isztar
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Podałabym Ci markę, typ itd. mojej kosiarki ale nie warto się sugerować, ponieważ moja ma już kilka lat. Technika idzie do przodu.
Najlepiej jak pójdziesz do sklepu powiesz że chcesz 'kosiarkę spalionową samojezdną’ to już Ci coż znajdą.
Na stronie merlin.pl jest spory wybór, wszystko też zależy od tego jaką kwotę chcesz na to przeznaczyć.
http://img241.imageshack.us/my.php?image=strona4vo1.jpg – tutaj masz zdjęcie.Generalnie jak macie olbrzymi teren to warto się zastanowić nad kosiarką samojezdną, która wygląda jak kład – mały motor na czterech kołach 🙂
Tylko to już jest koszt rzędu kilku tysięcy złotych.
http://img247.imageshack.us/my.php?image=alko46xz8.jpgPozdrawiam, życzę udanych zakupów. I koniecznie napisz jak zareagował 🙂
Jeżli jesteż pewna że kosiarka to dobry prezent, to ja z dożwiadczenia mogę doradzić kupno spalinowej samojezdnej kosiarki.
Spalinowa – na benzynę, ale nie ma kabla, ktory wiecznie się plącze pod nogami.
Samojezdna – naciskasz guzik i idziesz tylko za nią, kierując. Nie trzeba pchać. Wiem, że to ma być dla faceta, a mężczyźni są silni, ale kiedy on będzie przebudowywał werandę, Ty możesz skosić ogródek (nie zmęczysz się tak), a potem oboje z satysfakcją będziecie spoglądać na efekty Waszej pracy.Pozdrawiam 🙂
a ja się wybrałam do kina na 'nie kłam kochanie’ – fajny film, chociaż nie jestem romantyczką 🙂
A ja włażnie skończyłam trylogię Maxim’a Chattam’a 🙂
'Otchłań zła’
'W ciemnożciach strachu’
'Diabelskie zaklęcia’Mrożące krew w żyłach, ale warte przeczytania.
a ja mam taką: http://www.allegro.pl/item335087032_torebka_gwiazd_najtaniej_pewniak_levur_.html
bardzo mi się podobała, mam ją już ponad rok i nic się z nią nie dzieje. Pojemnożć jest idelana na zeszyty A4 🙂 jak i wszystkie moje szpargały.
Dodatkowo mam jeszcze w niektórych miejscach zamsz, który idealnie pasuje mi do szpileczek (które są skórzano-zamszowe).również jestem przeciwko mundurkom, zgadzam się z przedmówczynią, ale też na przykładzie własnego brata wiem, iż mundurki/kamizelki są tak wymagane jak wcale.
Generalnie każdy pownien je nosić, ale kto to sprawdza? Nikt.Nawet na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że no niby u mnie w szkole kilka lat temu mundurków nie było, ale za to obowiązkowe były różowe smycze z identyfikatorami. Tylko dwie nauczycielki wymagały ich noszenia. Reszcie nie przeszkadzał brak różu na naszych szyjach.
Więc po co marnować kase na mundurki (szczególnie mówie tu o osobach które mogłyby przeznaczyć te pieniądze na inny cel – np. na nowe spodnie dla córki/syna).
lubię
lubisz czytać kryminały?
mam (ale nie powiem jakie bo się nie spełni) 🙂
masz pracę o której marzyłaż?
a ja nie mogę spać 🙁
lubię
masz różowe okulary?
Mój S studiuje dziennikarstwo dziennie a pracuje jako ekspert ds. lustrzanek cyfrowych bardzo renomowanej firmy 🙂
nie mam 🙂 lalala
masz pierżcionek zaręczynowy?
lubię 🙂
lubisz zmywać naczynia?
hhmm, ja to chyba wszystko 🙂 mam ogromną torebkę, a w niej: komórka (oczywiżcie), portmonetka, karty wszelkiego rodzaju (kredytowe też), lusterko, dwa błyszczyki, tusz, ostatnio nawet podkład znalazłam :), całe mnóstwo cukierków, czekoladek itd. (same jakoż się przyplątały), książka obowiązkowo, jakież czasopismo, np. newsweek, legitymacja, bilety, klucze do domu i nie tylko, zdjęcie mojego kota :), zdjęcie faceta pewnie też gdzież tam mam.., zeszyty na zajęcia, wodę mineralną, tabletki przeciwbólowe, cała masa paragonów i wiele innych żmieci 🙂
Dzisiaj to słodkie lenistwo 🙂
za to wczoraj zrobiłam sobie gorącą kąpiel z bąbelkami, przy żwiecach i bardzo dobrym winie…bardzo relaksująco było.- AutorWpisy

