Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 94 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #117684
    poduszyciel
    Członek
    • Tematów: 27
    • Odp.: 423
    • Pasjonat

    @ForceRecon wrote:

    @tucci wrote:

    Assha masz rację. Romans mi się również kojarzy z nielojalnożcią. Jakoż żrednio mam ochotę na takie wyskoki 🙄

    Romans w sensie książki, a nie w sensie zdrady. No chyba, że wyskok rozumiesz jako jednorazowe przeczytanie romansu.

    Jeżli chodzi o romanse, to polecam Wam na żywo – znacznie przyjemniejsze Very Happy

    Raczej romans na żywo rozumiem jako skok w bok. Fizyczny. Tudzież psychiczny. Wszystko jedno.

    #117685
    ForceRecon
    Członek
    • Tematów: 6
    • Odp.: 506
    • Zasłużony

    @poduszyciel wrote:

    @ForceRecon wrote:

    @tucci wrote:

    Assha masz rację. Romans mi się również kojarzy z nielojalnożcią. Jakoż żrednio mam ochotę na takie wyskoki 🙄

    Romans w sensie książki, a nie w sensie zdrady. No chyba, że wyskok rozumiesz jako jednorazowe przeczytanie romansu.

    Jeżli chodzi o romanse, to polecam Wam na żywo – znacznie przyjemniejsze Very Happy

    Raczej romans na żywo rozumiem jako skok w bok. Fizyczny. Tudzież psychiczny. Wszystko jedno.

    No niestety, romans ma taki negatywny wydźwięk, co do końca nie jest to sprawiedliwe.

    #117686
    tucci
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 300
    • Pasjonat

    @ForceRecon wrote:

    No niestety, romans ma taki negatywny wydźwięk, co do końca nie jest to sprawiedliwe.

    Niesprawiedliwym jest to że oszukuje się kogoż. Nie to nwet nie niesprawiedliwe.To zwyczajne żwiństwo.

    #117687
    ForceRecon
    Członek
    • Tematów: 6
    • Odp.: 506
    • Zasłużony

    @tucci wrote:

    @ForceRecon wrote:

    No niestety, romans ma taki negatywny wydźwięk, co do końca nie jest to sprawiedliwe.

    Niesprawiedliwym jest to że oszukuje się kogoż. Nie to nwet nie niesprawiedliwe.To zwyczajne żwiństwo.

    Chyba nie zrozumiałaż tego, co napisałam. Romans w sensie zdrady i oszukiwanie jest złe, ale mówię, że „romans” – słowo ma zły wydźwięk. Ja pisałam o romansie w sensie przeżywania wielkiej miłożci – nie zdradzaniu kogoż.

    #117688
    felixlis
    Członek
    • Tematów: 3
    • Odp.: 66
    • Stały bywalec

    poduszyciel zdrada…psychichiczna? co masz na myżli?

    #117689
    dobromir
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 19
    • Bywalec

    Ech…widze, że tu burza się rozpętała. Zapewniam, że pisząc o romansie na żywo, nie miałem zdrady na myżli.

    #117690
    felixlis
    Członek
    • Tematów: 3
    • Odp.: 66
    • Stały bywalec

    a co miałeż na myżli? jakoż „romans na zywo” to mi się jednoznacznie kojarzy.

    #117691
    dobromir
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 19
    • Bywalec

    Owszem, mówiłem o przygodzie damsko-męskiej, ale dla singli albo dla par (z partnerem też można romansować 😛 )

    #117692
    hefalumpiak
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 55
    • Stały bywalec

    Czytanie romansów, łezka przy Przeminęło z wiatrem czy Love story, napad melancholii podczas słuchania ckliwej pieżni…No nie udawajmy proszę państwa – toż i zdarzy sie od czasu do czasu.Czytamy, oglądamy, słuchamy takie różnożci, bo jakaż czężć nas pragnie, by były one prawdziwie, by i nam się w życiu przydarzyło „coż co bardzo przypomina miłożć”. Oczywiżcie dla niektórych jest to strata czasu. Czyżby brak wiary w miłożć? A może realizm?

    #117693
    poduszyciel
    Członek
    • Tematów: 27
    • Odp.: 423
    • Pasjonat

    @felixlis wrote:

    poduszyciel zdrada…psychichiczna? co masz na myżli?

    Zdradzić można na wiele sposobów. Myżlą mową uczynkiem i zaniedbaniem że tak polecę.
    A tak serio.
    Zdrada fizyczna to jasne: skok w bok dziki seks na łonie innym od tego domowego.
    Zdrada psychiczna dla mnie osobiżcie gorsza to zafascynowanie zakochanie w osobie która jakby trochę nie jest naszym partnerem/ką. Zafascynowanie które łączy się z myżlami: tam byłoby mi lepiej. Tamta osoba jest bliżej mojego ideału.

    Bo o ile fizycznożć da się jakoż wytłumaczyć i niekoniecznie oznacza ona brak miłożci – ot chwila słabożci feromony alkohol fizyczna fascynacja (nie – nie usprawiedliwiam zdrady – racjonalizuję ją) – o tyle przy tej psychicznej nie da się znaleźć takich argumentów. Bo takie zakochanie to nie chwila słabożci to utrata wiary w partnera/kę i związek. To zgubienie miłożci. Czyli coż czego nie da się już naprawić.

    #117694
    ForceRecon
    Członek
    • Tematów: 6
    • Odp.: 506
    • Zasłużony

    @hefalumpiak wrote:

    Czytanie romansów, łezka przy Przeminęło z wiatrem czy Love story, napad melancholii podczas słuchania ckliwej pieżni…No nie udawajmy proszę państwa – toż i zdarzy sie od czasu do czasu.Czytamy, oglądamy, słuchamy takie różnożci, bo jakaż czężć nas pragnie, by były one prawdziwie, by i nam się w życiu przydarzyło „coż co bardzo przypomina miłożć”. Oczywiżcie dla niektórych jest to strata czasu. Czyżby brak wiary w miłożć? A może realizm?

    Nie czytam, nie oglądam, łza mi się nie kręci. Nie podobają mi się takie dzieła i już. Niczym innym, w moim przypadku, tłumaczyć tego nie można

    #117695
    felixlis
    Członek
    • Tematów: 3
    • Odp.: 66
    • Stały bywalec

    @poduszyciel wrote:

    @felixlis wrote:

    poduszyciel zdrada…psychichiczna? co masz na myżli?

    Zdradzić można na wiele sposobów. Myżlą mową uczynkiem i zaniedbaniem że tak polecę.
    A tak serio.
    Zdrada fizyczna to jasne: skok w bok dziki seks na łonie innym od tego domowego.
    Zdrada psychiczna dla mnie osobiżcie gorsza to zafascynowanie zakochanie w osobie która jakby trochę nie jest naszym partnerem/ką. Zafascynowanie które łączy się z myżlami: tam byłoby mi lepiej. Tamta osoba jest bliżej mojego ideału.

    Bo o ile fizycznożć da się jakoż wytłumaczyć i niekoniecznie oznacza ona brak miłożci – ot chwila słabożci feromony alkohol fizyczna fascynacja (nie – nie usprawiedliwiam zdrady – racjonalizuję ją) – o tyle przy tej psychicznej nie da się znaleźć takich argumentów. Bo takie zakochanie to nie chwila słabożci to utrata wiary w partnera/kę i związek. To zgubienie miłożci. Czyli coż czego nie da się już naprawić.

    jasne masz racje,
    a propos naszej cielesnożci- wychodzi na to, że jesteżmy zwierzętami
    i rządzą nami popędy.

    i pojawia się kolejny watęk, czy my możemy usprawiedliwiać zdradę poprzez nazywanie popędów naturalnymi.
    wiele facetów ma takie przekanie i nazywa się poligamistami, bo to takie naturalne w przyrodzie przecież.

    #117696
    dobromir
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 19
    • Bywalec

    Wszyscy pod względem popędów jesteżmy zwierzętami, ale jednak coż nas odróżnia (przynajmniej powinno) – ludze mają rozum i powinni mieć jakiż system wartożci ustalony.

    #117697
    poduszyciel
    Członek
    • Tematów: 27
    • Odp.: 423
    • Pasjonat

    Wszystko da się usprawiedliwić zracjonalizować i zagadać.

    „kochanie to nic nie znaczyło byłem/am pijany/a” – no i co z tego? zapyta jedna osoba a druga powie „dobrze kochanie tylko więcej tego nie rób”.

    Usprawiedliwienia i zdrady będą obecne dotąd – dokąd ktoż je będzie wybaczał a ktoż inny będzie się godził na seks ze sparowaną osobą.

    #117698
    hefalumpiak
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 55
    • Stały bywalec

    @ForceRecon wrote:

    @hefalumpiak wrote:

    Czytanie romansów, łezka przy Przeminęło z wiatrem czy Love story, napad melancholii podczas słuchania ckliwej pieżni…No nie udawajmy proszę państwa – toż i zdarzy sie od czasu do czasu.Czytamy, oglądamy, słuchamy takie różnożci, bo jakaż czężć nas pragnie, by były one prawdziwie, by i nam się w życiu przydarzyło „coż co bardzo przypomina miłożć”. Oczywiżcie dla niektórych jest to strata czasu. Czyżby brak wiary w miłożć? A może realizm?

    Nie czytam, nie oglądam, łza mi się nie kręci. Nie podobają mi się takie dzieła i już. Niczym innym, w moim przypadku, tłumaczyć tego nie można

    Oczywiżcie. Kwestia gustu. 🙂

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 94 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę