simons_mother
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
@Sandy wrote:
spricht jemand hier deutsch? 🙄
i hate english 😛Ich spreche deutsh aber nicht sehr gut. Also wybaczen sie mi bite, wen jakież unfallen mahen wirden 😛
a tak szczerze to ile poliglotek 😉 jest na forum?/ Czy są jakież dziewczyny, które znają biegle więcej niż dwa języki?? (nie licząc polskiego i angielskiego chyba też…)
O!! Szkolenie by mi się przydało. Praca w PINB wcale mnie nie satysfakcjonuje. Obroniłam dyplom i mam ambicje 8)
Jaby która słyszała o jakej robocie to dać znac 😉widzę, że polskimi „słówkami” też miewasz kłopoty
czemu nagły?
od czasu do czasu zaglądam, ale jakoż nie ma czym „oka zawiesić”
swoją drogą przy ostatnich promocjach „starych” sieci play icho wypada, nieprawdaż? 😛ogoliłam nogi 😆
na tym koniec 😐znowu paskudna… ciągle paskudna… 😐
codziennie raz z danego kompa 😉
jeansy (funkel ówki 8) ) i ordynarna koszula flanelowa 😀
ulubiona koszula mojego 😀 tzn jest moja, al eon ją badzo lubi. a raczej mnie w niej… a najbardziej to bez niej… bo wiecie co najlepiej na mnie leży?? ON 😀@ag_ wrote:
Ja pochodze ze slaska 😉 , a slask ma swoj jezyk, wiec w potocznym uzyciu jest wiele zwrotow, np:
* wczesniej wymienione pyry, czyli ziemniaki, to u nas – kartofle
* rowniez przytoczony przez kolezanke wczesniej zwrot ”isc na pole” – to u nas pojsc na DWOR lub na PLAC 🙂
* rog ulicy to winkiel,
* babcia to – oma (z przyczyn historycznych zapozyczamy pewne slowa z niemieckiego 😉 )
* chlopak – to synek
* dziewczyna – dziolcha
* na slasku sie nie mowi – ino(tylko) goda 😛
* rodzina – to familia
* wiadro to ajmer
* popielniczka aszynbecher 😛
* dziecko to bajtel 🙂
* balagan to burdel albo bajzel
* okularty to bryle 🙂
i dlugo by tu jeszcze wymieniac… 😉muszę użyć kilku sprostowań do wypowiedzi koleżanki
róg ulicy to nie „winkiel” tylko „winkel” przy czym n jest tylnojezyczne i raczej mało słyszalne
na ślonsku sie niy „mówi” ino GODO a nie „goda”
rodzina to „familijo”
bałagan nigdy na ślonsku nie nazywał się burdel, jest to słowo, które na ślonsk przywiozłu gorole… bajzel owszem
poza tym gwara żlonsko posiada słowa nie tylko o etymologii germńskiej, ale również czeskiej, czy francuskiej (!), czego genialnym przykładem jest słowo „galoty”, czyli spodnie, które przywędrowało na ślonsk z francji przez czechy włażnie, po francusku spodnie to „déculotter” czytane prawdopodobnie „kalotee”, po czesku to „kalhoty”… od czego już niedaleko do słowa „galoty”
gwara żlonska jest bardzo bogata
warto również zauważyć, że na ślonsku się nie klnie… a zwyczaj ten wprowadzili tytaj również ci, którzy używali słowa „burdel”… poszanowanie 😐 swoją drogą kto wie, skąd wzięło się okreżlenie „gorol” 😀* używam konstrukcji ślonsk ze względu na fonetykę…
nasza gwara jest serio żwietna 😀
chciałam to napisać „po noszymu” ale sie pogubią poniektórzy 😉edit:
@muszka_bzzz wrote:w Szczecinie mowi sie „isc na balety” o pojsciu na dyskoteke, ponoc to tylko u nas takiego okreslenia sie uzywa
u nas też się to spotyka, ale raczej nie ma to związku z gwarą czy regionalną tradycją…
nowomowa 😀dziewczyny, bo się jedno głosowanie skończyło i lleci od nowa 😐 ale to i tak bez sensu bo drugiego dnia tego głosowania fotka, która jest w tej chwili na pierwszym miejscu miała już ponad 1000 głosów. pierwszego dnia!! to nie jest konkurs fotograficzny, tylko konkurs na największą liczbę znajomych… i znajomych znajomych 😉
ale dziękuję za wszystkie głosiki i wsarcie…
jak sobie wezmę jeszcze w czymż udział to dam znaka… chociaż w sumie jest jeszcze jeden konkurs, w którym biorę udział, ale nie bede wam zawracać już głowy 😀w totka wygralam dwie stówki kiedyż
a w radiowej trójce w kreatuwnymkonkursie (z serii tych w których trzeba się wykazać, a nie zostać wylosowanym) książkę, żwietną zresztą 🙂 „Mojry” Marka Sobola. polecam
a swoją drogą fjany konkurs wtedu to był. co wieczór mieli jakąż książkę dnia (wieczoru) i wybierali z niej trzy słowa i włażnie z tymi trzema słowami trzeba było ułożyc ciekawe zdanie czy frazę i wysłać smsem 🙂
niech pomyżlę… co to były za słowa… aaa!! to było przed sylwestrem i były słowa: sylwester, kawiarnia i moja… jak ja to napisałam… „ze względu na wyjazd pana Sylwestra kawiarnia „MOYA” nieczynna… ach… ale mi się wzięło na wspomnienia… kiedy to tam było 😀szykuję się na jutro do pracki. dziż obcziłam, że na starym kompie stojącym na moim biurku (nieprzydatny mi do pracki hehe) jest NET 😯
ło jezu teraz to już nie bede chyba pracować, tylko buszowac 😀jesu dziwczyny wy na serio idziecie jak burz 😀 😉
@kajdaaa wrote:i mój i mój też 😆
dziękuję „prosiaczku”, fantastyczny z ciebie przyjaciel 😆
nie nie, z „okolic” 😉 TG
- AutorWpisy

