa „boczki”? śliczne prawda? 🙂
Dasz radę! Twardy bądź jak ten policjant przed wojną!
Chłopaki nie płaczą@Maja1175 wrote:
Jak każda kobieta uwazam że faceci to tchórze i nie dam sie przekonać!
Nie każdy facet to od razu mężczyzna!
Ja boję się tylko czarnych kotów ale to pewnie do Ciebie nie trafia?
Pieniądze to nie wszystko!
@marioni wrote:
Dawniej nikt się nie rozwodził, bo kobiety traktowane były inaczej. Dziż kobietom wolno więcej i pojawił się problem. Otóż kobieta jeżli w związku sama zaczyna rządzić nie potrafi się odnaleźć w tym żwiecie. Rujnuje tym związek i sama się męczy.
Np. zdrada.
Dlaczego kobieta uważa że tak samo faceci odpowiadają za zdradę jak one, skoro facet inaczej to przeżywa od kobiety, która musi coż czuć do faceta aby kochać się z nim. Facet nie musi nic czuć. Facet może chcieć zdradzić i mu się to nie uda kobieta tylko jak stanie na ulicy od razu ma facetów gotowych jeszcze jej zapłacić.
Zatem równożć gubi kobietę i rujnuje związek.
Dziękuje.Bardzo przepraszam ale chyba wszystko Ci się pomyliło.
Dawniej nikt się nie rozwodził, bo kobiet anie miała prawa głosu i mogła jedynie w papę dostać za takie pomysły, więc męczyła się bidulka. Pił, bił ale utrzymywał rodzinę. Mogłam trafić na gorszego myżlała jedna z drugą i tak przeżywały życie.
Facet, który kompletnie nie musi nic czuć aby iżc z kimż do łóżka to wykolejeniec, poza tym nie każdy „facet” to już mężczyzna, których jakby coraz mniej.
A ta „kolejka facetów”, o której piszesz żwiadczy tylko o tym, że niektórzy być może znaleźli chu…a na żmietniku.
Pamiętaj, że kobieta to też człowiek, a wszelkie uogólnienia nic nie są warte.@ciotka_waliwandrova wrote:
Moi drodzy mam problem. Mamy corke. Corka ma 23 lata. Ladna, mloda ambitna. I znalazla sobie takiego chu.. ze nie wiem. Od poczatku go nie lubilam. Chamsko sie spogladal, kiedys chyba mi nawet kilka sztućcow ukradł jak byli na obiedzie. Ale ze corka dorosla, to sie z nim ozenila. Przeprowadzili sie do jego rodzicow, bo ja nie pozwolilam zeby taki gnoj pod moim dachem siedzial. Nie pracowal, corka poszla dopiero do pracy. Siedzial i siedzi calymi dniami w domu, a ona pracuje. Ale chciala to ma myslalam sobie. Miarka sie przebrala kiedy uderzyl ja po pijaku. Przyszla z kilkoma siniakami, zaplakana. Myslalam ze zawalu dostane. Maz nastepnego dnia spotkal go to mu nogę złamal. Przez wakacje byl spokoj. Ale córka mieszkala z nim i jak wyzdrowial to sie znowu powtarza. Ona mu wybacza bo mowi ze go bardzo kocha. Co zrobic? Mieszkaja u jego rodzicow, a oni sie tylko na to patrza, to takie same gnoje jak ich synek. A corka jeszcze na nich robi. Policje na nich nasylalam ale nic nie dalo.
Moze nam cos poradzicie bo to jest naprawde problem , mi jako matce serce sie kraje jak widze co sie wlasnemu dziecku dzieje.
pozdrawiam
Proponuję połamać nie tylko nogę. Obie nogi! I jeszcze ręce, a jak starczy sił to i nos! I koniecznie zabrać sztućce!!!
- AutorWpisy

