Wyświetlanie 15 wpisów - od 121 do 135 (z 189 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #80426
    MIECZ-NICK
    Członek
    • Tematów: 6
    • Odp.: 433
    • Pasjonat

    dzis czuje sie samotna, opuszczona, jakos odeszla mi chec do dalszej walki o lepsze jutro. za duzo spraw negatywnych sie nawarstwia i chyba mnie to przygniata, no i ten brak wsparcia ze strony silnego meskiego ramienia 🙁

    #80427
    elfilka
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 64
    • Stały bywalec

    Kurcze, wiesz co to chyba ta pogoda tak nastraja. U mnie dookoła wszyscy kończą swoje związki, co jest z tymi ludźmi??? Wszscy się dołują, ja na szczężcie jakoż się trzymam i nie poddaję się emocjom. Jak jest źle to przed zażnięciem mówię sobie, że jak jutro wstaję to będzie lepiej i jakoż zawsze pomaga. Życzę wszystkim żeby przetrwali tą paskudną porę roku. 😆

    #80428
    noichigo
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 4
    • Początkujący

    😥 Ja też jestem samotna… Od niedawna, ale wogóle jak tych facetów nie rozumiem, może prożciej będzie zostać lesbijką?! 😀 No, ale muszę się komuż wygadać… W październiku 2006 roku poznałam takiego kolesia, w lutym wysłałam mu walentynkę i mnie olał 😕 Moja „przyjaciółka” dowiedziała się ode mnie o tym. Zapomnali się. Później przez wakacje zaczęli ze sobą chodzić! I mi powiedziała, że ma nadzieję, że ja się nie obraziłam. Żeby wyjżć z twarzą, powiedziałam, że on mnie już dawno nie interesuje. Niestety nadal go kocham 🙁 Moja PRAWDZIWA przyjaciółka doradziła mi, że mam o nim zapomnieć. To nie takie łatwe. Jednak poznałam innego kolesia. Rozmawialiżmy esemesowaliżmy i po jakimż czasie zaczęliżmy chodzić. Pokłóciliżmy się o jakież bzdety, rzucił mnie. Później znów poesemesowaliżmy, napisał, że mnie kocha. Od czwartku, gdy się mijamy on udaje, że mnie nie zna… Nie odpowiada na esemesy! Co o tym sądzić? Mam pecha do facetów chyba… Dam sobie spokój na najbliższe 2 lata… 😉
    Pozdrawiam NIEZALEŻNE KOBIETY 😈

    #80429
    WarnGirl
    Członek
    • Tematów: 48
    • Odp.: 4517
    • Guru

    Mężczyźni przychodzą i odchodzą… na dłuższa metę niewarto sobie nimi głowy zawracać 😉 (to tak ode mnie na pocieszenie :D)

    #80430
    abi
    Członek
    • Tematów: 22
    • Odp.: 1208
    • Maniak

    @WarnGirl wrote:

    Mężczyźni przychodzą i odchodzą… na dłuższa metę niewarto sobie nimi głowy zawracać 😉 (to tak ode mnie na pocieszenie :D)

    No własnie to „tylko” faceci 😉 a tego kwiatu jest pół żwiatu 😆
    przyjdzie czas to znajdzie sie i ten odpowiedni. Nech on zabiega o Ciebie 😉

    #80431
    WarnGirl
    Członek
    • Tematów: 48
    • Odp.: 4517
    • Guru

    Otóż włażnie 😀 A takie ciągłe umartwianie się z powodu facetów jest zupełnie bez sensu 😉

    #80432
    maggiczna
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 4
    • Początkujący

    I to jest podsumowanie z calkowitym bezsensem! :))))))))) jestesmy tutaj po to by sie wspierac…wyzalic i pogadac….a nie stwierdzac:Otóż włażnie A takie ciągłe umartwianie się z powodu facetów jest zupełnie bez sensu… ciagle na pewno nie…ale umartwiajmy sie…bo po coz trzymac cos w sobie skoro mozna sie tym podzielic! 🙂

    #80433
    WarnGirl
    Członek
    • Tematów: 48
    • Odp.: 4517
    • Guru

    Jedni są tu po to,zeby się wyżalić a inni,aby dodać trochę żwiatła do smutnych egzystencji samotnych kobiet 😛 ja nie zamierzam narzekac na swój los,dlatego będę szerzyć swoją propagande i namawiać do spojrzenia na problem z zupełnie innej perspektywy 😉

    #80434
    elfilka
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 64
    • Stały bywalec

    W moim otoczeniu wszyscy się rozstają. Nie wiem co się dzieje. A najgorsze jest to że niektórzy tracą bliskie osoby nie mając na to wpływu. Mojej kuzynki chłopak zginą w wypadku wczoraj. Nie może się pozbierać ma dopiero 18 lat, boję się, że będzie miała problem w stworzeniu kolejnego związku. Nie wiadomo czy byliby razem, ale na tamta chwilę byli pewni, że się nie rozstaną nigdy. Zawsze będzie dla Niej tym jedynym najukochańszym facetem. Obawiam się, że dużo czasu minie zanim pokocha na nowo o ile będzie w stanie pokochać kogokolwiek. Jak myżlicie??? 😥

    #80435
    iga
    Członek
    • Tematów: 19
    • Odp.: 835
    • Zasłużony

    no to nie fajna sprawa – rzeczywiżcie. pamiętam.. w szkole żredniej, w równoległej klasie technikum był taki chłopak – bardzo fajny był z niego kumpel. chodził dożć długo z pewną dziewczyną. i nagle, kiedy wróciliżmy po feriach do szkoły okazało sie, że maciek nie żyje. kilka dni wczeżniej, dokładnie w walentynki, po drodze do swojej sympati po prostu fatalnie upadł.. 😕 pogrzeb – jego rodzina i dziewczyna – żciskający serce widok.. 🙁 ten dzień zapadł mi na zawsze w pamięci.. to było takie niesprawiedliwe.. mieliżmy wtedy po 17/18 lat.
    ale życie toczyło sie dalej. dziż widuje beate z pewnym facetem. sa chyba nawet małżeństwem..
    sądzę, że i twoja kuzynka otrzążnie sie z tego i znajdzie siły, aby na nowo ułożyć sobie życie.

    #80436
    elfilka
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 64
    • Stały bywalec

    Mam nadzieję. On wracał od niej w dzień kobiet. Został jej tylko bukiet róż czerwonych. Jak narazie nie ma z nią kontaktu. Ciągle żpi po tabletkach bo inaczej ciągle krzyczy. Obawiam się, że bez psychologa się nie obędzie. A Twoja koleżanka długo dochodziła do siebie??

    #80437
    iga
    Członek
    • Tematów: 19
    • Odp.: 835
    • Zasłużony

    beata nie była moją koleżanką, dlatego nie wiem w jaki sposób i jak długo radziła sobie po tym co sie stało. od tego czasu minęło już dobrych parę lat. w każdym razie nie przekreżliła zupełnie facetów i potrafiła na nowo pokochać..

    #80438
    Divay
    Członek
    • Tematów: 6
    • Odp.: 224
    • Zapaleniec

    pomyżlałam ze to temat dla mnie

    ale kiedy zaczęłam pisać jakoż wszystko wyleciało mi z głowy
    pamiętam tylko te rany zadane przez facetów
    te wszystkie lzy
    oraz coż co czasem nie daje mi zasnąć
    to odosobnione miejsce, jego agresywne zachowanie i brutalne przekonywanie mnie do tego…

    🙁

    dobrze że minęło

    #80439
    elfilka
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 64
    • Stały bywalec

    Fakt, faceci potrafią być brutalni. Ja też takiego jednego znałam. Na szczężcie nie był moim partnerem. Ale za to strasznie skrzywdził moją przyjaciółkę. Na szczężcie ten chory związek się rozpadł. Ale ja mimo wszystko wierzę, że są jeszcze faceci, których warto pokochać i czekam włażnie na takiego osobnika 😉 Będę czekała do skutku, przekonałam się już, że nic na siłę. I jak narazie wolę być singielką niż być z kimż z obawy przed samotnożcią.

    #80440
    Divay
    Członek
    • Tematów: 6
    • Odp.: 224
    • Zapaleniec

    @elfilka wrote:

    Fakt, faceci potrafią być brutalni. Ja też takiego jednego znałam. Na szczężcie nie był moim partnerem. Ale za to strasznie skrzywdził moją przyjaciółkę. Na szczężcie ten chory związek się rozpadł. Ale ja mimo wszystko wierzę, że są jeszcze faceci, których warto pokochać i czekam włażnie na takiego osobnika 😉 Będę czekała do skutku, przekonałam się już, że nic na siłę. I jak narazie wolę być singielką niż być z kimż z obawy przed samotnożcią.

    są i naprawdę warto na nich czekać =)

    a takich chorych ludzi powinno sie zamknąć bo są skłonni do gwałtów … =/

Wyświetlanie 15 wpisów - od 121 do 135 (z 189 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę