- Ten temat ma 377 odpowiedzi, 43 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 16 lat, 9 miesięcy temu przez
Olgus.
- AutorWpisy
- 3 lutego 2009 o 07:04 #132477
To znów ja, jak widac. W moim życiu trochę się zmieniło. Związałam się z nowym chłopakiem. Tzn. łączy nas tzw. przyjazn. Powiedziałam mu wprost, że jeszcze moje uczucia do byłego nie wygasły i dlatego nie mogę byc w związku. Widzę, że ten chłopak bardzo się zaangażował, dba o mnie, czuję się przy nim dobrze. Tylko, że ciągle myżlę o byłym. Obecny chłopak wyznał mi już miłosc, nie chodzi mu o seks, wiem o tym. Spotykamy się codziennie, dużo rozmawiamy i oglądamy każdego dnia film. Nie chcę go zranic, bo wiele w życiu już przeszedł. Jest mi go żal, bo jak nam nie wyjdzie, to będzie cierpiał. Sama nie wiem co mam robic.
3 lutego 2009 o 10:34 #132478To związałaż się z nim czy łączy was przyjaźń,bo może jestem jakaż dziwna,ale dla mnie to jest różnica 😉
Potwierdzasz tylko to,co pisalam wczeżniej-byle jaki byle był 🙄3 lutego 2009 o 11:31 #132479@Manora wrote:
To znów ja, jak widac. W moim życiu trochę się zmieniło. Związałam się z nowym chłopakiem. Tzn. łączy nas tzw. przyjazn. Powiedziałam mu wprost, że jeszcze moje uczucia do byłego nie wygasły i dlatego nie mogę byc w związku. Widzę, że ten chłopak bardzo się zaangażował, dba o mnie, czuję się przy nim dobrze. Tylko, że ciągle myżlę o byłym. Obecny chłopak wyznał mi już miłosc, nie chodzi mu o seks, wiem o tym. Spotykamy się codziennie, dużo rozmawiamy i oglądamy każdego dnia film. Nie chcę go zranic, bo wiele w życiu już przeszedł. Jest mi go żal, bo jak nam nie wyjdzie, to będzie cierpiał. Sama nie wiem co mam robic.
hehehehe
kolejna odslona historii „tluk w akcji” 😆
taaa…wiele przeszedl:))) ty nawet sama siebie uwazasz za kobiete, ktora „wiele przeszla” mimo ze pojecia o zyciu nie masz zadnego.
koles, ktory po kilku tydodniach (lub nawet nie…) wyznaje ci milosc, tak naprawde cie nie kocha.
czas zdac sobie z tego sprawe.powinnas zalowac sames siebie. bo oto kolejny facet wytrze toba zaraz podloge…
3 lutego 2009 o 12:00 #132480Jestem z nim w związku, chociaż mówię mu, że to nie jest związek, tylko przyjazn. Jeżeli chodzi o jego przejscia, ja przy nim nic nie przeszłam…Miał trudne dzieciństwo, nieciekawe związki. Nie chciałabym go zranic. Spotykam się z nim, bardzo go lubię, mamy wspólne zainteresowania i zbliżony charakter. Nie żpię z nim, jeżeli o to chodzi i na razie nie zamierzam, cieszę się, że ten związek nie jest oparty na seksualnożci.
Boję się, ale spróbuję.3 lutego 2009 o 16:37 #132481@Manora wrote:
Jestem z nim w związku, chociaż mówię mu, że to nie jest związek, tylko przyjazn. Jeżeli chodzi o jego przejscia, ja przy nim nic nie przeszłam…Miał trudne dzieciństwo, nieciekawe związki. Nie chciałabym go zranic. Spotykam się z nim, bardzo go lubię, mamy wspólne zainteresowania i zbliżony charakter. Nie żpię z nim, jeżeli o to chodzi i na razie nie zamierzam, cieszę się, że ten związek nie jest oparty na seksualnożci.
Boję się, ale spróbuję.a na czym jest oparty?
😆 😆
zwiazek…nie moge sie powstrzymac od smiechu.
3 lutego 2009 o 18:24 #132482„Nie czuje nic do niego,ale spotykam się z nim,bo skoro ktoż chce się ze mną spotykać,to trzeba wykorzystać,bo przecież nie mogę być bez chłopaka.”- dokładnie tak to wygląda 😆
3 lutego 2009 o 18:49 #132483przykre
4 lutego 2009 o 07:45 #132484Manora litosci… Nic cie zycie nie nauczylo?
niby na wymianie jestes, a masz myslenie jak dzieciak gora z gimnazjum.Ja tez jestem sama. Nie mam za ciekawej przeszlosci. tez mnie chlopak wykorzystywal do jednego. I jakos nie szukam zwiazkow na sile!
Tak piszesz, jakby ten wasz „zwiazek” mial byc lekarstwem na jego (a moze na twoje tak na prawde) ciezkie doswiadczenia.
Sory, ale mam wrazenie ze ty w jakis sposob jestes uzalezniona od „bycia z kims”, moze to nimfomania…. 🙄
ale nie. przeciez jeszcze nie byliscie w lozku4 lutego 2009 o 17:21 #132485To nie jest tak do końca. Chcę się też czegoż nauczyc. Nie będę siedziec przecież w domu i cały czas zakuwac. Poznałam chłopaka, z którym jest mi dobrze, mamy wspólne zainteresowania, dużo rozmawiamy. Nie chcę iżc z nim do łóżka, bo się boję. To nie znaczy, że mnie nie pociąga, ale nie chciałabym czegoż złapac, a poza tym nie jestem pewna, czy chcę wiązac z nim swoją przyszlosc. Nie wiem, może go pokocham, wszystko się może zdarzyc. Najważniejsze jest to, że nie czuję się już samotna. 🙂
4 lutego 2009 o 17:32 #1324864 lutego 2009 o 18:56 #132487Jeju tez mam kolegow. nie jednego. chodze z nimi na piwo na pizze na dyskoteke. czasem bywa tak ze zadna inna dziewczyna nie idzie tylko ja. bawimy sie jest spoko. ale nie szukam w nich potencjalnych partnerow, seksualnych obiektow czy lekow na nieudany zwiazek.
dobrze sie z nimi dogaduje(zawsze sie lepiej z chlopakami dogadywalam) ale to nie znaczy ze mam z nimi przez to chodzic albo sypiac.Ale widac ze u ciebie cos jest nie tak z normalnymi relacjami z ludzmi. wszystko sprowadzasz do lozka.
jak powiedziala zauroczona… zaloz gume i do dziela. na co czekasz? predzej czy pozniej i tak to z nim zrobisz
4 lutego 2009 o 18:59 #132488Manora…jesteż strasznie niedojrzała 😯
Czy slyszałaż może o takiej instytucji jak przyjaźń czy koleżeństwo?? Z tego co piszesz wnioskuję,że poznanie faceta,z którym dobrze Ci się rozmawia od razu wiąże się z byciem razem,seksem i rozmyżlaniami o wspólnej przyszłożci 😯 🙄 Matko kochana! Nie wierzę,ze to się dzieje naprawdę!!! 😯
4 lutego 2009 o 22:54 #132489Nie chcę iżc z nim do łóżka. W ogóle masakra, bo się dowiedziałam, że się ciął… Lubię go, dlatego nie chcę go skrzywdzic. Im więcej mi o sobie opowiada, tym się bardziej boję. Nie wyobrażam sobie życia z osobą, która nie umie sobie radzic ze swoimi problemami. Facet powinien byc silny.
Tak jak mówiłam- paradoks, jak komuż na mnie zależy, chce ze mną przebywac, ja się oddalam. A jak ktoż daje mi do zrozumienia, że nie chce nic ode mnie, to mnie pociąga… Trudne to wszystko…5 lutego 2009 o 09:03 #132490Generalnie może i trudne, ale w tym przypadku to chyba nie. Ciężko powiedzieć, co skłoniło cię do traktowania go w kategoriach potencjalnego chłopaka – być może jego przedwczesne wyznanie. Ale tak naprawdę to może być zwykła przyjaźń, nie musi być od razu z tego związku – skoro teoretycznie jeszcze nie ma.
To że chłopak powiedział, że cię kocha, może oznaczać również tyle, że mocno kogoż potrzebuje, chce kochać i czuć się kochanym, czyli w zasadzie taka sytuacja jak obecnie twoja. Najlepiej nie wyciągać z tego wyznania zbyt daleko idących konsekwencji, bo popadniesz w kolejny związek, który cię unieszczężliwi.
Oprócz tego że masz problem, zastanawia mnie jeszcze jedno: czemu na bieżąco dzielisz się nim tutaj na forum. Oczywiżcie nie mam na myżli tego, że to coż nieodpowiedniego, wsparcie innych ludzi zawsze trochę pomaga, ale tutaj na forum dziewczyny cię już raczej nie wspierają, bardziej okazują brak zrozumienia twojej sytuacji. Wydaje mi się, że to zwierzanie się ma jeszcze o tyle sens, o ile będziesz czytać odpowiedzi i trochę się nad nimi zastanawiać. A może nawet cały wątek ze dwa razy przeżledzisz?
W każdym razie pozdrawiam i trzymam kciuki!5 lutego 2009 o 10:34 #132491Może przestań na chwilę myslec o wspólnej przyszłożci i pozostań z tym kolesiem w stosunkach koleżeńskich??:> ale nie! Ty jak ostatnia desperatka,dorwała się do faceta i od razu buduje związek-nie ważne,że gosc pewnie nawet Ci sie nie podoba,najważniejsze,żeby mieć chlopaka 🙄 potwierdzasz tylko to,co było napisane wczesniej-jesteż głupia! i zachowujesz sie jak 15-latka… 😐
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

