- Ten temat ma 244 odpowiedzi, 7 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 5 lat, 6 miesięcy temu przez
PaulinaMich.
- AutorWpisy
- 24 lutego 2008 o 16:15 #98218
Bez torebki ani rusz. ja źle się czuję idąc gdzież bez torebki. Torebka to taka nieodłączna czężć garderoby kobiety
26 lutego 2008 o 21:27 #98219@parvati wrote:
@Zielonooka wrote:
To co dla Ciebie jest super dla mnie może być tandetne, więc to kwestia tylko gustu, a nie kręgu.
ale na nasz gust ma wplyw takze srodowisko, w ktorym zyjemy…a wiec kregi kulturowe, w ktorych sie obracamy.
i tak…jesli mi powiesz, ze harlequiny albo pablo coelho to lieratura godna uwagi, to no coz…znaczy po prostu, ze nie przebywasz w kregu ludzi, ktorzy na literaturze sie znaja. ja przebywam i wiem, ze to tandeta.
w przypadku mody…kiedy panna, ktora od stop do glow ubrana jest w elastyczne, kiepskiej jakosci ciuchy z bazarku, powie mi, ze moj nowy plaszczyk z mexxa jest tandetny, to nie przejme sie tym, bo uznam, ze mama nie wyrobila w niej dobrego gustu i zamilowania do dobrej jakosci.
Ale ty dziewczyno jestes obrzydliwie zarozumiala. To ze masz kasy nie wiadomo ile nie znaczy ze jestes lepsza od kogos kto sie ubiera na „bazarku” bo tylko na takie ciuchy go stac. paulo coelho pisze genialne ksiazki wedlug mnie i bardzo wiele wniosly one do mojego zycia. widac ze strasznie silisz sie na to aby byc lepsza od innych, miec lepszy gust, smak, wyzsza inteligencje, lepiej od wszystkich wygladac, a nawet miec „bardziej oczytanych znajomych”
Nie lubie takich zarozumialych wynioslych ludzi wiec musialam o tym napisac.
26 lutego 2008 o 23:57 #98220afro disiac… ja tam się może nie znam, ale na prawdę nie rozumiem, czego się czepiasz?
owszem, nie mnie… mimo to uważam że ten post przekazuje konkrety, którym ciężko zaprzeczyć: bazarowy ciuch to nie to samo co ciuch markowy, niekoniecznie droższy; coelho to taki sam fastfood jak np. king (łatwy, lekki i przyjemny, ot taka masówka dla tłmu coby się za myżlących mieli…)
heh… parvati jest ostatnią osobą na forum, ktora potrzebuje tu obrony, ale ja po prostu wyrażam swoją opinię…
a gust? gusta są różne, ale poczucie smaku to kwestia nadrzędna.
27 lutego 2008 o 10:49 #98221@afro_disiac wrote:
@parvati wrote:
@Zielonooka wrote:
To co dla Ciebie jest super dla mnie może być tandetne, więc to kwestia tylko gustu, a nie kręgu.
ale na nasz gust ma wplyw takze srodowisko, w ktorym zyjemy…a wiec kregi kulturowe, w ktorych sie obracamy.
i tak…jesli mi powiesz, ze harlequiny albo pablo coelho to lieratura godna uwagi, to no coz…znaczy po prostu, ze nie przebywasz w kregu ludzi, ktorzy na literaturze sie znaja. ja przebywam i wiem, ze to tandeta.
w przypadku mody…kiedy panna, ktora od stop do glow ubrana jest w elastyczne, kiepskiej jakosci ciuchy z bazarku, powie mi, ze moj nowy plaszczyk z mexxa jest tandetny, to nie przejme sie tym, bo uznam, ze mama nie wyrobila w niej dobrego gustu i zamilowania do dobrej jakosci.
Ale ty dziewczyno jestes obrzydliwie zarozumiala. To ze masz kasy nie wiadomo ile nie znaczy ze jestes lepsza od kogos kto sie ubiera na „bazarku” bo tylko na takie ciuchy go stac. paulo coelho pisze genialne ksiazki wedlug mnie i bardzo wiele wniosly one do mojego zycia. widac ze strasznie silisz sie na to aby byc lepsza od innych, miec lepszy gust, smak, wyzsza inteligencje, lepiej od wszystkich wygladac, a nawet miec „bardziej oczytanych znajomych”
Nie lubie takich zarozumialych wynioslych ludzi wiec musialam o tym napisac.
powiem tak: zarejstrowalas sie na forum kilka dni temu, wlazisz w watek o torebkach i zamiast o torebkach pisac, jedziesz komus, z kim nie masz najmniejszych szans w slownej potyczce. nie sadzisz, ze to dosc glupie?
27 lutego 2008 o 11:17 #98222To ja wroce moze do tematu torebek 🙂 Sa kobiety, ktore na ich punkcie (i na punkcie butow) maja kompletnego swira – ja nigdy nie moglam tego zrozumiec 🙂 Dla mnie torebka (buty zreszta tez) maja byc praktyczne i dobrej jakosci. Lubie takie klasyczne modele, ktore pasuja do jak najwiekszej ilosci rzeczy.
27 lutego 2008 o 15:07 #98223@samanta wrote:
Dla mnie torebka (buty zreszta tez) maja byc praktyczne i dobrej jakosci. Lubie takie klasyczne modele, ktore pasuja do jak najwiekszej ilosci rzeczy.
Każda z par moich butów też jest praktyczna i żwietnej jakożci, a mam na ich punkcie, jak to okreżliłaż, „żwira” 😛 Osobiżcie widzę to jednak inaczej – mam dużo par butów, bo nie znoszę chodzić w kółko w tych samych, są ważnym elementem garderoby. Też lubię klasykę, ale klasyka nie oznacza jednej pary szpilek, którą zakładam do wszystkiego i na każdą 'lepsza okazję’… (zwłaszcza, że ja noszę je akurat na codzień 😆 )
Co do torebek – mam kilka, ale na codzień współpracuję z aktówkami. Ale też nie wyobrażam sobie żmigać wciąż z jedną i tą samą (szybko by się niszczyła…).
To, że ktoż lubi róznorodnożć, nie znaczy, że ma 'żwira’. Ten ktoż po prostu traktuje torebki, buty, paski i inne dodatki jako ważne elementy swojej garderoby, element, którym „buduje strój” i którym może w nieograniczony sposób na nowo go kreować… I dlatego wciąż dokupuje coż nowego..
27 lutego 2008 o 21:42 #98224a ja mam włażnie tylko dwie torebki… 😕
takie eleganckie… od wielkiego dzwonu.
bo na co dzień żmigam z przepastną torbą… coby zmieżciła masę cd’ków,
krem do rąk, książkę, kupę potrzebnych i niepotrzebnych dupereli… chyba że rowerem akurat żmigam, no to wtedy plecak.27 lutego 2008 o 22:13 #98225@parvati wrote:
@afro_disiac wrote:
@parvati wrote:
@Zielonooka wrote:
To co dla Ciebie jest super dla mnie może być tandetne, więc to kwestia tylko gustu, a nie kręgu.
ale na nasz gust ma wplyw takze srodowisko, w ktorym zyjemy…a wiec kregi kulturowe, w ktorych sie obracamy.
i tak…jesli mi powiesz, ze harlequiny albo pablo coelho to lieratura godna uwagi, to no coz…znaczy po prostu, ze nie przebywasz w kregu ludzi, ktorzy na literaturze sie znaja. ja przebywam i wiem, ze to tandeta.
w przypadku mody…kiedy panna, ktora od stop do glow ubrana jest w elastyczne, kiepskiej jakosci ciuchy z bazarku, powie mi, ze moj nowy plaszczyk z mexxa jest tandetny, to nie przejme sie tym, bo uznam, ze mama nie wyrobila w niej dobrego gustu i zamilowania do dobrej jakosci.
Ale ty dziewczyno jestes obrzydliwie zarozumiala. To ze masz kasy nie wiadomo ile nie znaczy ze jestes lepsza od kogos kto sie ubiera na „bazarku” bo tylko na takie ciuchy go stac. paulo coelho pisze genialne ksiazki wedlug mnie i bardzo wiele wniosly one do mojego zycia. widac ze strasznie silisz sie na to aby byc lepsza od innych, miec lepszy gust, smak, wyzsza inteligencje, lepiej od wszystkich wygladac, a nawet miec „bardziej oczytanych znajomych”
Nie lubie takich zarozumialych wynioslych ludzi wiec musialam o tym napisac.
powiem tak: zarejstrowalas sie na forum kilka dni temu, wlazisz w watek o torebkach i zamiast o torebkach pisac, jedziesz komus, z kim nie masz najmniejszych szans w slownej potyczce. nie sadzisz, ze to dosc glupie?
sadze iz potyczki slowne sa dosc glupie. moze i jestem tu od paru dni, ale juz zdarzylam zauwazyc ze twoje wypowiedzi sa wyjatkowo wyniosle i przemadrzale.
28 lutego 2008 o 06:50 #98226zadna z nich nie byla skierowana do ciebie, wiec mnie nie zaczepiaj w tak glupi i zenujacy sposob.
to jest watek o torebkach. nie o parvati.
chcesz pisac o mnie-zaloz watek.
nie chcesz?
to albo pisz na temat, albo wylota. proste.28 lutego 2008 o 09:58 #98227@parvati wrote:
to albo pisz na temat, albo wylota. proste.
nie wyganiaj ludzi.. nie Twoje forum. załóż własne to będziesz mogła robić co chcesz.
28 lutego 2008 o 10:31 #98228daruj sobie.
28 lutego 2008 o 10:49 #98229w moim przypadku jesli chodzi o torebki, to tak samo jak buty… stawiam na jakosc a nie na ilosc… wolę mieć jedną czy dwie, ale takie które bedą mi służyc dluzej, nie popekają ani sie nie poprują po kilku tygodniach. jestem po prostu praktyczna, jesli juz wydaje pieniadze to na cos konkretnego, dlatego ja osobiscie kupuję juz tylko skóre. niestety, pracuje w takim sklepie, ze bardzo powoli, ale jednak zaczynam popadac w nałóg posiadania takich rzeczy… buty juz mnie zgubiły… heh
1 marca 2008 o 13:35 #98230Tygrysek, ale Parvati własnie taka jest jak napisała koleznka wyzej, przemadrzala chce byc najpiekniejsza najlepsza najmadrezjsza, uwaza sie za nie wiadomo kogo a tak nie jest, jakby Parvati sie nie wypowiadala tak zajadliwie to nikt by sie tutaj nie kłócił taka prawda
2 marca 2008 o 19:46 #98231dobrze, niech każdy wyrazi swoją opinię… ale ja już nawet nie pamiętam od czego zaczęła się ta sprzeczka!
a post na temat którego wyraziłam opinie ja? zgadzam się z nim… ciuchy bazarowe i coelho są dla mnie straszne. sama zainteresowana (parvati) z tego co zrozumiałam ma podobne zdanie. a ponieważ jej post
„ale na nasz gust ma wplyw takze srodowisko, w ktorym zyjemy…a wiec kregi kulturowe, w ktorych sie obracamy.
i tak…jesli mi powiesz, ze harlequiny albo pablo coelho to lieratura godna uwagi, to no coz…znaczy po prostu, ze nie przebywasz w kregu ludzi, ktorzy na literaturze sie znaja. ja przebywam i wiem, ze to tandeta.
w przypadku mody…kiedy panna, ktora od stop do glow ubrana jest w elastyczne, kiepskiej jakosci ciuchy z bazarku, powie mi, ze moj nowy plaszczyk z mexxa jest tandetny, to nie przejme sie tym, bo uznam, ze mama nie wyrobila w niej dobrego gustu i zamilowania do dobrej jakosci.”
nikogo nie obrażał personalnie, jedynie wyrażał jej opinie-zdziwiła mnie zajadła negacja pewnych osób.
i w tym momencie już bronię wlasnej opinii… dyskusja stąd do nieskończonożci… nie?
29 października 2009 o 19:05 #98241Może nie napisze na temat, ale moja dziewczyna uwzięła sie na sportową torbę i ja wybrałem tę:
http://www.gattaactiveshop.pl/akcesoria/46-torba-gad-bag02,c8,p1.html
co o niej sądzicie czy jest ładna??????? - AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

