- Ten temat ma 159 odpowiedzi, 99 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 13 lat, 6 miesięcy temu przez
Madziul@.
- AutorWpisy
- 17 kwietnia 2008 o 15:14 #110199
Jak widać luksus każdy traktuje indywidualnie. Musze przyznać ze luksusowo poczułam się wtedy gdy kupiłam sobie perfumy na które wczeżniej nie było mnie stać. 😀
19 kwietnia 2008 o 19:07 #110200Luksus to życie, którego prawdopodobnie nigdy nie będę miała. Ale czy żałuję? NIE!!!!!!!!!!! Wolę swoją normalnożć:)
20 kwietnia 2008 o 23:11 #110201Prawdopodobnie większożć z nas nie bedzie miała:) ale to nie znaczy ze nie mozna pomarzyć:)
21 kwietnia 2008 o 16:36 #110202no dobra.
Namyżliłam się.
Dzisiaj dla mnie luksusem jest piana w wannie i dobra kawka.
Najlepiej taka co się sama robi i przynosi do wanny. 😀25 kwietnia 2008 o 12:22 #110203@Malinka wrote:
A ja mam smieszne poczucie luksusu i mam to praktycznie na codzien 😛
Luksusowo czuje sie, kiedy:
1) Mam idealnie wysprzatane mieszkanie, wtedy kiedy jest naprawde ladnie, wszytsko na miejscu, wiem co gdzie jest 🙂
2)Jestem ladnie ubrana, umalowana, po dlugiej relaksujacej kapieli w wannie 🙂
3)Jade gdzies czystym i posprzatanym samochodem 🙂Te 3 spelnione warunki sprawiaja ze czuje sie luksusowo, nic wiecej mi nie potrzeba 🙂 wazne zebym czula ze wszystko wkolo mnie jest idealnie 🙂
Jak się tak nad tym głębiej zastanowić to ja się mogę pod tym podpisać… W sumie… 😛
25 kwietnia 2008 o 14:40 #110204Dla mnie luksusem jest jeżli w Piątek po ciężkiej tygodniowej pracy mogę wrócić do domu wziąć ciepłą kąpiel najlepiej w aromacie różanego olejku 🙂
Posmarować się moim dove’m brązującym, zjeżć ulubione lody 🙂 ot25 kwietnia 2008 o 22:23 #110205idac tropem myslenia kolezanek – dla mnie luksusem jest miec wolny weekend;)
27 kwietnia 2008 o 00:19 #110206w tej chwili luksusem będzie trochę snu 🙂 i zamierzam go sobie zapewnić… co najmniej 8 godzin:)
27 kwietnia 2008 o 08:52 #110207a ja musze powiedziec, ze odkad zmienilam prace i robie to, co uwielbiam i jeszcze mi za to bardzo w porzadku placa, czuje sie niezwykle luksusowo:))) to prawda, ze jesli praca jest twoja pasja, to w rzeczywistosci nie pracujesz.
z luksusowych przedmiotow…mam w planach meteoryty guerlain…prawie 200 zlotych za puder w kulkach? luksus na wyciagniecie reki:)))
27 kwietnia 2008 o 09:06 #110208dla mnie luksus to takze chwile odprezenia, takie w ktorych czuje sie wyjatkowo.
ale lubie tez zaszalec i np jak ostatnio- fundnąć sobie butki na obcasie z Ryłko za pare stówek.. luksusowo sie poczulam, gdy moj facet, zobaczywszy moj nowy nabytek powiedzial.. „no.. masz teraz buty z najlepszego sklepu z butami”. ale nie czesto robie takie zakupy- od czasu do czasu. nie musze miec wszytskiego za duze pieniadze, lubie czasem kupic cos slicznego i taniego i rowniez czuje sie luksusowo- w koncu ceny nikt nie widzi a metkami sie nie chwale..27 kwietnia 2008 o 09:25 #110209ja tam dobre buty nosze zawsze. rylko, ecco czy ulubione aldo to normalka. nie wiem, gdzie bym miala kupowac buty…plastikowe ccc?
luksus to bylyby butu od manolo…ale nie mam az takich potrzeb.
28 kwietnia 2008 o 14:31 #110210luksus = lans
luksus = jakosctutaj akurat facet ma lepiej bo dobre buty nie kosztuja ilestamset zlotych tylko powiedzmy 250 (jak sie dobrze trafi poza sezonem :d) do 500.
I ogolnie ciuchy sa tansze. Ale mimo to – nie robie czesto zakupow – ale jesli juz to jakosc, jakosc i jeszcze raz jakosc :d Czyli zadko cos kupuje ale tylko to co mi sie w 100% podoba, w czym moge sie polansowac bo jest drogie itp. Nie bede tu pisal firm ale HAWAJSKIE KOSZULE to jest luksus!! :D:D Uwielbiam je 😀 Ach te jaskrawe kolorki :dCo jeszcze jest luksusem – jak sie staram a potem jako efekt moich staran odpoczywam u boku pieknej kobiety – to jest luksus :d
Jak po ciezkim kolokwium, egzaminie ide do domu, wlaczam pozytywna muzyke, rozsiadam sie na kanapie, zapalam jointa i rozmyslam – to jest luksus ;p – chociaz juz baaaardzo dawno nie praktykowany ;p
28 kwietnia 2008 o 20:58 #110211luksus to znaleźć w codziennym zabieganiu troszkę czasu dla siebie. Kiedy dziecko żpi to są takie włażnie spokojne wieczory. Dlatego się tutaj zalogowałam, aby troszku mój luksus spożytkować 🙂 Pogadać, dowiedzieć się czegoż…
Do tego luksusem zawsze dla mnie jest 300 gram czekolady Lindt, którą zjadam całą 🙂 Tyle sushi, że aż się mogę napchać po uszy 🙂 Czyli takie przyjemnożci dla duszy, a dla ciała spokojna kąpiel w fajnym zapachowym raju jak teraz mam mięta i lilia wodna Dove go fresh, uzależniłam się od tego połączenia nie wiem czemu, do tego perfumki CK Truth i jestem szczężliwa 🙂 … w ogóle chyba po zimie wszystko co pachnące, przyjemne i kolorowe budzi mój entuzjazm, po takiej zimie tak ciepły maj jest fajnym luksusem 😀
29 kwietnia 2008 o 10:21 #110212gorąca kąpiel gdy zmarznę,
poranna kawa wypita na tarasie a nie w biegu,
kot mruczący na kolanach gdy mi źlewiele nie potrzeba czasem
29 kwietnia 2008 o 20:32 #110213Ale koty zostały u mamy wiele lat temu, nadal je odwiedzam ale to nie to samo…własny kot to był by super luksus 🙂 na odstresowanie taki ciepły mruczek 😀
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

