charlotte_vvv
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Ja też natknęłam się na Wiżniewskiego włażnie w Bluszczu. Czytałam od mojej siostry, sama nie kupiłam póki co tego pisma. Ale spodobało mi się.
Hmm…ale ja nie mówiłam o ZASTĘPOWANIU diety przez suplementy. Suplement diety to dodatek, uzupełnienie-a nie „zastępowalnik” że tak to nazwę. Więc chodzi mi o coż dodatkowego, nic więcej. Odchudzam się bardzo rozsądnie. Przede wszystkim jem dużo zdrowiej, i to jest podstawą, poza ruchem. A plastry przyklejam jako całkowity dodatek, po którym czuję się lepiej-bo mi pomgają w kilku kwestiach, ale tylko tyle. Nie zastępuję nimi nic, bo nie wierzę, że schudnę dzięki samemu tylko suplementowi, ale uważam, że może pomóc.
@hostessa wrote:
pieknie to wytlumaczylyscie 🙂 ja podobnie jak charlotte_vvv wyznaje zasade dlaczego sobie nie pomoc, nie jestem kompletnym leniem bo cwiczyc cwicze i nie przestane ale dla takich wlasnie osob ktore chca poprawic figure nie glodzac sie takie suplementy diety sa bardzo dobre
No 🙂 dokładnie. Jeżli ktoż nie chce, to nie musi stosować suplementów. Gdybym po tych plastarch nie widziała poprawy, to przecież też bym nie stosowała 🙂 ale skoro widzę poprawę mojego metabolizmu na przykład, to jestem zadowolona, i tyle 🙂
Zgadzam się całkowicie. W człowieku jednak jest coż takiego, że chce sobie „jeszcze bardziej pomóc” (na takiej zasasdzie ja stosuję plastry, w myżl zasady, że skoro mogą WSPOMÓC to tym lepiej, i nie zaszodzi). O ile stosuje się naturalne produkty wspomagające, to dobrze, i gdy traktuje się je jedynie jako dodatek. Bo one bez diety i ruchu nic nie zrobią.
@hostessa wrote:
ojej nawet nie wiedzialam ze sa takie niebezpieczne srodki, ja slyszalam o jakis chinskich tabletkach ktore tez sa niebezpieczne dlatego tak jak piszesz spraawdzone srodki sa lepsze do tego ruch cwiczenia i dobra dieta 🙂
Oczywiżcie, że tak. Są takie żrodki, bo w wielu krajach nie ma farmaceutycznych obostrzeń, i czasem na rynek trafiają po prostu rzeczy niebezpieczne. Dlatego albo jakież sprawdzone suplementy, albo te plastry jak ja, żeby chemii uniknąć, ale oczywiżcie wszystko tylko w połączeniu z ćwiczeniami 🙂 i zdrowszą dietką 🙂
@hostessa wrote:
hmm o co chodzi z plastrami nigdy o nich nie slyszalam? ja planuje zakupic sobie jakisc preparat z CLA no i zaczac porzadnie cwiczyc
Mi chodzi o plastry Vita Slim, tych ja używam.
Dziewczyny, jasne, ja też stawiam na naturalnożć! to jest podstawa, dlatego włażnie głównie ruch i dieta, bo w żrodki „cud” też nie wierzę. Ale mówię o plastrach, bo je stosuję i jestem zadowolona. Schudłam kilka kilo, oczywiżcie na pewno to zasługa diety i ćwiczeń, ale po plastrach lepiej się czuję, bo mniejsze mam łaknienie, nie chce mi się podjadać. Plastry mają naturalne składniki, głównie rożlinne itp., stąd wolę je niż tabletki.
Ale prawdą jest oczwiżcie, że metody ćwiczeniowo-dietowe, że tak powiem, są najlepsze 🙂@silenta wrote:
zarówno herbatki jak i ogólnie żrodki zawierające substancje przeczyszczające uważam za niefajne – przede wszystkim dlatego, że jak przestaje się to pić/brać, to potem są olbrzymie problemy z normalną prac jelit…
co o żrodków odchudzających to bałam przez krótki czas termline2, ale mój żołądek, oraz trzustka i wątroba bardzo źle to znosiły, więc przestałam.I dlatego ja włażnie wolę moje plastry, bo chemii, leków, tabletek i tak się sporo bierze w codziennym życiu. a tak nie truję żołądka, więc nic nie znoszę źle.
Ja nie mam na myżli hernatek przeczyszczających-one nie są do końca dobre, bo jak za dużo się ich pije, to prowadzić może do odwodnienia organizmu. Ja wolę herbatę zieloną, ona jest delkiatna, ma włażciwożci oczyszczające, no i te moje plastry, bo dobrze mi z nimi, gdyż mniej jem.
Zgadzam się z vanilka125, herbaty zielone/czerwone z herbaciarni są najlepsze, najbardziej naturalne. Ja z suplementów to włażnie herbatki i przyklejam też takie plastry na odchudzanie, bo one mi zmniejszają łaknienie. Stosuję je już prawie miesiąc i nie podjadam, a kiedyż było to moim problemem, i lżejsza się czuję, bo chyba dobrze wpływają na moją przemianę materii.
Rozumiem, każdy lubi co innego 🙂 A wie ktoż coż może na temat trwałożci tego TH Dreaming? długo się utrzymuje na skórze? bo niektóre zapachy, mimo iż niby intensywne, wcale nie są długotrwałe. Choć to pewnie kwestia indywidualna.
Aha, czyli tego, o którym mówliłam, TH Dreaming, raczej nie polecasz?
Ja też się zastanawiam, co nabyć. Myżlałam może o czymż od Tommy Hilfigera np. Dreaming. Słyszałyżcie? jakie macie opinie? Poleciłybyżcie ten zapach, czy raczej co innego?
- AutorWpisy

