Zauroczona
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
😆 😆 dobre
Natomiast to:
@ananeczka wrote:http://www.opzs.pl/konkurs/galeria,57.html?back=%2Fkonkurs%2Franking%2C4.html
mi się nie podoba. Popatrzcie na dłoń tego kolesia. ściska jej pierż tak jakby ciasto ugniatał… aż jej zniekształcił tego cycuszka 🙂
25 listopada 2009 o 17:27 w odpowiedzi na: Czy bogaty wizerunek ma pozytywne czy negatywne znaczenie ?? #134975Tak, bo lepiej nosić brudne gacie z krokiem w kolanach, peta w rece, w drugiej puszkę z tanim piwem, kląć i żmierdzieć fajami. Wtedy będziesz sexy 😆
Ale ok. Już kiedyż pisałam, że każdy ubiera się po swojemu i w sumie mam to gdzież, co kto nosi. Może akurat trafisz na taką, co będzie lubiła dresiarski styl 🙂
A odpowiadając na pytanie. Bogaty wizerunek ma pozytywne znaczenie o ile nie jest przesadzony i sztuczny. Dyskretne noszenie eleganckiego zegarka, pachnięcie drogimi perfumami, czy np elegancki porządny garnitur wyglądają fajnie. Bluzeczki z oczojebnym napisem „CHANEL”, paradowanie z metkami na wierzchu czy opowiadanie na prawo i lewo o swojej „KASIE” to wieżniactwo.
@Kalahari wrote:
w grudniu lece na 3tyg do Wietnamu.
Wycieczka? Czy „w ciemno?”
Zazdroszczę, bo Azja pd-wschodnia jest podobno cudowna.Kalahari,
zauważam wiele wspólnych cech, przynajmniej z Twoich opisów. Ja tez nie jestem przeciwniczką dzieci, nie neguję małżeństwa i jestem przekonana, że kiedyż, jak przyjdzie odpowiedni moment, to założę rodzinę.
Posiadając przytulny domek, dzieci i psy na pewno trudniej jest zdecydować się na takie ekstremalne wypady. Nie twierdzę, że niemożliwe, ale na pewno nie jest to łatwe. Dlatego tez żwiadomie na razie zrezygnowałam z zakładania rodziny. Powtarzam – żwiadomie.Uważam, że nie powinno się panikować zawczasu. Kto wie, może za kilka lat po prostu uznasz, że koniec „szaleństw” i zmienisz się w domatorkę, której największą radożcią będzie gotowanie kaszek dla dziecka?
Ja na razie mam inne marzenia i je po prostu spełniam. A co będzie za 5, 10, 15 lat? Tego nikt nie wie.Połączyłam wyjazd służbowy z urlopem, czyli przyjemne z pożytecznym.
tak tak, ty nigdy nie piszesz o sobie. Zawsze są to twoi „znajomi” 😉
Co do tematu.
Ja mogę się „bać” tylko tego, co niezaplanowane, np. kalectwa, czy choroby. Na takie wydarzenia na prawdę nie mam wpływu i to jest swego rodzaju „przerażające”.
Ale bać się czegoż, na co masz wpływ?
Przecież nikt Ci nie każe robić tego, co reszta społeczeństwa. Jesteżmy wolnymi ludźmi i sami decydujemy o swoim życiu.Wiesz, ja jak kończyłam studia to wszyscy liczyli, że teraz będzie huczny żlub, ciepła, stała posadka i gromada dzieci.
A ja zrobiłam po swojemu! 🙂
Nie mam na razie ochoty wychodzić za mąż ani tym bardziej rodzic dzieci (mój mężczyzna to rozumie). Póki co inwestuję w siebie, spełniam swoje prawdziwe marzenia i jestem najszczężliwszym człowiekiem na żwiecie.
czego i Tobie życzę! 🙂A i wiesz co…. akurat rok temu włóczyłam się z plecakiem po Peru 🙂
Sytuacja niepokojąca, skoro nawet Ty sama zauważyłaż, że coż jest nie tak.
Wydaje mi się, że trochę dałaż mu sobie wejżć na głowę. Rozpusciłas go i masz teraz tego efekty. Zadylasz co tydzień 600 km tylko po to, żeby dać się mu bzyknąc kilka razy. Gożciu sobie poużywa, po czym pod byle pretekstem zamyka za sobą drzwi i tyle go widzisz. Tak z Twojego opisu wygląda Wasz „związek”.Cieszysz się, że w tygodniu gadacie przez telefon, że jest miły i powtarza, że kocha. No cóż, musi Cię jakos utrzymac przy sobie. Słowa nic nie kosztują, ale za to jak fajnie mu sie odwdzięczasz w weekendy! 😉
Moja rada: zacznij się szanować!
A niech on się pofatyguje raz do Ciebie! Niech wymyżli jakież ciekawe zajęcie na weekend! Użwiadom go, że masz większe potrzeby niż numerek raz w tygodniu!Odpowiadając na Twoje pytanie: TAK, istnieje duża szansa, że jest z Tobą tylko dla łatwego seksu.
Niestety sama doprowadziłaż do tej sytuacji. Na szczężcie możesz jeszcze wszystko odkręcić i spróbować tak pokierować Waszym związkiem, abyżcie obydwoje byli szczężliwi. Nie tylko on.Powodzenia!
@Onione wrote:
Nie żnił mi sie nigdy taki plastuż.
Moje typy na marzenie senne to mój mężczyznahaha dokładnie! 🙂
Jak już żnic to o jakimż fajnym facecie, a nie takiej rozlazłej gębie jak this man.Tak, przeglądałam i czytałam.
Wciąż pozostaję sceptyczna.Ot, ciekawa historia, ale nie podniecałabym się tym szczególnie 🙂
No faktycznie, strona wygląda tajemniczo. Przeczytałam wszystko i nasunęło mi się skojarzenie, że to może byc jakiż zwykły „łańcuszek”.
Ludzie lubią takie historie, jest więc szansa, że szybko się rozprzestrzeni.Pamiętam, gdy byłam młodsza, internet nie był tak powszechny, podobne gry krążyły po żwiecie drogą listową.
Jedna z nich polegała na tym, że otrzymywało sie pocztówkę z jakiegoż kraju, na której była lista kilku adresów. Należało dopisać swój adres na końcu listy, a następnie wysłać pocztówkę do pierwszej osoby na liżcie… następnie trzeba było czekać, aż nasz adres „okrąży cały żwiat” i do nas wróci w postaci kolejnej kartki pocztowej 😉Sądzę, że z TYM CZŁOWIEKIEM jest podobnie. Może po prostu ktoż robi eksperyment i patrzy jak daleko zawędruje ten symbol (twarz człowieka).
jestem raczej sceptyczna jeżli chodzi o różnego rodzaju niewytłumaczalne zjawiska.
trzeba dodać, że:
po pierwsze: ustaliliżmy, że temat jest prowokacją
po drugie: po c*****ę odżwieżasz stare tematy.
po trzecie: żebyż jeszcze miał coż ciekawego do powiedzenia, to OK. Ale wyskakujesz znów z tym swoim tępym bełkotem, którego i tak nikt nie czyta.Opłaca się?
@samk wrote:
moze powiedzmy sobie jasno że ze stada plemników wygrywa tylko kilka
a dokładniej to JEDEN
No widzisz. Oby tak dalej. 🙂
Po co uczyć się pisać, skoro i tak nigdy nie zostanę sławnym pisarzem? 😛
Na przykład komplementy 🙂
Albo….Będąc w towarzystwie jej i innych koleżanek, patrz na nią, interesuj się nią, tak aby odczuła, że traktujesz ją INACZEJ niz pozostałe kobiety, pozwól jej odczuć, że ona jest dla Ciebie ważniejsza niż reszta 🙂
I takie tam…… 😉- AutorWpisy

