JolkaJolka
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Polecam książki Cobena, najlepsza to: „Nie mów nikomu” i „Jeden fałszywy ruch”
J.K.Trochę można się pomalować. Od razu człowiek czuje się lepiej, a nie jak ta sierota jakaż. Tylko 20 min to zdecydowanie za długo! 10 min to max, na który mogę sobie rano pozwolić. fluid, tusz, kredka i tyle.
J.K.Polecam „Kłamstwa Lockey’a Lamory” Scotta Lincha. Wciąga!!! Jest jeszcze druga cz. „Na szkarłatnych morzach”. Czekam w utęsknieniu na trzecią i doczekać się nie mogę…
J.K.Do pracy to zależy czy mam ochotę na coż zagrzewającego do działania, czy np. posłuchać refleksyjnie. Np. Czesław żpiewa Miłosza, albo J. Kaczmarski. A po pracy, w drodze na siłownię/basen –> obowiązkowo Rock in Rio Iron Maiden!!
Pozdr.
J.K.
Mój facet grzebie pod samochodem. A kiedy on jest zajęty… ja baluję 😀 albo jeżdżę rowerem daleko, albo biorę plecak i żmigam nad morze. Lubię te chwile dla siebie.
J.K.
„Pokój mi z nimi
i wolnożć mi z nimi,
a tego miłożć ani dać nie może,
ani brać nie potrafi.”Od szeżciu lat jestem pod wrażeniem tego tekstu.
Pozdr. J.K.
Witam,
w zeszłym roku byłam na wieczorze panieńskim z prawdziwego zdarzenia. Składałyżmy się po 70 zł, a było nas 15, więc to nie byle co. Najlepszym momentem oczywiżcie (już jak wszystkie miały lekko w czubie), była wizyta pana, który dla nas zatańczył 😉 Każdą wziął w jakiż sposób w obroty, mną akurat wirował pod sufitem. Koleżanka znalazła go gdzież w necie. Minęło trochę czasu i może ten pan już tym „fachem” się nie zajmuje. Pozdrawiam i życzę rewelacyjnej zabawy!
J.K.
P.S. dodam, że to było w Szczecinie
Witam,
w liceum miałam problem z nadwagą i się bardzo nie lubiłam. Rozebranie na basenie na w-fie to był istny koszmar. Podpatrzyłam kiedyż u koleżanki jak ćwiczy. Włażnie na boczki! Położyła się na boku, wyprostowaną nogę podniosła do góry, opużciła na dół. Tak 20 razy. „I już?” – pytam. „Ano tak jeszcze na drugą nogę i wracam do tego jutro. Codziennie po 20, zajmuje kilka minut.” „I pomaga?!” – „Pewnie, że tak” – na to ona.
Spróbowałam, podziałało! Zaczęło się od boczków, potem poprawił mi się brzuch. Wprowadziłam kilka innych ćwiczeń i wierzcie, albo nie – ćwiczę regularnie i z wagi 67kg spadłam na 55kg!! Pozdrawiam wszystkie obecne i ex boczki 😉J.K.
- AutorWpisy

