Czy warto zamieszkać z chłopakiem przed żlubem ?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1 do 15 (z 101 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #966
    Meru
    Członek
    • Tematów: 7
    • Odp.: 327
    • Pasjonat

    Ja uważam że warto, bo dzięki temu można poznać swoje wady i lepiej się zrozumieć. 🙂

    A wy co o tym sądzicie ??

    #47399
    -iwa-
    Uczestnik
    • Tematów: 6
    • Odp.: 58
    • Stały bywalec

    Zgadzam sie. Normalne życie to nie spacerki, imprezki, wakacje. Trzeba sie poznać na codzień

    #47400
    Tuska
    Członek
    • Tematów: 18
    • Odp.: 396
    • Pasjonat

    szczerze powiem ze ja w tej kwestii mam mieszane uczucia z jednej strony uważam to za rewelayjny pomysł ale mimo to ciągle sie nie zdecydowalam, w sumie to nie wiem dlaczego, po prostu mam jakies dziwne wątpliwożci.

    #47401
    mia1980
    Członek
    • Tematów: 23
    • Odp.: 1120
    • Maniak

    a ja uwazam ze nie warto. po co mam widzieć wszystkie jego wady[każdy je ma]. wiadomo że jak się kogoż pozna już ze wszystkich stron to nie jest on juz taki atrakcyjny…. wszystko staje sie codziennożcią. Żeby kogos poznać wcale nie trzeba z nim mieszkać[no chyba że ktoż chce poznać codzienny rytuał partnera]. Myżlę ze się wiele traci przez zamieszkanie z facetem przed slubem, wszystko jest w przyspieszonym tempie. Trzeba zostawić cos na potem po slubie.

    #47402
    majeczka
    Członek
    • Tematów: 13
    • Odp.: 180
    • Zapaleniec

    No ale z drugiej strony to jesli dopiero po slubie dowiesz sie o jakiejs wyjatkowo ciezkiej i duzej wadzie partnera, ktora doprowadza do szalu i moze zniszczyc zwiazek, to tez nie bedzie kolorowo…. :/

    #47403
    Meru
    Członek
    • Tematów: 7
    • Odp.: 327
    • Pasjonat

    Ja mieszkam już ze swoim chłopakiem sama od roku (wczeżniej mieszkaliżmy w mieszkaniu studenckim) i wcale nie mam takiego wrażenia że coż straciłam. Wręcz przeciwnie zyskałam bo poznałam jaki jest naprawdę. A chyba lepiej wiedzieć przed żlubem kogoż wady niż później się rozczarować gdy już nie ma odwrotu. A to że wpadamy w codziennożć to nic strasznego w końcu nie zawsze będzie kolorowo i zabawnie i do nudy też będziemy musieli się kiedyż przyzwyczaić.

    Znam parę która idealnie pasowała do siebie dopóki nie zamieszkali ze sobą. Wystarczyło im pół roku żeby zrozumieć że nie mogą ze sobą wytrzymać 24 godziny na dobę. I w ich przypadku mieszkanie ze sobą było wybawieniem.

    #47404
    j_lo19
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 117
    • Zapaleniec

    Oj warto , można wtedy poznać partnera z każdej strony 8)

    #47405
    Caro22
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 15
    • Bywalec

    Oczywiżcie, że warto. Lepiej poznać przed żlubem wszystkie nawyki mężczyzny.

    #47406
    Badgirl25
    Członek
    • Tematów: 3
    • Odp.: 19
    • Bywalec

    Ja mieszkam z moim narzeczonym od 1,5 roku (cos sie przekłada ten żlub 🙂 – finanse) i uważam ,że to najlepsza decyzja jaka podjęłam. Poznajemy sie nawzajem,są wzloty i upadki,ale tak wygląda prawdziwe życie. Stworzyliżmy małą rodzinkę,mamy 2 kotki,chodzimy do pracy,kłocimy się,godzimy i naprawde jest super.Nie mamy łatwych charakterów,ale uważam,że lepiej ,że poznajemy je teraz niż po żlubie. W każdym razie gorąco polecam

    #47407
    tygrysek
    Członek
    • Tematów: 10
    • Odp.: 1080
    • Maniak

    czemu mówicie tylko o wadach?? przecież może się okazać, że facet ma jakież zalety, które zauważycie dopiero po zamieszkaniu razem 😀

    #47408
    maljoanna
    Członek
    • Tematów: 15
    • Odp.: 289
    • Pasjonat

    Ja uważam ze to extra pomysł… Polecam zamieszkanie razem,dzięki temu poznajemy siebie nawzajem,swoje wady,słabe strony,swoje zalety swoje pasje i mocne strony,uczymy sie zycia we dwoje,odpowiedzialnożci za siebie i partnera, konstruktywnego rozwiązywania problemów i nieporozumień,uczymy sie cieszyć z sukcesów partnera i smucić z niepowodzeń,uczymy sie borykac z obowiązkami,poznajemy przyzwyczajenia partneta i uczymy sie z nimi żyć…Dzięki mieszkaniu razem ustalamy zaszady wspólnego zycia dzięki czemu jesteżmy szczężliwi i dajemy być szczężliwi naszej połówce…
    Ja nie zamieszkałam przed żlubem i teraz widzę jak żle postąpiłam, o ile łatwiej by mi było i mojemu mężowi gdybyżmy to uczynili…
    Problemy są nie rozłączne z życiem ale wielue mogło by nie istnieć….

    #47409
    nudle-invejder
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 30
    • Bywalec

    Lizanie lodów przez szybe i pianie na temat jego cudownego smaku jest bez sensu.

    Nic ci nie da teoretyzowanie bez praktyki. Tym bardziej jak chce sie zwiazac kontraktem z jedna lodziarnia na reszte zycia.

    Eeee to z lodami to moglo zabrzmiec dwuznacznie

    Ale jakby co to glodnym lody na mysli 😆

    #47410
    Lucienne
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 101
    • Zapaleniec

    Ja uważam, że wspólne mieszkanie ze swoim Ukochanym, to fantastyczny pomysł! 🙂
    Wtedy można naprawdę być ze sobą. Razem zasypiać, razem się budzić, pić kawę, myć zęby, jeżć posiłki, chodzić na zakupy, gotowac, sprzątać, oglądać tv 🙂 to piękne!

    Mam nadzieję,że zamieszkam kiedyż ze swoim chłopakiem-oboje tego chcemy, ale jest to na razie nie możliwe z przyczyn czysto technicznych ;P

    #47411
    Lucienne
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 101
    • Zapaleniec

    Ja uważam, że wspólne mieszkanie ze swoim Ukochanym, to fantastyczny pomysł! 🙂
    Wtedy można naprawdę być ze sobą. Razem zasypiać, razem się budzić, pić kawę, myć zęby, jeżć posiłki, chodzić na zakupy, gotowac, sprzątać, oglądać tv 🙂 to piękne!

    Mam nadzieję,że zamieszkam kiedyż ze swoim chłopakiem-oboje tego chcemy, ale jest to na razie nie możliwe z przyczyn czysto technicznych ;P

    #47412
    tygrysek
    Członek
    • Tematów: 10
    • Odp.: 1080
    • Maniak

    no i widzi się ukochanego codziennie, choćby się pracowało na różne zmiany i spotykało tylko w łóżeczku albo w przedpokoju… a to (przynajmniej według mnie) cementuje związek bardziej, niż jakby się spotykać powiedzmy dwa razy w tygodniu.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1 do 15 (z 101 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę