- Ten temat ma 119 odpowiedzi, 21 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 9 miesięcy temu przez
bbasia22.
- AutorWpisy
- 8 grudnia 2007 o 09:12 #93897
Straszne głupoty to pojęcie względne i mocno subiektywne.
8 grudnia 2007 o 09:30 #93898no i co w zwiazku z tym?
oczywiste jest to, ze kazdy ma swoje wlasne, subiektywne pojecie glupoty. trudno, zebym poslugiwala sie twoim…
8 grudnia 2007 o 12:11 #93899Tego, że oceniasz osobę, której nie znasz i o której nie masz zielonego pojęcia.
8 grudnia 2007 o 12:51 #93900coz…forum, to forum. nie znamy sie i oceniamy sie po swoich postach. w zwiazku z tym nie mozna mowic o ocenianiu konkretnych osob. raczej o ocenianiu pewnych postaw.
i dla mnie przedstawiona postawa „albo slub, albo popamieta!!! bo za nos sie wodzic nie dam!!” jest zenujaca, smieszna, groteskowa i kojarzy mi sie z czyms w rodzaju ciemnogrodu. i o tym pisze wprost.
8 grudnia 2007 o 17:05 #93901Myżlę, że to nie jest kwestia tego czy ktoż chce nagiąć kogoż do wzięcia żlubu, bo z tym nie należy się spieszyć. Chodzi tu o byt związku. Żeby związek był ugruntowany i stabilny (oczywiżcie nie wszyscy tak uważają) potrzebny jest żlub. Ja nie widzę sensu „tkwienia” w związku, który nie jest zalegalizowany. Inaczej słyszy się z ust mężczyzny słowa: „To jest moja dziewczyna”, niż „To jest moja żona”. Chcę w wieku starczym, móc powiedzieć, że mam męża, dzieci, rodzinę, wnuki.
Dla mnie małżeństwo jest najwyższym etapem w relacjach damsko- męskich i zawsze tak zostanie. 😉8 grudnia 2007 o 17:20 #93902juz ci raz to napisalam: twoj facet nie zacznie cie traktowac lepiej, gdy wezmiecie slub. poza tym…rzadko ktory facet oswiadcza sie swojej panience do lozka…
8 grudnia 2007 o 17:57 #93903A skąd Ty to możesz wiedzieć? Nie jestem „panienką do łóżka”, gdybym nią była, to chciałby się ze mną spotykać tylko po to, a my robimy jeszcze inne rzeczy.
8 grudnia 2007 o 18:24 #93904taaa…
chodzicie na imprezy i on podrzuca cie koledze, a sam baluje z ekspanna.
sorry…nie chce mi sie znowu rozprawiac o twojej zalosnej sytuacji. jak juz napisalam: kazdy ma to, na co zasluguje.
8 grudnia 2007 o 18:32 #93905Każdy ma nie to na co zasługuje, bo ja zasługuję na coż lepszego, tylko każdy ma to, co chce mieć.
Nie zawsze życie jest usłane różami, ale będę się starała, żeby było coraz lepiej. Uważam, że to nie jest sytuacja bez wyjżcia.8 grudnia 2007 o 18:39 #93906@parvati wrote:
juz ci raz to napisalam: twoj facet nie zacznie cie traktowac lepiej, gdy wezmiecie slub. poza tym…rzadko ktory facet oswiadcza sie swojej panience do lozka…
Ona pisze o tym co uważa na temat, którego nie odnosi do swojej sytuacji.
8 grudnia 2007 o 18:41 #93907jest wyjscie: puscic palanta kantem.
ale jeslib ty nie potrafisz, znaczy po prostu ze zaslugujesz na to, co masz.
8 grudnia 2007 o 18:50 #93908Zrywanie nie przychodzi łatwo, zwłaszcza, gdy się kogoż kocha.
Obiecałam sobie, że nie będę już ranić.8 grudnia 2007 o 18:55 #939098 grudnia 2007 o 19:23 #93910@Manora wrote:
Zrywanie nie przychodzi łatwo, zwłaszcza, gdy się kogoż kocha.
Obiecałam sobie, że nie będę już ranić.buahahaha
ranic?
poszedlby na impreze i tego samego wieczora znalazlby sobie nowa panne do lozka. niezbyt madra pewnie, ale chyba nie ma specjalnych potrzeb jesli o to chodzi. idiotki tez maja pochwe.
zatem…bez obaw.
to bardziej by zranilo ciebie. po nim by to splynelo.8 grudnia 2007 o 19:38 #93911mogłoby być mu przykro, że nie ma z kim pójżć do łóżka tego wieczora 🙂 a to może zranić męską psychikę.
manora… ja jednak wierzę, że kiedyż przejrzysz na oczy
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

