Jozia
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Jeżli dziecko rodzi się spore, pochwie c ięzej wrócić do normalnych rozmiarów. A po dwójce dzieci jeszcze ciężej. Nie ma co się oszukiwać. ALE, to nie znaczy, że gdybym nie miała możliwożci zrobienia sobie plastyki pochwy, to bym nie zdecydowała się na rodzenie. Jestem kobietą, stworzę normalną rodzinę i chcę normalnie rodzić, bez względu na skutki!
A co do bólu, to nie przesadzaj, znieczulenie pomaga, ale nie całkowicie.
@Mi wrote:
Myżlę że joziu bardzo przesadzasz z tą kawą z mlekiem…. Jest dużo szumu wokół słodzików, ale z tego co wiem żadnych dowodów ich szkodliwożci nie ma.
[/list]Nie od każdej trucizny, od razu po jej spożyciu się umiera 😉 Chipsy to też trucizna, a „ludzie je jedzą i żyją”
A co do słodzików, to masz słabe informacje, bo są dowody na dużą szkodliwożć słodzików. Co więcej, mając przeciętny rozum, można myżląc logicznie stwierdzić, że takie małe, strasznie słodkie, strasznie tanie pastyleczki są niezdrowe.modle się o jakas babe dla ciebie, bo juz mam dożć tych twoich desperackich postow
Uważam, że ból nie powinien być żadnym tłumaczeniem. Kobiety zostały tak stworzone, zeby rodzić dzieci przez krocze oraz odpornożć na ból jest wystarczająca aby je urodzić normalnie. Ja też jestem bardzo mało odporna na ból, mam wąziutkie bioderka i boję się porodu, ale nie zamierzam go sobie ułatwiać cesarką.
Cesarka to ostatecznożć moim zdaniem, a nie jedna z opcji.
Jedynym problemem po porodzie jest – co tu ukrywać – rociągnięta pochwa, która zwykle nie wraca do normalnych rozmiarów. Ale są na to sposoby jak operacja plastyczna pochwy.@Lady_Kala wrote:
Nie masz czasu iżć do lekarza?! 🙄
Też pracuję,uczę się zaocznie,do tego codziennie trenuję a jak widzę,że coż jest nie tak to nie zwlekam z wizytą u lekarza!
Nie no przestań Lady Kala! Jak nie ma czasu to trudno. Przecież nie rzuci pracy od tak i pójdzie sprawić, czy wszystko w porządku z jej zdrowiem.
😆 😆Pixi18182, biorąc pod uwagę najczarniejszy scenariusz, to jeżli nadal będziesz pieprzyć, że nie masz czasu i olejesz nasze rady, to za jakiż czas może się tak stać, że nie będziesz w stanie pracować, czy robić czegoż tam, co jest takie czasochłonne.
Co może być ważniejszego od zdrowia? Nie masz zdrowia, nie masz nic!
No włażnie nie wiem jak jest ze żmietanką. Ale pewnie tak samo, a nawet gorzej, bo żmietanka sztuczna jest;)
A jeszcze co do tego cukru to dziewczyny, na prwadę nie ma co przesadzać 3 łyżeczki cukru dziennie nikomu nie zaszkodzą, a słodzik to totalne paskudztwo. Zwróćcie chociażby uwagę na to, jak dużo tego jest w pudełku, na jak długo starcza i jak bardzo tani jest. Istna trucizna. Zrezygnujcie lepiej ze słodyczy niż ze słodzenia. A powiem Wam jeszcze, że może się wydawać „ja kawy/herbaty bez cukru w życiu nie wypije”, ale człowiek potrafi się od tego odzwyczaić i przyzwyczaić do całkiem gorzkiego napoju! Z 2 łyżeczek na 1,5, potem coraz mniej, aż w końcu można całkiem odstawić cukier. Ale jak wczeżniej wspomniałam – nie ma takiej potrzeby, 3 łyzeczki nie szkodzą.
Jeżli chodzi o mleko, to wbrew pozorom i reklamie „pij mleko będziesz wielki”( zwykły marketing ), nie jest tak zdrowe dla ludzi jak się wydaję. Zwierzakom też nie należy dawać mleka. Dla człowieka zdrowe jest mleko matki, dla cielaka – krówki, dla kociaka – kotki itd Jednakże produkty przetworzone z mleka nie są już tak niezdrowe jak zwykłe mleko, także twarożki, żmietanki moga być 🙂Serio, serio. Sama niedawno się o tym dowiedziałam. Tombak w swojej książce „Jak żyć zdrowo” tłumaczy dlaczego tak się dzieje.
Tak mało zależy Ci na własnym zdrowiu, że zamierzasz radzić się zupełnie przypadkowych, anonimowych osób? Nie myżlisz o pójżciu do gina? To JEDYNE słuszne rozwiązanie w Twoim przypadku.
3 łyżeczki cukru dziennie nikomu nie zaszkodzą. Natomiast słodzik – tak jak sama już pisałaż jest niesamowicie nie zdrowy. Szkodzi nawet w najmniejszych ilożciach. A wracając do tej kawy, to zamiast skupiać się na ilożci cukru zrezygnuj prędzej z mleka, które do niej dodajesz (o ile dodajesz) gdyż kawa w połączeniu z mlekiem staje się zwykłą trucizną. Natomiast jedna kawka dziennie, bez mleka, z odrobiną cukru jest zdrowa np na krązenie.
ja odlatuje czytając twoje posty…. Przy pierwszym zdaniu zwykle zaczyna mnie mdlić, a pod sam koniec czuje totalne zażenowanie i mam taki natłok negatywnych myżli na twój temat, że zwyczajnie odlatuje 😉
kiedyż za Harmonet płaciłam 40 zł, wyskoczyły mi krosty więc dostałam Diane (jest ponoć częsciowo refundowana) 10 zł, a obecnie stosuje plastry, których cena waha się od 45 do 62 zł.
Imponują mi ludzie niepijący w ogóle.
Miałam kiedyż takie przebłyski, myżlałam sobie ” a może by tak nie pić w ogóle, bawić się na imprezach bez alkoholu…”. Potem stwierdziłam – takim człowiekiem trzeba się urodzić. Ja się urodziłam pijącym i nie będę się na siłę zmieniać 😉
Nie ukrywam, że znacznie lepiej bawię się popijając dobrego drina.
Wielki szacun dla potrafiących imprezować bez alkoholu!tak jak wczeżniej wspomniałam – odsetek jest bardzo niewielki, a w połączeniu z regularnymi badaniami, rak wątroby nie grozi Ci praktycznie w ogóle. No i na plus wpłwa też niepicie alkoholu, co nie znaczy oczywiżcie, że osoby pijące z umiarem (tzn powiedzmy pare razy w miesiącu) są znacznie bardziej narażone od niepijących.
@Lady_Kala wrote:
A poza tym jest ciągle w roli kierowcy-lubimy wracać o której godzinie chcemy a nie wtedy kiedy akurat będzie jakiż autobus jechał!
!Dla mnie to akurat nie problem. Jest opcja taksowki, znajomy jest samochodem bądź można też się p****żć spacerkiem dla otrzeźwienia 🙂
- AutorWpisy

