yves

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Jak rozpalić zmysły? #134503
    yves
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    @asiek wrote:

    idę w sobotę na kolację

    I jak poszło?

    y.

    w odpowiedzi na: Poradzicie mi boję się mu zaufać :(( #133537
    yves
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    @Ustycha wrote:

    Mówił i płakał przepraszał

    Jesteż udupiona na resztę życia. chyba że…

    Masz dwie opcje:
    1. Zdystansować się do tego. Olej to co robi, nie słuchaj tłumaczeń, złożć się na niego kiedy trzeba, okłamuj jeżli chcesz, zdradzaj kiedy masz na to ochotę. Tylko jeżli chodzi o dzieci współpracuj tak, żeby było dla nich najlepiej.
    2. Zostaw go. Wyrzuć z domu i zapomnij o nim. Jedyne, o czym możesz pamiętać to alimenty na dziecko – jak najwyższe.

    Twój mężczyzna jest ciotą i sama musisz to przyznać. Czy włażnie tak zachowuje się facet, który jest ciebie wart?

    y.

    w odpowiedzi na: Wróciłam- pomocy! #132430
    yves
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    @Manora wrote:

    Proszę powiedzcie mi, czy warto czekac, czy warto się z nim spotykac, pisac do niego eski, on tego by chcial, ale nie za często. Czy ten związek prawie 2 letni odrodzi sie????

    Nie odrodzi się, a nawet jeżli tak – to nie będzie dla ciebie znaczyło niczego dobrego. Rozwiązanie jest jasne: nie warto. Zapomnij o nim.

    y.

    w odpowiedzi na: eh..byly facet #127585
    yves
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    @anelah wrote:

    Byłam z facetem 7 miesiecy…niestety rozstalismy sie jakis rok temu..swietnie sie dogadywalismy, mielismy podobne poglady na wiele kwestii,nawet przy rozstaniu to sobie powiedzielismy..zabraklo jednak milosci..:( jakis czas temu spotkalismy sie kilka razy na ulicy..pogadalismy..pozniej napisal smsa, … a niedawno znow odezwal sie , tym razem na gg..rozmawialo sie tak jak kiedys..zastanawiam sie czemu sie odzywa po roku od rozstania..czysta sympatia? co myslicie..?

    Czysta ochota na seks. Na 99% nie ma z kim się przespać. Jesteż łatwiejszą zdobyczą niż pierwsza lepsza nieznajoma z ulicy, bo już na wstępie ma mniej roboty związanej z poznawaniem cię i wzbudzaniem twojego zaufania.

    y.

    w odpowiedzi na: Jak go zdobyć? #103973
    yves
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    @Carmina86 wrote:

    Staram sie jak mogę, razem pracujemy, więc idelany ubiór i wygląd na codzień to normalka już, byliżmy raz na mieżcie, teraz oboje czekamy na koniec sesji i ponowne spotkanie.. W pracy słysze od kilku osób, że faktycznie coż po nim widać, że strasznie zakręcony sie zrobił, że wodzi za mną wzrokiem itp.. Jak go ożmielić? Licze na was kochani!

    Aniu,

    Nic nie rób, a już na pewno się nie staraj. Skoro już jest napalony, to dobra twoja, ale bez pożpiechu.

    y.

    w odpowiedzi na: Jak "ożmielić" nieżmiałka…? #132165
    yves
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    Żadnej inicjatywy! Nie przeszkadzaj mu za bardzo, ale nie pozwól mu myżleć, że łatwo cię zdobyć. W każdej chwili pamiętaj: inicjatywa powinna należeć do mężczyzny, kobieta napalona na faceta to dla niego łatwy seks, a dla niej nic dobrego, o ile nie liczy tylko na kilka mniej lub bardziej miłych nocy.

    y.

    w odpowiedzi na: Chcieć zdradzić? #131575
    yves
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    @shanleenka wrote:

    Czy zdarzyło wam się(lub waszym znajomym) coż takiego, że jesteżcie w związku i nagle macie ogromną ochotę na tzw „skok w bok” ? Jestem z facetem od roku- bardzo go kocham. Jednak przez ten rok dużo się zmienilo. On przestał być taki czuły jak kiedyż. I ostatnio ciągle zaczęły chodzić mi po głowie myżli o moim przyjacielu. On jest bardzo czułym mężczyzną, a w dodatku ze skłonnożciami biseksualnymi(włażciwie jeszcze do końca nie rozpoznane). Często marzę o tym, by choć przez chwilę być tak blisko jak z moim partnerem. Zdaję sobie sprawę, że gdybym to zrobiła- okropnie bym się czuła, ale same te myżli i marzenia są okropnym uczuciem.
    Co wy o tym sądzicie? Co jest tego powodem? Co zrobić, by mi przeszło? itp. Bo nie chcę, gdzież z głupoty zrobić błędu, którego będę załować do końca życia- Nie chce stracić mojego partnera!

    Jeżli masz takie myżli, to znaczy, że coż jest nie tak. Ale to już wiesz sama, więc przejdźmy do tego, co chciałabyż wiedzieć. Twój mężczyzna na początku związku traktował cię jak kogoż wyjątkowego. Czułaż, że cię naprawdę kocha. Teraz zaczynasz się nad tym zastanawiać, bo jego uczucia – jak ci się zdaje – wyblakły. To mądre z twojej strony, że zastanawiasz się, jak sprawę rozwiązać i nie podejmujesz żadnych kroków pochopnie.

    Jednak nie tędy droga! Spróbuj jak najszybciej podjąć taką decyzję, jaką podpowiada ci serce i obiecaj sobie, że nie będziesz jej żałowała. Pomyżl, czy nie lepiej zostawić obecnego mężczyznę, ale pod żadnym pozorem nie zaczynaj z nowym zanim nie skończysz z tym poprzednim. Czasem warto podjąć radykalną decyzję i postawić sprawę jasno – przede wszystkim przed sobą. „Mój mężczyzna nie jest dla mnie odpowiedni” – może tak włażnie powinnaż sobie powiedzieć? Nie ratuj na siłę związku, który racjonalnie nie ma przyszłożci.

    To jedna strona medalu. Ale może – ja tego nie wiem, ty powinnaż się nad tym zastanowić – to tylko chwilowy kryzys. Jest sposób, który pomoże ci to sprawdzić. Weź czystą kartkę papieru (ale naprawdę to zrób, nie tylko w myżlach) i zapisz na niej 20 powodów, dla których zdecydowałaż się na obecny związek. Masz 20? To teraz postaw plusy przy tych, które są wciąż aktualne. Ile jest plusów? Jeżli większożć – przestań natychmiast myżleć o wątpliwożciach i przy najbliższej okazji zorganizuj dla was namiętną noc. Tylko wymyżl coż, czego jeszcze nie było.

    Jeżli plusów jest tylko kilka – zostaw go bez żalu, bo nie jest już ciebie warty. A o nowym mężczyźnie pomyżl najwczeżniej po dwóch tygodniach wolnożci.

    y.

Wyświetlanie 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7 w sumie)
Przewiń na górę