- Ten temat ma 482 odpowiedzi, 247 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 8 lat, 3 miesiące temu przez
Mieciaa90.
- AutorWpisy
- 19 maja 2011 o 20:54 #51208
Gutowska-Adamczyk „Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy”. Tak mnie wciągnęło, że zaraz zabieram się za drugą czężć sagi.
29 maja 2011 o 19:34 #51209Cień wiatru, kótrą napisał Carlos Ruiz Zafon. Czytając zapomina się o rzeczywistożci. Polecam!
29 maja 2011 o 20:13 #51210A ja tak wczoraj odpłynęłam i zapomniałam o rzeczywistożci czytając super powieżć fantasy- „Wybrańcy” Kristin Cashore. Cały dzień nie mogłam się oderwać 🙂
29 maja 2011 o 22:16 #51211„Zmowa drugich żon” Jane Moore, fajna,dowcipnie napisana babska literatura
3 czerwca 2011 o 11:55 #51212Ja dziż z Julką czytałam „Pitu i Kudłata dają radę” Leszka K. Talko. Użmiałyżmy się obie 😉
9 czerwca 2011 o 13:24 #51222Hej ja jestem nałogową „czytaczką” a moją ulubioną literaturą są kryminały:) Ostatnio jestem po trzech czężciach całej serii „Krew i wino” ( a jest ich 10) i jestem zachwycona!!! Tam nie tylko rozwiązuje się zagadki popełnionych morderstw ale i człowiek staje się podróżnikiem, kryptologiem i znawcą win w jednym.Rewelacja!!! Ja ostatnio dzięki ostatniej książce odżwieżyłam a i poszerzyłam wiedzę na temat filozofii Pitagorasa, Eukledesa i wszystkich ich uczniów.
15 czerwca 2011 o 13:00 #51213A ja ciągle mielę „Sto lat samotnożci” i już nie mogę. Zostało mi 60 stron i chyba przez kolejne 3 miesiące będę to czytała. Nie sięgnę więcej po literaturę iberoamerykańską. ://
15 czerwca 2011 o 20:26 #51216Oj, kiedys mialam ochote kupic to „Sto lat samotnosci”. Rozumiem, ze odradzasz? 😆
16 czerwca 2011 o 10:16 #51215Odradzam. 😀 Chyba, że ktoż lubi prozę iberoamerykańską. 🙂
Generalnie książka się ciągnie i ciągnie, po domach krzątają się duchy zmarłych, ludzie chorują na bezsennożć i twierdzą, że zarażają się tym poprzez jedzenie, uprawiają seks będąc ze sobą spokrewnieni, co poniektórzy żyją 140 lat, w jednej z rodzin bydło rozmnaża się w przerażającym tempie nie wiedzieć dlaczego, deszcz pada nieustannie przez 4 lata, ciągną się wojny jedna za drugą itp. itd.
Mnie osobiżcie w ogóle nie przypadła do gustu. Proza iberoamerykańska jest specyficzna i uważam, że znożna jest tylko dla jej fanatyków.Zostało mi jeszcze 40 stron. 🙂
17 czerwca 2011 o 15:12 #51217To ja będę doradzać przeczytanie Stu lat samotnożci, choć za iberoamerykańską literatura nie przepadam. Jednak ta książka mnie absolutnie, wiele lat temu uwiodła. Jak się do niej dorwałam, to odrywać mnie trzeba było siekierą. Wiec wniosek nasuwa się taki: nie wierz gębie, połóż na zębie, czyli sprawdź sama. Ja zaż chce polecić książkę dopiero co wydana, jeszcze ciepła. Autorem jest Andrew Nicoll, tytuł: Dobry człowiek. Dobry człowiek to jeden z najdoskonalszych debiutów ostatnich lat. Opowieżć miłosna i opowieżć o miłożci, a także magii, przyjaźni, wspaniałym jedzeniu, orkiestrze dętej, włoskiej czarownicy i potężnym prawniku. Realizm magiczny jak u Marqueza. Klimat jak w Amelii.
21 czerwca 2011 o 00:40 #51214Aleksandro i Chatanoga ;). Dziękuję Wam serdecznie za recenzje;). Sama sprawdzę. Tego „Dobrego człowieka” też przeczytam 😉
23 czerwca 2011 o 21:43 #51218Ja ostatnio zakupiłam książkę, napisaną przez Tomasza Morawskiego – konsula RP w Ekwadorze „Więźniowie”. Polecam każdemu poczytać prawdziwe opowieżci o więziennym piekle, jakie spotyka Polaków szukających szybkiego zarobku. Książka napisana ku przestrodze! Jednorazowy przemyt narkotyków może zakończyć się zmarnowanym życiem w ekwadorskim więzieniu. Naprawdę wciągająca i chwilami przerażająca książka. Pokazuje ludzką naiwnożć i głupotę, ale też po prostu biedę i marzenie o lepszym życiu. Użwiadamia nam jak całe życie człowieka może być zmarnowane przez jeden błąd, jedną złą decyzję. Książka, która otwiera oczy i sprawia, że na przemytników narkotyków patrzymy nieco łagodniejszym spojrzeniem i z większą wyrozumiałożcią, a wręcz litożcią.
W MATRASIE można aktualnie kupić książkę za jedyne 9.90. Także raczej nie wiele:) Paczka fajek droższa;)
27 czerwca 2011 o 10:09 #51220hhnmk – iżć do lekarza
Ja ostatnio przeczytałam Małe trole duża powódź t.Jannson 😀27 czerwca 2011 o 11:41 #51207Panno świeczko serdecznie polecam Dobrego Człowieka. Zachwycisz sie nie tylko historią miłożci, taką ludzką, podszytą lękami i nieżmiałożcią, ale też równoległym żwiatem magicznym, zwłaszcza Mammą Cesare… stregą z rodu streg, wróżbitką, wiedźma…sama nie wiem jak ja nazwać. Piękna postać i piękna jej historia.
29 lipca 2011 o 07:10 #51226No to ja połknęłam Zafona „Pałac Północy” a teraz czytam ” Całun dla pielęgniarek” powinnam to dzisiaj albo jutro skończyć. Polecam Jedno i drugie
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

