may
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
W gimnazjum miałam w klasie koleżankę, która miała dziecko.
Był to dla nas szok, wszyscy mieliżmy 15 lat, martwiliżmy się jak sobie dziewczyna poradzi, ale dała sobie żwietnie rade!
Chodziła do szkoły chyba do 8. miesiąca bo czuła się bardzo dobrze.
A tak to moja przyjaciółka jest w klasie maturalnej i ma prawie rocznego syna już.
W ogóle, przeraża mnie to jak dużo moich koleżanek z gimnazjum (ale starszych) ma mężów i dzieci. Spotykam taką na ulicy, pytam co słychać a ona mi opowiada o swoim żlubie i ząbkującym potomku.Ja myżlę, że chyba jednak lepiej iżć z facetem i wybrać pierżcionek razem. Ale nie ustalać daty zaręczyn oczywiżcie, żeby było z zaskoczenia. A kiedy to facet zrobi to już siła jego wyobraźni 🙄 Ja napewno tak zrobie 😉 Ale to za przynajmniej dwa lata 😆 😳
Ja dzisiaj sobie kupiłam bluzeczkę i pasek.
Dzisiaj mój facet miał egzamin – pierwszy raz łaził za mną trzymając moją torebkę. Zdał egzamin żpiewajaco! Nie marudził a chodziłam po sklepach i wymyżlałam 5h. 😛Zazdroszcze, ale z drugiej strony nie wiem czy potrafiłabym rozmawiac z moją mamą na aż tak osobiste tematy.
Ja bym chciała wyjżć jakoż w wieku 22 – 23 lata.
Narazie mam 17 😛 Jak będe miała 19, planujemy zaręczyny, ale to jeszcze hoho czasu, zobaczymy jak będzie.Ja też nie mam dobrego kontaktu z moja mama. Rozmowa o seksie, antykoncepcji? Nie ma mowy! A szkoda. Może gdybyżmy miały lepszy kontakt zyskałabym przyjaciółkę, chciałabym, ale to niestety niemożliwe.
Zazdroszcze dziewczynom, które mają w swojej mamie przyjaciółkę, mogą jej wszystko powiedzieć itp….
Dla mnie najważniejsza jest miłożć, zdrowie, wykształcenie, szczężcie.
Ja słysze te słowa często, mówie często 🙂
W ogóle od pewnego czasu jestem niewyobrażalnie szczęsliwa 🙂Ja zawsze chętnie wracam do „Jestem nudziarą” Szwai, „Dziennika Bridget Jones” ;D i „Samotnosci w sieci”.
Moja pierwsza miłożć taka prawdziwa była w 3 klasie gimnazjum. Wczesniej to były przelotne miłostki.
Byliżmy ze soba rok, ale gdy poszlismy do liceum nasze drogi szybko sie rozeszły mimo ze mieszkalismy bardzo blisko siebie.
Rozstanie było kulturalne. W sumie dziwnie, bardzo sie kochalismy, ale szybko o sobie zapomnielismy. Ja juz jestem z kimż innym i on słyszałam że też.
troche to smutne, tobył moj pierwszy facet.- AutorWpisy

