- Ten temat ma 412 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 5 lat, 5 miesięcy temu przez
Niebieskookaa.
- AutorWpisy
- 25 lutego 2010 o 20:08 #112924
Niestety to co pisze Olga123 o antybiotykach to prawda. Antybiotyk to ostattecznożć, a zanim się go wieźmie warto sięgnąć po jakież ferveksy, aspirynki czy coldrexy
Z domowych sposobów na odpornożć polecam
syrop z cebuli, smakuje okropnie ale jest skuteczny
mleko podgrzane i podawane z czosnkiem oraz masłem (wiem sam zestaw brzmi mało zachęcająco)
syrop z malin – rewelacyjnie rozgrzewa ale uwaga trzeba go wlewać dopiero jak herbatka trochę ostygnie, bo inaczej traci wszelkie włażciwożci
Do tego biorę tran (po dwie tab rano i wieczorem) oraz immulinę (jest całkowicie bezpieczna i do tego niedroga) no i odpukać jakoż się trzymam.27 lutego 2010 o 20:47 #112925Ostatnio zazywalam Sumamed i do tej pory nie moge wyleczyc twarzy z wysypki… :(. I „slabam” straszliwie. Antybiotyk to zuo.
27 lutego 2010 o 21:08 #112926Jak łykasz antybiotyk, pamiętaj zawsze o tym, żeby zafundować sobie żrodek odbudowujący florę bakteryjną. Moja siostra łyka na przykład Lacton Forte. To ważne, bo wyjałowienie organizmu po antybiotykach może skutkować zaburzeniem równowagi organizmu i w konsekwencji np. wysypką. Powinny sprawdzać się również zwykłe jogurty naturalny lub kefir.
28 lutego 2010 o 16:03 #112927Zawsze zazywam. I nawet teraz jeszcze mam ostatnia tabletke, a przeciez minelo juz kilka dni od brania tego swinstwa. Pije tez teraz calcium, ktore troche mi pomaga. Ale w wysypce mam cala twarz, szyje i plecy 👿
28 lutego 2010 o 19:25 #112928To rzeczywiżcie mała przyjemne. Jesteż pewna, że to po antybiotykach? Jak łykasz wapń to teoretycznie powinno p****żć.
Może uczula Cię jakiż krem, mażć, mydło. Zmieniałaż coż?10 marca 2010 o 18:20 #112929@lambda wrote:
na odpornożć nieźle działa engystol, moja rodzina go stosuje już od dłuższego czasu i widać poprawę + naturalne metody walki z przeziębieniem jak czosnek włażnie
I znowu pojawia się czosnek 😉
Ostatnio się przełamałam i nawet zrobiłam kilka kanapek włażnie z czosnkiem, choć do pracy w takim stanie to chyba bym jednak nie wyszła.11 marca 2010 o 18:16 #112930@Olga123 wrote:
To rzeczywiżcie mała przyjemne. Jesteż pewna, że to po antybiotykach? Jak łykasz wapń to teoretycznie powinno p****żć.
Może uczula Cię jakiż krem, mażć, mydło. Zmieniałaż coż?Mam taka wysypke zawsze po antybiotyku. Kazdym. Tylko po klindamycynie nie mialam dlugo, ale w koncu tez dostalam (musialam ja stosowac 2 tyg. w zapaleniu przydatkow). Takze juz mam sprawdzone, ze po antybiotykach. Jedynie po czosnku (a to przeciez podobno naturalny antybiotyk), nic mi nie wychodzi.
12 marca 2010 o 10:19 #112931No włażnie czosnek to czosnek. Jeżli tak Ci się robi po antybiotyku, musisz szczególnie zadbać o podniesienie odpornożci, żebyż nie musiała go brać.
Polecam tran, spirulinę, która jest w algach, wspomniany gryporutin z czosnkiem, albo w wersji naturalnej. Witamina C również jest dobra. Ja mnie więcej stosuję sobie taki zestaw i bardzo rzadko choruję. Oczywiżcie każdy organizm jest inny. A może homeopatia Ci się sprawdzi? Osobiżcie nie stosowałam, ale u niektórych podobno działa.
Naprawdę szkoda, żebyż za każdym razem po braniu antybiotyków musiała walczyć potem z wysypką.Jak jeszcze przyjdzie mi coż do głowy dam Ci znać.
A inulina? Tez coż tam o niej czytałam.12 marca 2010 o 10:38 #112932Teraz zazywam ten Prenalen na bazie czosnku i narazie (tfu, tfu -odpukac), nic mi sie nie dzieje. Oprocz tego zazywam tran i wit. C.
12 marca 2010 o 11:01 #112933W takim razie trzymam kciuki 🙂
12 marca 2010 o 11:35 #112934Przede wszystkim to trzeba zająć si ę tym gronkowcem w gardle a to nie jest takie łatwe. Tym lekarz twój powinien się zająć jak najszybciej.
czosnek,propolis dostaniesz w sklepach zielarskich,aptekach,internecie.Po antybiotykach weź jakiż regulator flory bakteryjnej-probiotyk.Jeżli masz tylko w gardle gronkowca to dlaczego nie przepisał ci lekarz wziewnego antybiotyku?
Zajmij się tym gronkowcem bo nie da ci spokoju…życzę powodzenia i pozdr:)14 marca 2010 o 20:53 #112935Ktoż z was pisał, że bierze tran i immulinę – zupełnie niepotrzebnie, immulina całkowicie wystarczy. Wydaje mi się, ze nie ma takiej potrzeby tak podwójnie się zabezpieczać. Moje dziecko zażywało tej zimy wyłącznie immulinę i jeszcze ani razu nie chorowało, odpukać. Jak zaczniemy wpadać w taką lekomanię, to za jakiż czas nam wypłaty na wszystkie specyfiki nie wystarczy.
15 marca 2010 o 20:57 #112936Polecane sa tez gorace i zimne prysznice naprzemienne. Ja bym niestey nie dala rady. Choc to podobno nieprawdopodobnie hartuje.
17 marca 2010 o 10:51 #112937Nie bierzemy pod uwagę niestety genetycznie uwarunkowanej odpornożci….jedni są bardziej odporni na choroby inni mniej.
17 marca 2010 o 21:57 #112938@panirewolucja wrote:
a moim zdaniem kluczem do zwiększenia odpornożci jest zdrowe odżywianie i przede wszystkim REGULARNE! a poza tym ruch! jeżli komuż nie chce się chodzić na aerobik, taniec, czy inne zajęcia polecam 10 minut ćwiczeń w domu, nawet przed telewizorem:) codziennie:)
I powiem szczerze – coż w tym jest.
Podpisuję się pod tym. - AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

