Anonymous
Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

komponowanie muzyki- pianino, nuty
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Ja palę i mój partner również. Nie lubię jednak dymu tytoniowego w mieszkaniu i przy jedzeniu- tu oboje z partnerem się zgadzamy. Palimy jedynie na balkonie. Rozmawialiżmy o rzucaniu i doszliżmy do wniosku, że jeżli mielibyżmy to zrobić to tylko razem, gdyż razem mieszkamy i ciężko byłoby rzucić jednej osobie gdy druga pali w jej obecnożci.
Co do związku, kiedy jedna pali a druga nie, hmm. Miałam kiedyż faceta, który nie palił. Nie chciało mi się palić przy nim, a on nie zmuszał mnie bym rzucała. Myżlę, że gdyby truł mi żebym rzuciła, albo szantażowalby mnie rozstaniem czułabym się bardzo źle. Rzucenie palenia z przymusu byłoby dla mnie chyba jeszcze trudniejsze niż z własnej woli. Ale jemu to nie przeszkadzało.
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Najwyraźniej nie Mariolko. A szkoda. Tak się składa, że temat zainteresował mnie, bo miałam podobny problem ze swoim obecnym. Ale tutaj prawie nic na ten temat się nie pisze…
Nie będę się odnosić do konkretnych osób, bo to nie ma sensu. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy. Są osoby, które chcą podyskutowac na forum o tym i owym. Co z tego, że przypuszczalnie spędzają tu całe dnie? To ich sprawa! Tak samo tyczy się tematów które zakładają. Nie widziałam, żeby jakiż Admin gdziekolwiek się czepiał tematów zakładanych przez Hard-mana albo kogokolwiek innego. Ale mimo to każdy post musi być dogłębnie skomentowany pod kątem: bez sensu czy z sensem.
Nie lepiej po prostu wędrować po forum i udzielać się w tematach, które, Waszym zdaniem, ten sens mają? W przeciwnym wypadku z tego forum robi sie jeden wielki żmietnik, a tytuły do tematów przestają być potrzebne. I tak zawierają stos kłótni sporów i offtopów.
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Hard-man, brawo!! Chyba nikt nie ująłby tego tak trafnie!
A co do całowania, to ja Wam odpowiem. 6 lat to wbrew pozorom s**** czas, zwłaszcza jeżli nie utrzymywaliżcie kontaktów. Mieliżcie własne życie i teraz jesteżcie całkiem innymi osobami, praktycznie poznajecie się na nowo! Szanujaca sie laska, nie rzuci sie na Ciebie z pocalunkami na drugiej randce!!!Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Powiem szczerze że już się trochę mieszam w tej Twojej syuacji. Nie, żebym przestała wierzyć, że będzie dobrze – bo wierzę nadal! Ale ciężko mi go zrouzumieć. Z jednej strony widać, jaką ważna osobą jesteż dla niego, jak bardzo CIę szanuje i uwielbia. Tęskni, chce Cię widywać i przytulać. Zachowujecie się prawie jak para. Moim zdaniem najprawdopodobniej jest tak, że się zgubił trochę w tym wszystkim… Ale czemu z taką premedytacją daje Ci do zrozumienia, że chce uprawiać seks z innymi kobietami? Trudno powiedzieć. W sumie to kto wie, czy ta paczka prezerwatywe nie zostanie przeznaczona włażnie dla Was? Moze zmieni w końcu swoje zamiary? Oby. Życzę, aby się ułożyło. I trzymam mocno kciuki za to!
Wykorztaj maksymalnie czas spędzony w Argentynie 🙂 Z całą pewnożcią będziesz się żwietnie bawić 🙂
Pozdrawiam!Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Hard=man, heh dzięki za komplement 😉 Nie tyle mnie sprowokowałeż, co po prostu weszłam na forum bo baaardzo długiej przerwie, gdyż nie miałam internetu.
Ally, ja również życzę powodzenia i zgadzam się z Hard-manem-ta podróż może mieć wielkie znaczenie w Waszej znajomożci, to może być przełom! Spędźcie miło czas, ale Ty nie odpuszczaj! Zgadzam się-uwiedź go. Kiedyż musi zmięknąć. Może zagubił się w tym wszystkim i nie wie jak ma się wobec Ciebie zachować, żebyż nie poczuła się zeszmacona i wykorzystana… Bądź otwarta i mów wprost o swoich uczuciach, ale nie żartem lecz na serio. Czuję, że będzie dobrze! Już jutro wyjazd, więc naszykuj się emocjonalnie i niczym się nie martw tylko nastaw się jak najbardziej pozytywnie! 🙂 Będzie super, zobaczysz 🙂
Powodzenia!
P.S. czekamy na wieżci 😉Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

i mysle ze to powinno zakonczyc te durne wywody na tym temacie. na poczatku, Manora chcialam Cie poprzec, ale do Ciebie to jak grochem o sciane. Nie widzisz ze prawie nikogo nie interesuje tu to co piszesz? Zal mi Ciebie bo z przyzwyczajenia sie zalisz do… wlasnie komu sie zalisz? Uporzadkuj swoje zycie sama. I naucz sie oceniac wage problemow.
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Opisując swoje problemy na forum, niestety musisz liczyć się z krytyką. Nie napalaj się na byle chłopaka, który jest przystojny, ani nie rzucaj się w ramiona „innych” dla pocieszenia w jeden wieczór, bo sobie zaszkodzisz.
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Przepraszam, nie zrozumiałam do końca. Powiedział,że spakował jedynie jeansy i paczkę prezerwatyw. A może ona jest przeznaczona dla Ciebie/Was? Domyslam się jak mogla Cię zaboleć myżl, że on może sypiać z innymi kobietami a z Tobą nie. Ale tak jak pisałam powyżej.. Z Tobą nie żpi z szacunku, a innych może tak nie szanuje… Nie chce go usprawiedliwiać, sama nie popieram jakiegoż specjalnie rozwiązłego trybu życia, ale generalnie nie jesteżcie w związku i nic go nie zobowiązuje, wiec teoretycznie może sypiać z innymi kobietami. A Ty ze względu na swoje uczucia masz prawo do zazdrożci, ale chyba nie do robienia mu wyrzutów…
Jestem całkowicie z Tobą, nie bronię wad Twojego „partnera” ani jego zachowań. I mam gdzież w sobie głębokie przekonanie ze jest duża szansa, na stworzenie tego związku. I byłby on idealny. A ze się tak spytam… jak wygladają dokładne przedziały czasowe Waszej relacji? Jak długo to trwa? Ile z seksem, a ile bez?
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Jak pewnie pomyżlisz- jestem jedną z dziewczyn, które zignorowały Twój post. Przepraszam, dopiero zajrzałam i zainteresowaniem przeczytałam wszystko co się tu do tej pory znalazło.
Kiedyż byłam w podobnej sytuacji, tylko, że z paroma różnicami. Ten facet, wręcz przeciwnie- garnął się do seksu, a do związku nie bardzo, mimo, że relacje mieliżmy równie wspaniałe. Twierdził, że nie dojrzał do poważnego związku i wiecznie był zalatany. Też nigdy nie wiedzialam, kiedy się spotkamy i ustawiałam wszystko tak, żeby w godzinach kiedy kończył pracę być dyspozycyjna. Kochałam go bardzo, a on bał się to powiedzieć. Czasem mówił, że chyba ale że nie chce ryzykować etc. Zakończyłam to bo odniosłam wrażenie, że chodzi mu tylko o seks, a ja byłam tak bardzo gotowa na powazny związek z nim.
Ty też jesteż gotowa. Ale Wasza relacja jest luźnym związkiem nie okreżlonym żadnymi zobowiązaniami. Hard-man ma rację mówiąc że jego wstrzemięźliwożć bierze się z szacunku dla Ciebie i tego co poczuł. Bo niewątpliwie poczuł. Nie zrozum źle tego co napiszę, ale z całą pewnożcią na początku byłaż dla niego jedną z wielu, tych Każ, Emilek i Mart. Teraz już nie jesteż, bo nie chodzi mu o seks. Jego fascynuje Twoja duchowożć i osobowożć. Pociągasz go niewątpliwie.
Pozwól, że zadam pytanie. Czy on był już kiedyż w jakimż poważnym związku, czy prowadził dotyhczas życie pełne przygód i dożwiadczeń z różnymi kobietami?;> Bo jeżli tak było, to najprawdopodobniej jest do tego bardzo mocno przywiązany i być może nie jest pewny, czy tak nagle będzie potrafił tak po prostu z tym skończyć. Gdzież w głebi napewno myżli o Tobie jako tej jedynej ale nie może się przemóc. Na Twoim miejscu, zgodnie z radą Hard-man’a, zainicjowałabym poważną rozmowę. Po prostu na którymż spotkaniu, jasno i wyraźnie okreżliłabym, że chcę porozmawiać. A dalej to już powiedz mu, że męczy Cie ta sytuacja, bo sygnały jakie on wysyła są bardzo niejednoznaczne. Zapytaj się go, kim włażciwie dla niego jesteż. Zapytaj czy ta tęsknota z jego strony i pragnienie Twojej bliskożci to coż poważnego, czy tylko bliższa przyjaźń, mentalna relacja do umilania sobie czasu? Okreżl swoje uczucia, daj mu znak że zaangażowałaż się i że nie możesz dalej trwać w takim zawieszeniu. Okreżl, że jest dla Ciebie w pełni mężczyzną i potrzebujesz go całego również z jego seksualnożcią. Zrozumiesz, jeżli nie zdecyduje się na powazny związek, ale niech nie odpycha Ciebie w sferach intymnych bo to Cię przytłacza i nie wiesz oc masz myżleć.
Może włażnie taka rozmowa rozwieje Twoje wątpliwożci? Nie musisz się stricte trzymać moich rad- ja jedynie przedstawilam Ci to, co ja bym zrobiła będąc w Twojej sytuacji. Postępuj zgodnie z samą sobą. Ale może warto bedzie porozmawiać, zanim 11 marca oddasz mu ten kuferek…?Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

przyjaciółka czy nie, to Ty powinnaż być dla niego najważniejsza. masz prawo czuć się nie zręcznie zwłaszcza, że jest na każde jej zawołanie, a ona tak bardzo wpieprza się w wasze życie. już wtedy masz prawo odczuć zazdrożć.
tymbardziej sytuację pogarsza ta jej ochota na wskoczenie mu do łóżka. ok, mógłby się wkurzać na Twoją zazdrożć gdyby rzeczywiżcie nic nie było na rzeczy. ale jesli facet jest żwiadom tego, że jego przyjaciółka ma troche większe chęci niż tylko przyjaźń z nim to nie wiem czemu bagatelizuje sprawę. spróbowałabym na Twoim miejscu porozmawiać z nim. wiem, że to może skończyć się kłótnią, ale porusz głównie sprawę tych jej zapędów. powiedz, że to nie jest normalne. i zapytaj, jakby się czuł gdybyż przyjaźniła się z kolesiem, który chciałby Cię przelecieć?Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

6 lat to bardzo długo.. czy przez ten czas nadal o niej myżlałeż, tęskniłeż etc? czy po prostu zobaczyłeż ją na nk i serce zabiło Ci szybciej bo nie spodziewałeż się, że kiedykolwiek ją jeszcze zobaczysz…
Powiem Ci, co ja bym czuła w takiej sytuacji. Zapewne byłoby mi głupio, że dałam komuż kosza i że po 6 latach musze jeszcze raz stawić temu czoła. Miałabym nadzieję, że druga osoba nie ma do mnie żalu i liczyłabym na przyjaźń. Trudno jest bowiem nagle, po dwóch spotkaniach stwierdzić, czy ona będzie w stanie CIę pokochać, czy nie. Zrozum, że przez te 6 lat nie było Cię w jej życiu, może nawet nie myżlała o Tobie wcale zajmując się swoimi sprawami a w jej życiu mogło się już pojawić pare mężczyzn.
Sam sobie też odpowiedz sobie na te pytania, czy Ty chcesz z nią być tylko ze względu na starą miłożć? Czy coż jeszcze czujesz, skoro zerwałeż się do pocałunku już na drugim spotkaniu? Czy to uczucie już się w Tobie wznowiło?
I popieram przedmówczynię – nie zakładaj, że napewno się zakochasz.
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Całkowicie się zgadzam. Wszystkie te kalendarzykowe metody i inne tego typu specyfiki to chyba najbardziej grożąca zapłodnieniu rzecz. Najbardziej pomijając stosunek BEZ JAKICHKOLWIEK starań uniknięcia ciąży.
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

odnożnie tego zaufania to nie zastanawialam się nigdy nad tym. dlaczego? bo kiedy nie stosowałam pigulek hormonalnych to nie było mowy o seksie bez gumki. jeżli stosuję pigułki to tymbardziej o tym nie myżlę. generalnie uważam, że taka metoda antykoncepcji jest bzdurna.
ale odpowiadając na pytanie- jakbym musiała jej zastosować (uff dobrze że nie muszę) to pewnie bym zaufała. w końcu na tym polega związek.Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

to tez zależy jak długo ta znajoma bierze tabletki i w jakim stopniu organizm jest do nich przyzwyczajony. Moja znajoma brala tabletki ponadt 10 lat. Jej błędem było to ze nie robiła co kilka lat żadnych przerw. na dłużej (poza 7-dniowymi). aż zachciało się jej i jej partnerowi bobaska. dopiero po pół roku się udało.
-
AutorWpisy

