ja jak byłam malutka to kopałam piłkę z chłopakami na podwórku (miałam starszych braci), grałam w fifę 😛 i chciałam zostać tak, tak… piłkarzem, na szczężcie mi się to nie spełniło 😉 aczkolwiek dalej czasem lubię pooglądać z chłopakiem w tv jak grają. Ja chyba nie miałam jakiż sprecyzowanych marzeń, marzenia o mojej przyszłożci miał mój tato: miałam być piosenkarką lekarką itp. a zostałam politolożką ;p