- Ten temat ma 126 odpowiedzi, 24 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat temu przez
Anonymous.
- AutorWpisy
- 9 lipca 2009 o 08:18 #49151
Przede wszystkim drogie Panie to warto zwrócić uwagę na to jaką wodę pijemy. Nie tak dawno przeczytałam taki artykuł na temat jakożci wody -> http://arty.waw.pl/skazenie-wody-pitnej/
Z tego artykułu wynika, że picie wody może być bardzo niebezpieczne i wywoływać niepożądane długofalowe efekty, ciekawa jestem co Wy o tym myżlicie?16 sierpnia 2009 o 07:39 #49152No tak, wiadomo jakie mamy czasy. Z tą filtrowaną wodą jednak też nie jest tak kolorowo, bo taki filtr potrafi tak przefiltrować wodę (pozbawić wszystkich składników wody), ze otrzymujemy nic innego, tylko prawie wodę destylowaną – a jej picie nie jest dla naszego organizmu pozytywne
25 sierpnia 2009 o 06:46 #49153SoniaLK filtry RO wzbogacają wodę w minerały, odbywa się to na zasadzie przepływu wody przez naturalnie rozdrobnione skałki. Odbywa się to naturalnie tak jak w górskim strumieniu.
Z wody raczej nie są wytrącane minerały a przynajmniej nie w takim stopniu jak metale ciężkie i pestycydy, dlatego że minerały typu magnez i wapń są bardzo małe i przenikają przez pory filtra membrany w dużym stopniu.Sama od pół roku korzystam z filtra RO 7, także wiem co mówię 😀 [/b]
26 sierpnia 2009 o 20:54 #49154@Kct wrote:
Soczek jabłkowy z lidla, 100% owoców, a taniocha 🙂 tez szukałam dożć długo czegoż warożciowszego niż woda i barwnik, wszystkie hortexy itp mają niestety 30% owoców, reszta to cukier i woda. Nie ma co ukrywać, albo bulimy słuszną cenę i pijemy coż zdrowego albo jesteżmy skazani na słodziki i wszelakie E
A jestes pewna, że te z Lidla są w pełni naturalne?
28 sierpnia 2009 o 14:20 #49155Podczas sesji albo gdy wiem że będę miała ciężki dzień i potrzeba mi dużo energii piję Liftoff najbardziej smakuje mi cytrynowy 🙂 a oprócz tego wodę z filtra i jestem zadowolona – sesja poszła bez problemów.
1 września 2009 o 13:36 #49156a czym on się różni od innych energetyków? poza smakiem? widzę, ze ma dosc podobny skład, czyli to raczej nie dla mnie… Ja wolę plusssz up, tez jest cytrynowy i nie ma w składzie tych wszystkich udziwnień
1 września 2009 o 22:27 #49157na mnie plusz nie działa, po za tym to chemia…
2 września 2009 o 08:49 #49158A jest problem z tego typu napojami jak soczki, oj jest. To coż podobnego jak kupowanie chleba (takiego pakowanego) – można stać i przebierać długo, długo, aż znajdzie się w końcu ten najbardziej naturalny albo przynajmniej najmniej nienaturalny…
Sama jeżli kupuję sok to wybieram fortunę (teoretycznie bez cukru), ale polecam robienie samemu soku albo wybieranie raczej wody. Nie polecam za nadto soków typu kubuż.2 września 2009 o 10:41 #49159Ja jak mam ruchliwy dzień, to pije Plusssz Up. Do kawy nie zaglądam, bo to żwiństwo, soczki piję, ale nie mnie energetyzują, a po Plussszu czuję się odżwieżony i doładowany.
2 września 2009 o 15:23 #49160ja lubię kawę, ale staram sie ograniczać, bo wypłukuje magnez, a i tak ciągle mam wrażenie, ze mam go za mało…
isztar, a Liftoff, którego pijesz to nie chemia?
zresztą gdzie w dzisiejszych czasach nie ma chemii… moim zdaniem plusssz up ma w sobie mniej chemii niż inne napoje energetyczne, przynajmniej lepiej sie po nim czuję niż po innych energetykach6 września 2009 o 20:41 #49161Wszędzie jest 😛 Nic na to nie poradzimy, trzeba wybierać tylko tę bardziej rozsądną 🙂 A Plusssz Up to przecież nie energetyk 😛 Więc nie dziwne, że się lepiej po nim czujesz, bo ja też. Jest ogromna różnica między Plusssz’em a Red Bull’em czy Tiger’em 😉
7 września 2009 o 12:48 #49162ja zauważyłam różnicę już po pierwszej butelce, po tych zwykłych energetykach strasznie bolał mnie brzuch, kiedy wypiłam ich za duzo (bo niestety i tak sie zdarzało) to wręcz zbólu nie mogłam sie wyprostować, więc od tamtej poty ich nie piję, a plusssz up z guaraną pobudza mnie tek samo, ale bez tych atrakcji żołądkowych
14 września 2009 o 00:35 #49163No tak, na pewno nie ma tych niemiłych konsekwencji energetyków, a to ogromny atut 🙂 No i guarana dożć dobrze działa na mnie, więc jest ok 😉
14 września 2009 o 16:45 #49164na mnie działa zdecydowanie lepiej niż kawa, dziż np. nie mogłam się rano zwlec z łóżka, więc wypiłam 3 kawy i ciągle spać mi sie chciało, więc w końcu poszłam po plusssz up z guaraną, bo inaczej bym przespała cały dzień, a na to sobie niestety pozwolić nie mogę ;/
14 września 2009 o 23:46 #49165Nom, znam ten ból 😛 Na mnie niestety kawka nie działa już tak jak kiedyż, więc Plusssz Up nadrabia 😉 Choć kawkę i tak lubię i dalej piję 🙂 Taki mój mały rytuał 🙂
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

