Jozia
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
@Lady_Kala wrote:
Chyba nic w tym złego,że spytałam,żeby się upewnić niż gdybym chciała tkwić w przekonaniu o własnej wszechwiedzy i nieomylnożci nie?!
Masz racje, jasne, że nie.
A jeżli chodzi o dłuższą ulotkę, to mi się po prostu wydaje, że wczeżniejsza ulotka poruszyła wszystkie możliwe skutki uboczne, a ta nowa po prostu została nbardziej rozbudowana. Tzn stara była streszczeniem nowej. Moim zdaniemCzasem jak rozmawiam z koleżankami, to opowiadają np że one to nie pija za bardzo na imprezach, bo muszą pilnować swoich chłopaków. Myżle sobie wtedy : jeb*ięte!
Zdarza się mojemu facetowi upic, ale na szczężcie nie jest typem problemowym. Potulnie wsiada do taxy i wraca do domku. Na imprezach pijemy oboje, ja zwykle drinki, On piwo czy wódke i każde z nas wie ile może.
Jeszcze zanim zaczęłam się z nim spotykać to patrząc na inne pary obiecywałam sobie: nigdy nie będę taką zrzędzącą babą, której chłopak chętnie w ogóle nie brałby ze soba na imprezy. I nie jestem! Czasem w Niedzielke do filmu wypijemy coż razem, czasem On pije, ja nie i wszystko gra.Wiadomo, że sa sytuacje kiedy na prawdę zależy mi, żeby w 100% trzymał fason: wtedy zamiast zrzędzić i wylewac mu kieliszki pod stół umawiam się z nim wczeżniej żeby przypadkiem nie przesadził.
Nie mamy z tym żadnego problemu, bo ja rzadko kiedy się napijam (choć zdarzy się może raz na pół roku;) ), On podobnie.Nie wiem natomiast jakby to było jakby mój facet codziennie żłopał piwsko i na każdej imprezie się nachlewał jak co niektórzy. Pamiętam, że zanim zaczęlismy się spotykać On więcej lubił popić więc wtedy chyba miałabym problem, ale teraz po prostu już wyrósł.
ja podobnie jak większożć z Was. Ogólnie jestem tolerancyjna, ale gdyby moje dziecko było homoseksualne tolerancja przyszłaby mi o wieeele ciężej niż np w stosunku do sąsiada. Ale na 100% by przyszła. A nawet jeżli nie, to udawałabym, że cieszę się jego szczęsciem, żeby czuł/ła się komfortowo.
Czy dojdzie do Polski? Trąbią o tym w radiu cały czas, że tak! Trąbią też, że jesteżmy odpowiednio przygotowani. Ja to szczerze mówiąc mam gdzież, z resztą w szkole mi o tym mówiono, żeby nie wpadać w panikę i nie myżleć za bardzo o tym. Więcej szumu niż to warte. No ale z drugiej strony przygotować ludzi jakoż trzeba.
Mam taki plan żeby uprawiać sex najdłużej jak się da. To samo zdrowie 🙂
@samyk wrote:
W tej chwili chlopaki w dojrzalosci ogolnej, emocjonalenj psychicznej wyprzedzaja dziewczyny o rok moze dwa, sa powazniejsi sa czesto juz ludzmi z ktorymi mozna porozmawiac a wiekszosc dziewczyn niereprezentuje sobą za wiele.
😆 😆 😆
Samyku, słyszałam o forum dla imbecyli. Wpisz w wyszukiwarkę i poszukaj go, sądzę, że odnalazłbyż się tam i o wiele więcej osób chciałoby z tobą dyskutować niż tu.A wracając do tematu, to rzeczywiżcie dziewczyny, kobiety są dojrzalsze od facetów NA OGÓŁ. Ale oczywiżcie nie w 100%. Jest mnóstwo dojrzałych facetów i mnóstwo nierozgarniętych lasek, widać Ty miszczu trafiałeż na te drugie, a oprócz tego jesteż dojrzalszy niż większożć twoich rówieżników.
Mi osobiżcie imponuje, w niektórych moich kolegach mających starsze dziewczyny, to że tak wybierają, bo to zwykle włażnie przekłada się na ich większą dojrzałożć psychiczną niż ich rówieżników.Jeżli chodzi o moje dożwiadczenie, to mając lat 14 zmieniałam „chłopaków” jak rękawiczki. Wtedy zadawałam się z chłopcami w moim wieku. Byli to koledzy z klasy.
W wieku 15 lat zaczęłam spotykac się z chłopakami (najpierw jednym, potem drugim) o rok starszymi ode mnie, którzy byli mniej więcej na tym samym poziomie emocjonalnym co ja. Różnica wieku była w sam raz.
Gdy miałam 16 lat zaczęłam się spotykac z chłopakiem o 3,5 roku starszym, z ktorym jestem do teraz i pod względem dojrzałożci jesteżmy idealnie dopasowni. Z tym, że: są sytuacje w których to ma ja mam myżlenie dojrzalsze, poważniejsze i odwrotnie. Myżlę z resztą, że to dotyczy większożci związków. Z tym, że dobrze, żeby ilożc tych sytuacji była proporcjonalna, a nie zeby jedna osoba w większożci przypadków wykazywała się większą dojrzałożcią.
Wracając do moich chłopaków, z którymi spotykałam się mając lat 15, teraz z pewnożcią stwierdzam, że jeżli chodzi o dojrzewanie psychiczne, to ja przez te ok 4 lata wyprzedziłam ich ZNACZNIE. W tej chwili są dla mnie zwykłymi dzieciakami. Z reszta z tego co widzę, dla większożci moich rówieżnic także. W wieku 16 lat spotykali się z 15stolatką, a teraz mając po 21 lat 15,16stkami również nie pogardzą, co żwiadczy o tym, że ich dojrzewanie jest o wiele powolniejsze od mojego.@afro_disiac wrote:
@Józia wrote:
@afro_disiac wrote:
skoro jestem z jakims facetem to, jestem z nim bo go kocham, a jak kogos kocham to sie na innych nie ogladam. i nie wazne co by mi nie mowili, jak by nie byl przystojni, fascynujacy i uroczy…
Po 3: owszem, może być przystojny, inteligentny facet, ale to ma się nijak do zauroczenia w nim. Jak to mówią „miłożć jest żlepa” i człowiek, do którego zaczynamy coż czuć nie musi być „nie ważne jak przystojny, fascynujący i uroczy”. Czasem to przychodzi tak po prostu.
Mówić się mówi wiele rzeczy. I powiedzeń jest cała masa. Może i miłożć jest żlepa…. Moja nie. Moja jest żwiadoma. Jest konsekwencją jakiegoż wyboru i jest odpowiedzialna. Dlatego na żadne żlepe zauroczenie kimż innym bym sobie nie pozwoliła. Może to mało romantyczne podejżcie… Trudno
Mówiąc, że miłożć jest żlepa miałam na myżli to, że nie zakochujemy się, bo ktoż jest przystojny, fascynujący, uroczy – jak sama napisałaż, tylko po prostu tak się często dzieje bez racjonalnego wytłumaczenia. Czytaj uważniej.
Poza tym pozwalać to sobie można na wiele rzeczy. Ale zabronić sobie samej uczucia do kogoż już raczej nie. Przecież autorka tematu, nie zakochała się w kolesiu specjalnie, żeby skomplikować sobie życie.@Lady_Kala wrote:
Czy można to np porównywać do zniszczeń jakie fundują sobie nałogowi alkoholicy wypijający codziennie spore ilożci nie najlepszych alkoholi?
Jasne, już chyba trochę fantazja cię poniosła. To po pierwsze, a po drugie, skoro uważasz, że to może być porównywalne do żłopania alkoholu na potęgę to współczuje wiedzy! Po trzecie, gdybym ja tak słabo się w tym orientowała i wydawałoby mi się, że szkodliwożć brania piguł antykoncepcyjnych jest porównywalna do do szkodliwożci jaka występuje podczas bycia menelem, to bałabym się w ogóle pomyżleć o tego rodzaju antykoncepcji. A co dopiero zacząć ją stosować i dopiero po pewnym czasie starać się czegoż więcej dowiedzieć.
To tyle komentarza, a jeżli chodzi o Twoje obawy, to powiem Ci, że twój ginekolog powinien Cię co nieco poinformować np. o tym, że należy robić badania podczas stosowania hormonów, aby wykluczyć chorobę wątroby, bądź jak najszybciej zdiagnozować i zacząć leczyć.
Poza tym, odpowiadając na twoje pytanie, piguły mają o wiele mniejszy wpływ na wątrobę niż chlanie. Chyba, że Twoja wątroba z innych przyczyn jest już poważnie chora, w związku z czym piguły mogłyby znacznie pogorszyć jej stan.Jednak zakładając, że wszystko jest ok, jeżli będziesz robiła co kilka miesięcy badania, to mając stałą kontrolę raczej nic Ci nie grozi.
@iwyl wrote:
Jak dla mnie dno i porażka. Nie masz klasy ani honoru skoro „zakochujesz” się w przyjacielu swego faceta.
A jaki Ona może mieć na to wpływ? Po prostu przestała obdarzać uczuciem swojego faceta i zakochała się w kims innym.
nic w tym dziwnego nieludzkiego nie ma. tak sie zdarza.@afro_disiac wrote:
skoro jestem z jakims facetem to, jestem z nim bo go kocham, a jak kogos kocham to sie na innych nie ogladam. i nie wazne co by mi nie mowili, jak by nie byl przystojni, fascynujacy i uroczy…
Po 1 : nie zawsze będąc w związku się kocha. Np na jego początku trudno odrazu poczuć miłożć.
Po 2: nie trzeba się oglądać i szukać na siłę zauroczenia. Czasem ono przychodzi, nawet gdy tego nie chcemy.
Po 3: owszem, może być przystojny, inteligentny facet, ale to ma się nijak do zauroczenia w nim. Jak to mówią „miłożć jest żlepa” i człowiek, do którego zaczynamy coż czuć nie musi być „nie ważne jak przystojny, fascynujący i uroczy”. Czasem to przychodzi tak po prostu.@zasadniczy wrote:
Żaden chłopak by nie chciał mieć dziewczyna, która wczeżniej była, a tym bardziej spała z jego kumplem, bądź tym bardziej przyjacielem Shocked
Żaden chłopak nie jest dziewczynką – to na pewno 😀 Ale jeżli chodzi o tego typu sprawy, to nie możesz wypowiadać się za ogół chłopaków, co najwyżej za siebie i paru kumpli. Ja znam takie przypadki, przyznaje to dla mnie lekka patologia, ale przypadki są.
@err wrote:
o, włażnie takie zachowanie miałam na myżli pisząc dzieciak. .
tzn nabijanie się z ciebie? aha
dzieci sąsiadów się z ciebie nabijają i dlatego włażnie z tym ci się kojarza? smutne 😆
error ;D umiem pisac twoj nick poprawnie. po prostu jestem dziecinna zlosnica 😈
a wcale że nie. ty sama jesteż dzieciak!
😆
Zauroczenie to poczucie tej chemii czasem nawet z byle powodu. Miłożć zaczyna się przez zauroczenie. Z reszta, to taki temat, ze można w nieskończonożć lać wodę. Troche nadający się na bravo.pl dla znudzonych dziewczynek.
Co na pewno: nigdy nie można pokochać od pierwszego wejrzenia – możliwe jedynie jest zauroczenie, miłożć zawsze przychodzi po dłuższym czasie. A czy można kochać kogoż z kim się nie jest? Nie ma jednej definicji tego słowa, każdy pojmuje to inaczej więc może i tak. Z resztą jakie to ma znaczenie? Potrzebne to ci jest do dowodu? Bo zakładam, że ty znajdujesz się w takiej sytuacji 🙂 Po co nad tym rozmyżlać? Coż czujesz – i ok. Dziewczyny na forum nie ocenią stanu twojego umysłu.A Ty zapytałaż, czy można kochać kogoż kogo się nie zna? Więc jestem przekonana, że Ciebie dotyczy zwykłe zauroczenie.
Z własnego dożwiadczenia wiem, że takie zauroczenia często przechodzi sie o wiele silniej niż miłożć. Zauroczona byłam wiele razy, ale pamiętam jedną sytuacje, gdzie zobaczyłąm na internecie zdjęcie chłopaka, którego znałam, ale długo już nie widziałam na żywo. Tak się wtedy w nim cholernie „zakochałam” – w tym zdjęciu – że nie mogłam o niczym innym myżleć i non stop bolał mnie brzuch, tzw motylki. Nigdy potem takiego uczucia nie doznałam. Potem, gdy byłam już trochę starsza, zauroczyłam się w facecie, z którym jestem obecnie. Również to w pewien sposób przeszłam, schudłam, bo mało jadłam i miałam problemy ze snem, ale z moim brzuchem juz było wszystko w porządku i jako tako kontaktowałam. Na szczęscie po jakichż 2 miesiącach to się skończyło i zaczęło się troszkę poważniejsze uczucie.
no co ty er serio? Każdy na forum to wie 😆 😆
- AutorWpisy

