desert_rose
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
A ja próbuję się dobudzić kawką, bo całą noc nie mogłam spać ( wredne komary ) a niedługo wybieram się podpisać umowę na moje pierwsze mieszkanie 😉
Niestety mieszkam w małym mieżcie, gdzie mam kilku fryzjerów, jeden gorszy od drugiego. Nie zapomnę jak jedna fryzjerka skrzywdziła mnie przed studniówką :/ Zamiast loków miałam totalną szopę, siostra cudem uratowała moją fryzurę 😀 Więc wolę sama kombinować 😉 A poza tym chyba znalazłam inspirację na podanej przez Ciebie stronce. Dzięki 😉
3 lata temu byłam na weselu u kuzyna, pierwszą piosenką było „Knocking on heavens door”, oryginał Guns N’ Roses 😀 Genialnie to wyszło 😉 A mnie ostatnio olżniło, jeżli chodzi o piosenkę, przy której chciałabym iżć do ołtarza 😉 Żadnych mendellsonów czy innych marszów weselnych, tylko motyw akustyczny (skrzypeczki :D) z „bittersweet symphony” The Verve. Płacze, gdy słyszę tą piosenkę 😀
Panna młodą póki co nie jestem 😉 Mam włosy żredniej długożci, do połowy pleców, niestety wycieniowane i do tego, co jest moim utrapieniem – grzywkę. Myżlałam o jakimż eleganckim koku, tylko nie wiem jak go zrobić, żeby mi się trzymał (szkoda kasy na fryzjera;)
Miesiąc temu miałam zabieg wycięcia tłuszczaka,w okolicach nadgarstka, na dłoni o niezwykle zachęcającej nazwie – torbiel galaretowata:D Miał żrednicę około 1,5 cm i teraz została mi duża blizna, na 3 cm… Dlatego apelują o pomoc! Kto zna dobrą mażć?? Nie chcę wyglądać jak Frankentsein! 🙁
Chłopak z miasta wybrał się na wiejską potańcówkę. Po wypiciu paru drinków zdecydował się poprosić do tańcą dziewczynę:
-Zatańczysz?
-Nie dylom.
Niezniechęcony próbował z inną:
-Zatańczysz?
-Nie dylom, bo cały dzień buroki z polu hakałam.
Gdy i z tą się nie udało postanowił zmienić taktykę z inną panna:
-Podylosz?
-Z wieżniakami nie tańczę 😀A najzabawniejsze jest, że to nie dowcik, tylko opis sytuacji, którą przydarzyła się mojemu znajomemu
A ja 8 wybieram się na wesele z przyjacielem do jego rodziny i zależy mi, żeby zrobić dobre wrażenie. Obawiam się trochę małej czarnej… Niby nieżmiertelna klasyka, ale jeżli to wróży pecha?
- AutorWpisy

