Lady_Kala
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
To wszytso zależy od miejsca gdzie chcecie ruszać z działalnożcią-warto sie nad tym powaznie zastanowić i przeanalizować rynek lokalny na danym terenie: jaka jest konkurencja itd i starać się wejżć w jakąż lukę rynkową-wiadomo,że są dzielnice gdzie knajpa na knajpie i tam napewno ciężko rozkręcić coż nowego ale sa takie gdzie nie ma tego zbyt wiele i start z nowa firmą byłby o wiele łatwiejszy-i tak jest ze wszystkim: czy ze sklepem,czy z knajpą,solariami itd…
Z jednej strony to trudno Ci się dziwić bo to nie jest wcale miłe,gdy praca staje się ważniejsza od wszystkiego innego…
Ale z drugiej to w zasadzie masz prawdziwe szczężcie-chłopak przedsiębiorczy,widać ,ze myżli o przyszłożci (może tylko swojej ale sądzę raczej,że Waszej-skoro znajduje dla ciebie czas mimo wszystko…),ma zaledwie 23 lata i już założył swoją własną firmę,mało tego-pracuje,interesuje się woimi interesami,duzó dle tego pożwięca-to w sumie dobrze. Ma szanse na godne życie w przyszłożci i jeżli firma będzie dobrze prosperować to stać go będzie na o wiele więcej niż po samej pracy „na etacie”-gdzie będzie dostawał z góry ustaloną pensję.
Napewno pierwsze miesiące funkcjonaowanie nowej firmy sa bardzo ciężkie-myżle,że musisz uzbroić się w cierpliwożć,zacisnąć zęby i przeczekać az sytuacja się trochę ustabilizuje. Wiadomo,że pierwsze miesiące to okres zdobywania pozycjii na rynku,pracowania na opinię i zdibywania stałych klientów. Ważne tylko abyż pilnowała,żeby nie wpadł w pułapkę pracoholizmu-bo granica między zaangażowaniem w pracę a już chorobą moze być cienka i nawet niezauważalna do przekroczenia.
Podkreżlaj,że cieszysz się,że pracuje sobie,założył własna firmę itd ale przypominaj mu,że jest ważne dla Ciebie aby o Tobie pamietał i znalazł czas na jakież wspólne chwile.Pomyżl o tym,że jak stanie na nogi i firma będzie dobrze funkcjonowała to jest szansa,ze razem zamieszkacie.
18 września 2009 o 18:39 w odpowiedzi na: Sposób na skuteczne zrzucenie kg bez "katowania sie& #156955Spam?! 😆 😆
Moje posty nic nie wnoszą? Wnosza konkretną wiedzę i fakty a nie rozpływanie się nad jakąż firmą. Co z tego masz?!
Aaa i wyłącz capslocka bo mi się słabo robi jak czytam natłok wielkich liter-nic nie rozumiem z Twogo bełkotu.
bez odbioru-podyskutować na ten temat mogę z kimż kto ma jakąkolwiek wiedzę z zakresu sportu,dietetyki a nie z laikiem,który nic o tym nie wie a będzie morały prawił. Schudłaż-ciesz się ale nie wciskaj całemu swiatu jedynej prawdy o herbalife. Proponuje poczytać coż poważnego i wartożciowego o dietetyce a nie spamować stronki internetowej.
CiaoAaa-i L-karnityna nie jest w żadnym stopniu szkodliwa i nie zaszkodzi naszemu zdrowiu. To aminokwas,który jest naturalnie produkowany w naszym organizmie-my poprosru dostarczamy go wtedy więcej…
Tyle,że jeżli się nie ma wysiłku fizycznego to jest on zbędny więc po co go wtedy zażywać. Tłuszcz przekształci on w energię-energia ta nie zostanie spożytkowana do wysiłku więc tłuszcz się nie spali-niewykorzystana energia z powrotem zamienia się w tłuszcz i odkłada tam gdzie był.
@forumowiczka wrote:
kurczę, gdzież wyczytałam, że sama ta L-karnityna też niezdrowa jest, chyba że dla sportowców, którzy codziennie mają (lub bardzo często) trenują ciężko. N****żwiadczona osoba, nie znająca się może sobie ładnie nababrać w zdrowiu z takimi tabletkami.
Lady Kala – powiedz coż więcej o swojej dyscyplinie 🙂 Co to jest, jakie ma działanie? 😉 Ile taki sport kosztuje itp.
Bardzo chciałabym wziąć się za jakiż sport i szukam czegoż dla siebie. Pozdrawiam.Fitness sylwetkowy to sztuka rzeźbienia i modelowania ciała. To coż jakbyć była artystą i sama decydowała o tym co jeszcze z jaką partią ciała zrobisz. Niesamowity sport! Przygotiwuję sie na zawody-mam nadzieje,że do przyszłego roku zrobię juz formę startową na jekież debiuty-nie muszą być to od razu mistrzostwa Polski.
Trenujesz tak-chodizsz na siłownię: najpierw 3 razy w tygodniu na trening obwodowy,żeby zbudować solidnbe podstawy stawów i żcięgien. Potem zwiększasz osbie licznę treningów-ja chodzę 6 razy w tygodniu. Codziennie zajmuję się inną partią miężniową-poniedziałek: biceps i klatka,wtorek: nogi,żroda: barki,czwartek: plecy,piątek: triceps. Do tego codziennie rzeźbienie brzucha i jak najczężciej się da aeroby czyli rowerek,bieżnia,orbitrek. Szóstego dnia już tylko aeroby. Naprawdę zmienia isę ciąło po takim treningu-nabierasz takich kształtów jakich chcesz. Ja przed zaczęciem treningów byłam chuda ale taka trochę bezkształtna. Poprawiłam łapki bo nie są już chude tylko piękne,kształtne i wymodelowane. Wyrzeźbione plecy sa przepiękne i naprawdę super wyglądają do stroją kąpielowego czy bluzki z odkrytymi plecami. A nogi… spalasz tłuszcz z nóg i całego ciała,na jego miejsce pojawia się ładna rzeźba ciała,skóra jest jędrna,cellulit znika,pupa się podnosi. Sportowa sylwetka jest super-sexi.
Ten sport kosztuje trochę: karnet na siłownię,jakies wygodne ubranko-ważne sa odpowiednie buty i rękawiczki do fitnessu na dłonie. Potem trzeba kupić jakież suplementy: białko i aminokwasy. 3 razy w tygodniu dobrze jest chodzić na saunę bo to poprawia regenerację miężni i oczyszcza organizm z toxyn. Sama dieta tez trochę kosztuje: trzeba spożywać dużo białka,zdrowych węglowodanów złożonych…
Ale to najpiękniejszy sport na żwiecie.Mało popularny a przez to orginalny. Służę radą w sprawie diety,treningów,jak zacząć itd-poza tym jestem z Krakowa więc jakby ktoż był tu z okolic to zawsze mozna się spotkac na treningu na siłowni.
A jak faceci patrzą na siłowni na dziewczynę,która podnosi ciężary:)
A jaki tu był rasizm?!
Wszędzie widzicie tylko to co chcecie widzieć-ja tam nie widzę ani jednej treżci obrażającej ludzi innej rasy,nienawiżcie międzyrasowej-same suche fakty w dodatku przedstawione bardzo obiektywnie bez oceniania,przedstawiania swojego punktu widzenia…
Autor tego postu podał fakty-nic więcej. Ale pprawnożć polityczna parvati na tym forum jest rzeczą nadrzędną: Ciekawa która partia sponsoruje nasze forum?!
Temat był ciekawy,rozwijała się ciekawa konwersacja to go oczywiżcie zamknęli-pewnie! lepiej piszmy po 4 strony w temacie gówniarza,który pisze,że jego dziewczyna przesadziła z wibratorem i teraz ją picza piecze i czym ma ją smarować,żeby nie żmierdziała podczas okresu (tak,tak-tym się moderatorzy nie zajmą bo po co!),albo chore wypociny samyka-tam jest seksizm,nawoływanie do przemocy,gwałtów,szowinizm-ale rasizm jest bardziej na topie 😆 spoko!
I nic nie oczyszcza skóry i organizmu tak rewelacyjnie jak sauna-chodzę 3 razy w tgodniu i stan mojej skóry ogromnie się poprawił!!
Najprostsze sposoby bywają najlepsze-raz w tygodniu na noc przecieram twarz spirytusem salicylowym (na jego etykiecie można przeczytać,że leczy trądzik i łojotok) na już istniejące wykwity mażć cynkowa z apteki za około 2zł…
Z kosmetyków to bardzo fajny jest żel do mycia twarzy AA Therapy skóra trądzikowa lub jakikolwiek z Clean&Cleara-ważne żeby były bez żadnych drobinek,granulek tylko gładkie bo masując tymi peelingującymi drobinkami tylko niepotrzebnie rozsiewamy stan zapalny po całej twarzy.
Po myciu tonik oczyszczający i żciągający pory-też z Clean&Cleara.
Z kremami eksperymnetuje-ciągle kupuję inny i szukam najlepszego ale mam jakiż sentyment do Dax Perfecta bacteria killer z gruszką i potasem=kosztuje coż około 11zł a naprawdę żwietny. Rano pod makijaż Garnier Czysta Skóra bo mocno matuje i zapobiega błyszczeniu się skóry na długo. 3 razy w tygodniu peeling enzymatyczny z Daxa (z tej serii gruszkowej)-peelingi mechaniczne tylko by rozniosły pryszcze po całej twarzy więc enzymatyczny jest niezastąpiony. Raz na czas maseczka z zielonej glinki z ziajii za kilka złotych.Mma problemy ze skórą wiec muszę się bardzo pilnować z pielęgnacją-jedno małe zaniedbanie i zaraz mi pryszcze wywala:( Dlatego rano przed makijażem dokładne oczyszczanie,tonizowanie i matowienie po całej nocy-przez dzień bibułki matujące,wieczorem dokóładny demakijaż i oczyszczanie,żeby dać skórze oddychać i nie pozatykać porów… No i po siłowniinnej formi wysiłku fizycznego też oczyszczanie bo pot sebum na twarzy mogłoby zatkac pory…
Nie ma lekko-ale da się nad tm w większym stopniu zapanować…
A tak swoją drogą co do „bandy białych idiotów,którzy pojechali się bogacić do RPA” to w latach 70-80 w Polsce nie było najfajniej-co w tym złego,że ludzie szukali dla siebie lepszego miejsca na żwiecie?! lepszego bytu i szansy dla sowjje rodziny? I widzisz w czasach kiedy Twoi rodzice stali cały dzień w kolejc epo cukier na kartki oni ciężko pracoali i zarabiali pieniądze w innym kraju… Coż w tym złego?! Nie dorobili się niczgeo na krzywdzie czarnych? Nie mieli pola bawełny gdzie wykorzystywano murzynów-bito i zmuszano ich do pracy za jednego randa dziennie. Nie-oni zalożyli sieć przedszkoli-nie tylko dla białych dzieci i zajmowali się działalnożćią elektrowni…
Faktycznie to bardzo żmieszne,że codziennie w PRA giną biali ludzie bestialsko mordowani i gwałceni przez czarnych-jak mogłam też nie zobaczyć w tym czegoż żmiesznego?
Znam taką rzeczywistożć z opowieżci rodziny-wiem jak ciężko im tam żyć-nie cieszą ich wcale te pieniądze,które tam mają… Żeby było jeszcze weselej-RPO-wska waluta-rand-stoi teraz za tyle,że nie opłacałoby się im teraz wracać do Polski czy nawet przeprowadzić do Stanów itd… Zostali by z niczym praktycznie.
Teraz taka moda-masz kochać murzynów i gejów,masz popierać wojnę w Afganistanie,masz nienawidzić kożcioła katolickiego i być wyzwolonym ateistą-a mało kto umie cokoliwek mądrego i sensownegow danym temacie powiedzieć-dlaczego tak uważa? dlaczego takie ma poglądy? Bo wszyscy tam myżlą?! 😆
Każdy jest poprawnym politycznie i brzydzi się rasistów,nienawiżci rasowej itd…
Tylko ciekawe czy ktokolwiek z was zna rzeczywistożć ludzi żyjących w krajach gdzie czarni sa większożcią… każdy może kochać Murzynów dopóki nie zrobili oni jemu lub komuż mu bliskiemu czegoż złego! A statystyki nie kłamią: to czrani popełniają najwięcej przestępstw,najczężciej są członkami gangów itd…
Moja rodzina mieszka w RPA-siostra mojego Taty przeprowadziła się tam jeszcze znaim ja przyszłam na żwiat-był tam raj dla białych. Kraj dobrze rozwinięty bardz cywilizowany i bogaty-kopalnie złota i diamentów. Idealne miejsce żeby się siedlić i robić biznesy. Dorobili się kilku domów,basenów,jacuzzi i innych cudów na kiju jeszcze w lata 90… Mieli tam żciągnąć mojego tatę z całą nasza rodziną (czyli zamiast marznąć teraz w Polsce mieszkałabym w ciepłym Johanessbourgu)-mój Tata nawet już chodził na intensywny kurs angielskiego. I nagle Nelson mandela wyszedł z więzienia i sytuacja w RPA uległa gwałtownej zmianie. Teraz czarni biorą tam górę-biali nie mają żadnych praw… Każdy ma w domu broń-do obrony własnej. Mieszkają w ogrodzonych domach z wysokimi murami za którymi nie widac żwiata,po osiedlach jeździ ochrona… Ludzie nie mogą sobie smai chodzić po ulicy… Moja rodzina mieszka w domu z 2metrwym murem podłączonym pod wysokie napięcie,do domu ich znajomych wpadli czarni i zgwałcili ich córkę i wystrzelali całą rodzinę. gangi czarnych biegają po ulicach,starają się wedrzeć do domów ludzi… Ludzie nie mają żadnych wolnożci-nie mogą chodzić smai po ulicach,spacerować itd… Moje kuzynki z RPA mają jedna 21 lat a druga 17-do szkoły,pracy,do znajomych,na zakupy do centrum handlowego wszędzie odwożą ich rodzice… Pamiętam gdy byli u nas w Polsce i bylismy na Rynku Głównym jedna znich powiedziała: „Popatrz Mamo,a tutajludize chodzą sobie tak normalnie po ulicach…” Nigdy nie widziała aż tylu chodzących sobie wolno ludzi jak po krakowskim Rynku…
I na co im ta kasa,luxusy jak nie mają najważniejszego-wolnożci i poczucia bezpieczeństwa…
Z kolei moja Ciotka mieszka w USA-a tam jak jest każdy wie-murzyńskie ulice,murzyńskie dzielnice… Czarne gangi itd…
Więc gołąbkiem miłożci i pokoju,nierasistą może być każdy-bo taka jest moda,bo tak wypada politycznie itd… Prawda wygląda nieco inaczej-zwłaszcza tam gdzie czrnych jest więcej i nie dają białym żadnych praw. I to nie jest tak,że to biali nie nawidzą czarnych-najczężciej jest odwrotnie.
I nie jestem żadną rasistką-chciałam tylko przybliżyć Wam sytuacje ludzi mieszkających tam,gdzie wcale nie jest tak wesoło i murzynek nie kojarzy się tylko z Murzynkiem Bambo z wierszyka dla dzieci czy bogatym amerykańskim raperem… Z faktami się nie dyskutuje-poprostu.
Przecież napisałam,że wmuszam w siebie na siłę wodę ale aż tak znowu dużo nie jestem w stanie wypić:
póki co bronię się przed kolejnymi niedomaganiami nerek wyciągiem z żurawiny w tabletkach!
Ja nie znam żadnej koleżanki,która ocenia faceta po tym czy ma prawko i samochód czy nie (tzn jedną taka znam!).nie znam też żadnje,która ma faceta macho-ćpuna który obija wszytskim mordy…
A moje towarzystwo nie jakież sztywniaki z kółka różańcowego!
Czy tak tanio wychodzi?!Tak się wydaje bo kupujesz naraz tylo jedną bądź parę saszetek po kilka złotych ale jak już policzymy ile tego wychodzi na miesiąc,że wychodzi dożć drogo!
Szukałam na necie składu ale nigdzie go nie podają: napisz proszę ile w jednej szszetce jest L-karnityny i chromu bo to bardzo ważne.Warto wiedzieć,że L-karnityna jest bardzo ciekawym wspomagaczem: to aminokwas,który pomaga przekształcać zalegającą tkankę tłuszczową w energię-ale,żeby mogla ona zostać spalona musi być wykonana jakż praca aby tą energię spożytkować dlatego włażnie poleca się brać karnitynę na 30 minut przed jakims treningiem: wszytsko jedno czy to będzie bieganie,ćwiczenia na siłowni czy no intensywny marsz w czasie spaceru! Ważne,żeby było męczące i spożytkowało energię pozyskaną z tłuszczu aby można było ten tłuszc zskutecznie spalić. Gdy przyjmujemy karnitynę i leżymy przed telewizorem nie daje nam to praktycznie nic: spalimy tylko tye kalorii ile potrzebne nam do podtrzymania funkcjii życiowych i z czynnożci którą aktualnie wykonujemy (oglądanie tv to około 70-80kcal na godzinę) reszta niespożytej energii zostaje ponownie metabolizowana do tkanki tłuszczowej.
Ostatnio pojęcie L-karnityny zostało strasznie spopularyzowane: na każdym produkcie gdzie dodają trochę karnityny zaraz producenci piszą: że wspimaga redukcję tkanki tłuszczowej itd ale warto iwedzić i nie dawać się oszukiwać tym zabiegom marketingowym,że karnityna daje efekty tylko wóczas gdy jej dawka na dobę wynosi około 1g czyli 1000mg i więcej-podczas gdy do większożci takich preparatów dodają po 250-500mg karnityny-taka symboliczna dawka niestety ma podziałać ale chyba tylko na naszą psychikę bo napewno nie na poziom tkanki tłuszczowej.Gdybym ja chciała zrzucić zbędną takankę tłuszczową to kupiłabym preparta z samą karnitynę-w dawce od 1000mg na dobę i brała to przed treningiem. Preparaty takie można kupić we wszystkich sklepach z odżywkami dla sportowców a preparaty nietórych firm (np Olimp Labs) nawet w lepszych aptekach.
I wszytko jasne: Twoje nieco „inne” poglądy maja swoje źródło w żrodowsku w którym się obracasz…
- AutorWpisy

