- Ten temat ma 225 odpowiedzi, 42 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 12 lat, 5 miesięcy temu przez
sylwia441.
- AutorWpisy
- 15 kwietnia 2008 o 21:41 #109820
Jak chodziłam na religię, kiedyż katecheta powiedział, że lepiej nie iżć dłuższy czas do spowiedzi i przemyżleć swoje grzechy, załować za nie i chcieć się poprawić, niż chodzić co miesiąć, nie załować i robić pozniej to samo.
Wiem, że seks jest grzechem w ujęciu kożcielnym, dlatego nie chodzę do spowiedzi, bo ja nie załuje, chce to dalej robic, bo to jest okazywanie miłosci.16 kwietnia 2008 o 06:39 #109821Najłatwiej i najwygodniej jest szukać drzazgi w czyimż oku, a mieć belkę we własnym – i niestety Assha, argumentu hipokryzji nie skontratakujesz… (najbradziej rozbawił mnie tekst „sex jest grzechem nr 6” <- no i co z tego?? :lol:)Nie o to chodzi, żebyż nam cokolwiek tu udowadniała, więc nie staraj się tego robić na siłę – każdy żyje na własny rachunek. Tylko zanim zaczniesz robić z siebie ofiarę wsadź sobie swoje pełne jadu igorancji opinie do szuflady, bo zwyczajnie ludzi obrażasz ograniczonożcią swoich poglądów. Tyle.Wróćmy do tematu 😉Jak wyglądają USC w Waszych miastach? Znożnie? Ja w swoim byłam łądnych pare lat temu i… trącił strasznie klimatem PRL-owskim..no ale remont jakiż czas temu był… 😉
16 kwietnia 2008 o 07:41 #109822@Hegemonia wrote:
Jak wyglądają USC w Waszych miastach? Znożnie? Ja w swoim byłam łądnych pare lat temu i… trącił strasznie klimatem PRL-owskim..no ale remont jakiż czas temu był… 😉
Nie byłam i nie wiem, ale niedawno robili remont więc mam nadzieje, że nie jest źle. Nie wiem tez jak wygląda USC w Rybniku, bo może tam będę brała żlub cywilny, nie wiem jak to wygląda z miejscem zamieszkania małżonków.
Zresztą mi się marzy żlub w jakimż dziwnym miejscu i w niestandardowych strojach.16 kwietnia 2008 o 07:53 #109823@ForceRecon wrote:
Zresztą mi się marzy żlub w jakimż dziwnym miejscu i w niestandardowych strojach.
Jeżli się zdecydujesz na owo 'dziwne’ miejsce, pamiętaj, że w opinii urzędnika będzie musiało być „godne” 😉
A co do strojów, moja kuzynka i jej mąż mieli stroje ludowe, bo obydwoje od x czasu są zaangażowni w swoim zespole pieżni i tańca i w ogle w działalnożć propagującą kulturę regionalną.. i wyglądai przecudnie, zwlaszcza jej mąż, nimalże jak kmicic 😆
A Ty o jakich strojach myżlisz np.? Albo jakim klimacie w ogóle? 😉
16 kwietnia 2008 o 08:00 #109824@Hegemonia wrote:
Jeżli się zdecydujesz na owo 'dziwne’ miejsce, pamiętaj, że w opinii urzędnika będzie musiało być „godne” 😉
Wiem 🙂
@Hegemonia wrote:
A Ty o jakich strojach myżlisz np.? Albo jakim klimacie w ogóle? 😉
Ze względu na zainteresowanie moje i mojego mężczyznę to klimaty wojskowe i militarne.
Mundury, samochód wojskowy zamiast limuzyny (już jest 🙂 , poligon.16 kwietnia 2008 o 08:29 #109825jak już pisałam… u mnie usc to trybunał… na starówce. ogólnie ładnie odremontowany, osiemnastowieczne wnętrza-meble, wysokie sufity, no czaicie klimat? no, może nie jest to majstersztyk pod względem rekonstrukcji, ale zawsze coż 😉
także jest na prawdę fajnie. no i ta starówka. a do tego rzut beretem od zamku. pary, które biorą tam żluby często od razu robią sesyjkę fotograficzną, bo otoczenie temu sprzyja.
16 kwietnia 2008 o 08:44 #109826mam w swoim zyciu problem. jestem katoliczka, chodze do kosciola co niedziele, ale ciezko o spowiedz. nie mowie, ze zaluje, ze objecuje poprawe! wiec nie jestem hipokrytka, jestem szczera i trwam w swoicg postanowieniach. mowie ksiedzu, ze załuje tego, ze potrafie zrozumiec zła tego grzechu, wiec nie moge go zalowac. nie jestem hipokrytką i nie pozwole sobie wcisnąć twojego g..
16 kwietnia 2008 o 08:48 #109827Problem możesz rozwiązać na dwa sposoby. Albo przestań chodzić do kożcioła, albo zaprzestań uprawiać seks, wyspowiadaj się i dotrwaj do żlubu.
16 kwietnia 2008 o 08:50 #109828nie bluzgaj… to podobno też grzech?
skąd zatem dostajesz rozgrzeszenie?
tak, wiem że po „żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy” następuje „spowiedź szczera”. dzieci przed pierwszą komunią się tego uczą. potem jest jeszcze „zadożćuczynienie panu bogu i bliźniemu”. jak więc jednak możesz mówić, że twoja spowiedź jest szczera?
toż to się kłóci z prawdami wiary. więc nie gadaj mi tu o kupce, tylko podaj jakiż kontrargument. o ile go masz…
16 kwietnia 2008 o 09:17 #109829zadalam pytanie: czy kosciol jest tylko dla żwietych?
forcerecorn to co mowisz nie jest rozwiazaniem. idac drogą jaką mi obrałas, musialabym takze zaprzestac powiedania slowa „o matko”, pamietac o codziennej modlitwie, nie plotkowac.. nie bluzgac, nie klamac, nie oszukiwac- BO ALBO ALBO. to co? mam chodzic do kosciola tylko wowczas, gdy bede bez grzechu? idiotyzm
a spowiedz moja jest szczera, nie podam ci kontrargumentu bo niby na co? to co pisze to fakt- tak wyglada moja spowiedz, moja wiara, nie jestem hipokrytyka i znam siebie a ty mnie nie. wiec nie pisz o mnie z laski swojej, przejdz do tematu i pisz o sobie. ode mnie sie odstosunkuj. dziekuje pani na dzisiaj.
16 kwietnia 2008 o 09:25 #109830ok, to nie hipokryzja… to herezja… 😆
moze jeszce spisz nowe tezy i powież na wrotach kożcioła… „twój” bóg na bank sie cieszy, że obiecujesz mu coż, czego nie masz zamiaru dotrzymać.
mam pisać o sobie? ok. przykazy i nakazy koscioła mi nie leżą. totalnie. kożciół jako instytucja także nie. jeżli ktoż chce i żyje wg ich prawd, ok szanuję go (akurat nie mówię o tobie). ale ja bym nie umiała-nie pasuje mi to. a wiary nie traktuje sie wybiórczo (coż mi pasuje a cos nie). dlatego nie robie z siebie hipokrytki.
16 kwietnia 2008 o 09:45 #109831pewnie, albo pzryjmujemy cała wiarę, albo w ogóle- masz racje
ale co mają zrobic nalogowi palacze? zamknac sie w domu i nie chodzic do kosciola? potraktuj wiec moj sex jak palenie papierosow moze bedzie ci lepiej.
nalogowi alkoholicy tez moga byc katolikami. sa rzeczy silniejsze od ludzkiej woli. zaraz napiszesz, ze oni zalują. ja tez zaluje- ze nie jestem juz po slubie..16 kwietnia 2008 o 09:48 #109832to weź slub. z resztą to nie moja sprawa. robisz co chcesz i żyjesz ajk chcesz.
16 kwietnia 2008 o 09:49 #109833@Assha wrote:
zadalam pytanie: czy kosciol jest tylko dla żwietych?
forcerecorn to co mowisz nie jest rozwiazaniem. idac drogą jaką mi obrałas, musialabym takze zaprzestac powiedania slowa „o matko”, pamietac o codziennej modlitwie, nie plotkowac.. nie bluzgac, nie klamac, nie oszukiwac- BO ALBO ALBO. to co? mam chodzic do kosciola tylko wowczas, gdy bede bez grzechu? idiotyzm
a spowiedz moja jest szczera, nie podam ci kontrargumentu bo niby na co? to co pisze to fakt- tak wyglada moja spowiedz, moja wiara, nie jestem hipokrytyka i znam siebie a ty mnie nie. wiec nie pisz o mnie z laski swojej, przejdz do tematu i pisz o sobie. ode mnie sie odstosunkuj. dziekuje pani na dzisiaj.
To po prostu zaprzestań chodzić do kożcioła. Grzech możesz popełnić na każdym kroku. Jak narazie robisz z siebie ofiarę, bo przecież wierzysz, do kożcioła chodzisz, a z mężczyzną uprawiasz seks. To o co tu chodzi?
Ja w swoim postępowaniu czuje się dobrze. Trzeba obrac w życiu drogę taką, żeby było dobrze.
I proszę Cie bardzo nie zaatakuj mnie, bo nie chcę być kolejną ofiarą twojego braku umiejętnożci spokojnej rozmowy. Co kto napisze do Ciebie to od razu robi się haja. Po prostu zwróc uwagę na to, że ktoż może mieć trochę racji.16 kwietnia 2008 o 09:51 #109834mam zaprzestac chodzic do kosciola, bo popelniam bledy? smieszna jestes
tygrysku, milo ze mowisz mi co mam zrobic
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

