- Ten temat ma 225 odpowiedzi, 179 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 10 lat, 9 miesięcy temu przez
brunecia89.
- AutorWpisy
- 20 października 2010 o 09:58 #30005
Ja nie zdradzam i nie sądzę, by kiedykolwiek nadszedł dzień, w którym będę tego żałować. Moi poprzedni mnie zdradzali, ale teraz – mój chłop beze mnie żyć nie może. Pierwsze co – po pracy do mnie, do domu. Do kolegów wykopać się go nie da. N****ętniej to by ze mną był 24/7. Czasem mnie to nawet irytuje, ale z drugiej strony – nie muszę się martwić, ze coż wywinie podczas pijackiego wieczoru z kolegami. Bo na taki nie da się go wołami zaciągnać.
26 października 2010 o 16:51 #30008Uważam, że nie ma po co wracać do tego co by było gdyby…
Czasami może popłynąć zbyt wiele łez 🙁
Jest dobrze tak jak jest 🙂3 listopada 2010 o 15:51 #30009Nie warto rozdrapywać straych ran.A szacunek do własnej osoby to najważniejsze.
14 listopada 2010 o 09:39 #30010Jest takie powiedzenie:ZA 20 LAT BĘDZIESZ ŻAŁOWAŁ NIE TEGO,CO ZROBIŁEś,ALE TEGO,CZEGO NIE ZROBIŁEś
Ale to chyba nie w tym temacie:)19 listopada 2010 o 12:25 #30013@jagoda4 wrote:
Jest takie powiedzenie:ZA 20 LAT BĘDZIESZ ŻAŁOWAŁ NIE TEGO,CO ZROBIŁEś,ALE TEGO,CZEGO NIE ZROBIŁEś
Ale to chyba nie w tym temacie:)Nie zgodzę się z tym. B za 20 lat możesz również żałować tego co zrobiłeż. Różnie bywa. Niektóre decyzje mają ogromny wpływ na nasze przyszłe życie przecież…
21 listopada 2010 o 09:22 #3001124 listopada 2010 o 18:40 #30014zawsze ta niewiadoma kusi jak cholera raz mniej raz bardziej, ale nie można sie na tym skupiać za bardzo tylko żyć teraźniejszożcią bo czasu się nie cofnie 🙂 onas
29 listopada 2010 o 19:19 #30016Gdybałam przez ładnych kilka lat, co by było gdyby…
Ostatnio mój książę sie do mnie odezwał…On tez gdybał. Teraz gdybamy razem ale osobno (on jest w związku). Może coż z tego wyjdzie,sprawdzimy 😀30 listopada 2010 o 21:46 #30018No tak gdybanki, macanki i tak się umartwiamy, my naiwne kobiety. Wspominamy, jak to on…to siamto i sramto….
Jakie miał piękne oczy, nie ważne, że zerkał nimi na inne, ale bł zabawny, nie ważne, że opowiadał dowcipy innym…
żyjemy przeszłożcią, ja też żyłam długo…. wspominałam, rozkochiwałam się w przeszłożci…i płakałam.
Było to g… warte. Teraz nie wspominam, ale żyje faktycznie dniem, czasem obecnym. I stawiam już na siebie, a nie na faceta7 stycznia 2011 o 11:14 #30019każdy wraca ale nie każdy wie, że to nie ma sensu
17 stycznia 2011 o 09:08 #30020ilonq ma rację. Oglądanie się za siebie i wracanie do przeszłożci nie ma sensu. Czasu nie cofniemy, a jedynie będziemy się zadręczać pytaniami, na które nie uzyskamy nigdy odpowiedzi, bo przecież nie wiemy co by było gdyby… Może by było lepiej, a może i gorzej. Trzeba żyć teraźniejszożcią, a nie przeszłożcią, bo taką postawą można zniszczyć to, co w danej chwili mamy.
20 stycznia 2011 o 14:33 #30021Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, bo nie mam czego żałować;)
7 lutego 2011 o 17:21 #30022Dokładnie, nie ma co rozmyżlać i ciągle się oglądać wstecz. Z gdybania nic nie ma i tyle.
11 lutego 2011 o 19:18 #30015A gdy stoi się przed wyborem dwóch? I obu się kocha? Zastanawianie się co by było gdyby staje się codzienną udręką ;/
Niestety od 8 m-cy nie potrafię wybrać, a gdy próbuje podjąć decyzję pojawia się pytanie „co by było gdyby?”
19 maja 2011 o 18:00 #30026moja koleżanka żyje w takim układzie , mąż żyje w nieżwiadomożci tego faktu
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

