Kasica
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Przyłączając się do moich koleżanek, nie rozumiem postępowania Twojej dziewczyny i ciężko mi zrozumieć dlaczego wystawiła na tak ostrą próbę Wasz związek – moim zdaniem ona coż sobie chciała udowodnić niestety kosztem Ciebie.
Nie uważam,abym mogła Ci powiedzieć co masz zrobić,czy z nią zostać, czy nie – jak dla mnie z lekka zachwiała się między wami komunikacja, może ona potrzebuje ciągłego potwierdzenia swojej atrakcyjnożci i uznała,że chciałaby poznać zdanie całkiem obcego mężczyzny??
Decyzja należy do Ciebie – porozmawiajcie szczerze, może się to już nie powtórzy,a może ma ochotę na pokazywanie ciała publicznie??
Pozdrawiam🙄 jestem juz pon. 1,5roku po slubie 🙂 i… za chwile CDN…[/quote]
Kurcze ciąg dalszy niezbyt napawający optymizmem:(
💡Myżlę,że jest to fascynujące, bo uczestniczysz w czymż co jest po prostu zmianą osobowożci:)
Ja to tak widzę…Dokradnie, problem z małymi kłopotami,a co z większymi??
Wspólna praca nad związkiem, to trudna sprawa,ale jak fascynująca….@muchomorek wrote:
Kasica wielkie dzieki za zignorowanie mojego nicku …;) nie ma co kulturkaa musi byc
Wprowadzam poprawkę i przepraszam 😳
1. WarnGirl
2. Iga81
3. Specter
4. Onione
5. xyz
6.eta… ale zależy kiedy i gdzie
7.Gagat12 najlepiej w stolicy
8.muchomorek
9. Kasiac – Kraków1. WarnGirl
2. Iga81
3. Specter
4. Onione
5. xyz
6.eta… ale zależy kiedy i gdzie
7.Gagat12 najlepiej w stolicy Smile
8.Kasica – Kraków 😀Trzymam kciuki z całego serca, bo rozumiem Twój ból!!!!
Mam ten sam „problem”,ale nie mam takiej silnej woli jak Ty!!!
Trzymaj się i wytrwaj!!!och ta odwaga;) n****ętniej bym uciekła,ale czy to jest rozwiązanie:)
łatwiej uciec niż pomału rozwiązywać małe drobne ludzkie sprawy pomiędzy dwojgiem ludzi:)Dzięki za rozwiązanie, które wygląda bardzo dobrze, tylko je zastosować, jest problem z przyjęciem jako fakt naturalny….
Przełamie się, i rzeczywiżcie wypróbuję ten sposób, może pomoże on mi w tym,aby się już więcej nie stresować takimi zwykłymi codziennymi sprawami…Dokładnie, zgadzam się,że problem jest we mnie, boje się być Królowa, damą, bo niestety mam przykre dożwiadczenia,że co dostałam to zaraz mi zostało wygadane:( teraz boje się tego samego,ale spróbuje pomaleńku pozwolić sobie na to,aby on zaczął się czuć przy mnie Królem swojej Królowej,ale będzie mi trudno….
Co do drugiej czężci postu, to mieszkamy ze sobą 4 miesiące jako para, a wczeżniej w tym samym mieszkaniu byliżmy współlokatorami,
W kwestii finansowania mieszkania sprawa wygląda, że rachunki płacimy po połowie, ale zaczynają się problemy w kwestii zakupów, ja kupuje do domu produkty żywnożciowe, a on niestety rzadko w tym partycypuje, i w kwestii artykułów związanych z utrzymaniem czystożci w mieszkaniu… nauczyłam,ze to po prostu jest, kończy się i idę kupić, nie umiem porozmawiać o tym,że są to też rzeczy, które powinny według mnie kupowane wspólnie, jak przeprowadzić rozmowę, że może to i niewielkie koszty,ale….Gratuluje, widzę,że wszystko idzie w jak najlepszym kierunku!!!
Oby tak dalej.
Trzymam kciuki!!!!Jesteżcie Wszystkie wspaniałe.
Ciesze się ,że mam możliwożć wymiany zdań z Wami!!!!!
Pozdrawiam bardzo gorąco!!!!!!!Ja poznałam w bardzo nietypowy sposób swojego ukochanego mężczyznę;)
I przez pracę i przez gg i ogólnie zostaliżmy współlokatorami;),ale od początku…
Zmieniłam prace i szukałam mieszkania, koleżanka z pracy podała mi nr gg o chłopaka, który tez szukał lokum, a ja to lokum miałam, poklikalismy na gg i stwierdził,ze wprowadza się w ciemno:) spotkaliżmy się,ale jak to w życiu, to mieszkanie nie wypaliło, przez trzeciego współlokatora:(
potem znalazło się 2 mieszkanie, które wynajęliżmy w dwójkę, tam zaczęło się trochę od d*** strony…, czyli od sexu:oops: 😆 , potem się rozeszliżmy, unikaliżmy się sporo czasu,ale zaczęliżmy się przyjaźnić, i tak zostało,ze już razem mieszkamy w tym mieszkanku, jesteżmy razem,było różnie, ale wierze,że nie ma przypadków, to mieszkanie miało nas połączyć…13 sierpnia 2007 o 13:24 w odpowiedzi na: co jest nie tak? pomóżcie mi wyciągnąć jakież wnioski… #75270Nie dawno czytałam artykuł w babskim czasopismie:”Claudia” lub „Olivia” o podobnym przypadku, który Ty utaj opisujesz.
Pewna dziewczyna/kobieta już tak się odrealniła prze te wszystkie czaty, randki internetowe, że gdy poznała faceta(też przez internet), który do niej przyjechał, pokochał ja i nawet po jakimż czasie chciał jej zaproponować małżeństwo, powiedziała mu,ze dziękuje, bo ona szuka dalej swojej wielkiej miłożci….. oczywiżcie dalej logując się na przeróżnych czatach i portalach, gdzie jedynym jej celem jest poszukiwanie prawdziwego uczucia…
Może ten chłopak nie umie już się zachowywać w „normalny” sposób na randkach w realu, może tylko potrzebuje pisać….
Ciężki, przypadek jak dla mnie….- AutorWpisy


