rmaciej1983
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
@Nela wrote:
@rmaciej1983 wrote:
@Nela wrote:
Po co ta dyskusja, transwestyci istnieli, istnieja i beda istniec…..natury sie nie zmieni. Niech nosi co chce… 😀
Piszesz nie na temat. Nie rozmawiamy o transwestytach.
Oj, Maciej, ja napisalam na temat i nie mam nic przeciwko transwestytom. Nos sobie szpilki, ale nie probuj nikogo przekonywac…..zwlaszcza , ze pisze nie na temat. Transwestyci kochaja szpilki….inni mezczyzni nigdy ich nie zaloza. Koniec tematu. 😀 😀 😀
Jesteż debilką do kwadratu. Tyle ci powiem. Albo chamską jędzą. Dostałabyż ode mnie w ryj, gdybym cię spotkał.
@Zielonooka wrote:
Ależ zaprzeczę, bo co Ty możesz o mnie wiedzieć? Tak jak Warngirl pisała: nie przekonasz nas i już.
Wiem, że jesteż pusta jak bambus.
@Nela wrote:
Po co ta dyskusja, transwestyci istnieli, istnieja i beda istniec…..natury sie nie zmieni. Niech nosi co chce… 😀
Piszesz nie na temat. Nie rozmawiamy o transwestytach.
Zielonooka napisał:
Nela to nie chodzi o to, żektoż mu zabrania, tylko, że próbuje zmienić moje poglądy, przeczytaj cały temat. A ja zdania nie zmienie akurat w tej kwestii:)Nie próbuję zmienać Twoich pogądów! Stwierdzam tylko fakt, że jesteż płytka, powierzchowna. Chyba temu nie zaprzeczysz?
@kimmuriel wrote:
Hmm jakbym był Szkotem to bym chodził w kilcie, no ale tak to uważam, że mężczyzna powinien być mężczyzną.
Jasne. Bo tak Ci tata powiedział. Gdyby więcej mężczyzn nosiła męskie spódnice, to też byż nosił. Owczy pęd.
@Zielonooka wrote:
Nie inny, TAKI.
Nie wiem co Ty masz do tego sposobu myżlenia. Chyba byłoby lepiej, gdyby mężczyźni mogli decydować co na siebie włożyć?
@Zielonooka wrote:
Sposób myżlenia, który zdominował wszystko. O tym pisałam.
Inny sposób myżlenia to nie skobiecenie.
@Zielonooka wrote:
Na męskożć tudzież kobiecożć składa się wszystko. ubiór, charakter, wygląd, styl bycia. Jeżli jednak jedna z tych rzeczy zdominuje resztę i sprawi, że tylko to będzie istotne. U Ciebie przebieranki zdominowały wszystko, życie, sposób myżlenia i z tego co już czytałąm o tym inni z facetów noszących szpiki też tak mają i dlatego to jest niemęskie.
Pleciesz jakież bzdury. Charakter nie zmienia się pod wpływam noszenia szpilek. Nadal jestem taki, jaki byłem. Mój sposób myżlenia zmienił się tylko dlatego, że zauważyłem dyskryminację mężczyzn. Gdyby ludzie postępowali z mężczyznami jak należy, to nie miałoby się co zmieniać.
@Zielonooka wrote:
a ktory meski facet nosi szpilki? facet nie zniewieżcieje przebierając się za kobietę, wolne żarty. a chlopiec bawiacy sie lalkami caly czas nie staje sie bardziej podobny do dziewczynek?
A Ty zmężniałaż nosząc spodnie? Chyba twierdzisz, że nie. Zatem nie rozumiem. Jak długo nosisz już spodnie? Miesiąc? Rok? Czy całe życie? I nie czujesz się od tego męska, prawda?
Czym w ogóle jest dla Ciebie męskożć, a czym kobiecożć. Bo twierdzisz, że to NIE zależy od ubioru. A jednoczeżnie twierdzisz, że to zależy od ubioru. Masz mętlik w głowie.@Zielonooka wrote:
A kobiecy facet? dla mnie to wada nie zaleta
Ale nie piszemy o charakterze mężczyzn tylko o sposobie ubierania się. Przez noszenie szpilek nie można wpłynąć na swoją psychikę. To bzdura i dobrze o tym wiesz. Facet, który założy szpilki nie zniewieżcieje.
@Zielonooka wrote:
kobiecożci mi nie ukradnie. Nie rozumiesz jednej rzeczy. Mojemu facetowi spodnie u mnie nie przeszkadzają, bo nie odbierają mi kobiecaożci, natomiast dla mnie facet w szpilkach jest nie do zaakceptowania.
Skoro ja jestem nienormalna w spodniach, to Ty w sponicy i szpilkach rowniez.Przy facecie w spódnicy czy szpilkach czujesz się niekobieco? Tzn. że już znasz takich mężczyzn i to poczułaż? To muszą być jacyż wyjątkowo kobiecy mężczyzni. Tak kobiecy, że wystarczy tylko by latem założyli praktyczne, przewiewne spódnice i to już przechyla szalę.
@Zielonooka wrote:
nie nie oddalabym swojego dziecka do adopcji, chyba na glowe upadles. ale kto mi kaze u partnera akceptowac rzeczy, ktorych nie akceptuje u faceta, bo przestaje byc dla mnie facetem? jesli czlowei drastycznie sie zmieni czesto milosc gasnie, moze to bylaby taka zamiana? dla mnie takie przebieranki sa nienormalne i uwierz mi, ze jakos trudno byloby mi byc z facetem, ktory ubiera sie jak ja. Jednak wole podzial na kobiety i mezczyzn. jesli rzucilby mnie bez powodu to jego strata, on ie wiedzialby co stracil. ale to nie byloby bez powodu, bo dla mnie to, ze facet przebiera sie za kobiete to zasadniczy powod, bo na partnerow wybieram zdecydowanie mezczyzn, a nie przebierancow.
To chyba Ty na głowę upadłaż, skoro zmianę stylu ubierania się uważasz za drastyczną. Zaczyna nosić inne buty, to go rzucasz. Jesteż wyjątkowo pedantyczna.
Skoro uważasz, że przebieranki są nienormalne, to dlaczego sama przebierasz się za mężczyznę? Nie mogę zrozumieć tej dziwacznej postawy. Jak Ty się przebierasz to jest ok, ale jak męzczyzna, to nie jest ok. Przypominasz mi dziecko z piaskownicy, które podkrada innym dzieciom zabawki i ma z tego frajdę. Ale jak ktoż temu dziecku coż ukradnie, to od razu płacz.@Zielonooka wrote:
Tak naprawde to nie Ciebie kocham, zasadniczo nie Twoj problem, moj facet smieje sie na widok fotek facetow w szpilkach i spodnicach.
Ale ludzie się zmieniają! Dziż może mu się ten styl nie podobać, a jutro sam zacznie tak się ubierać.
Czyli nie przeszkadzałoby Ci, gdyby facet rzucił Ciebie, jeżli zmieniłabyż styl ubioru, tak? Uwazałabyż, że to ok. Gdyby rzucił Ciebie bez powodu, to też uważałabyż, że to ok. Po prostu nie chciałby dłużej z Tobą być i by sobie poszedł. I WSZYSTKO OK!
A gdybyż miała syna, który zacząłby nosić szpilki lub spódnice, to oddałabyż go do adopcji.@Hegemonia wrote:
Że jakaż kobieta napisze „tak, my jesteżmy te złe, a Ty ten pokrzywdzony”?
Bo tak jest. Ja NIE uważam kobiety w spodniach za babochłopa, ale wy uważanie, że facet w szpilkach jest niemęski.
@Hegemonia wrote:
Ulżyło Ci bo napisałeż sobie „ty idiotko”?
Trochę.
Nie Twoją! Tylko swoją. Czytać nie umiesz? Nie rzuca się ukochanej osoby z powodu ubioru. TO NIE MIŁÓśĆ! Ty go nie kochasz.
Jak byż się czuła, gdyby on rzucił Ciebie za noszenie spodni? Też byż uważała, że to ok?
„skoro go to pociagalo to czemu mi nie powiedzial wczesniej? ” – Mogło go nie pociągać wczeżniej. Przecież nie trzeba całe życie chodzić w tych samych skarpetkach. Można zmieniać swój styl.
Jeżli chodzi o dyskryminację kobiet, to nie jest ona aż tak silna i widoczna jak dyskrymninacja mężczyzn.@Zielonooka wrote:
Tolernacja to nie akceptacja. Nie zaakceptowałabym tego. To nie jest błahy powód dla mnie, bo przeczy wg mnie cesze, którą bardzo cenię u niego, czyli męskożci.
Czyli dochodzimy do wniosku, że jesteż płytka i nie wiesz co to miłożć, skoro nie pozwoliłabyż mu ubierać się tak jak on chce. Nie, nie pozwoliłabyż, bo on nie chciałby Ciebie stracić, mimo że jesteż taką bezduszną kretynką, więc byłby Twoim niewolnikiem.
I jeszcze jedno. Tak o tolerancji mówią wszyscy tak zwani obrońcy tradycji w stylu Młodzież Wszechpolska.- AutorWpisy

