Kowal2
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Nie bądź d****ą. Zdecyduj się z kim chcesz życie spędzać,albo odejdź od obu,albo od jednego. Nie wykorzystuj teraz tego ,że mąż jest miły,a kochanek napalony. Masz tyle lat by odróżniać miłożć od zauroczenia więc podejmij włażciwą decyzję ,bo nikt za Ciebie tego nie będzie robić. A strach przed samotnożcią to żadne wytłumaczenie na życie w kłamstwie i zdradzie. Spróbuj o tym powiedzieć to się przekonasz czy naprawdę chcą z tobą być. Bądź przykładem ,że dorastasz, a nie jesteż ciągłym dzieckiem.
@Żywiec Zdrój wrote:
Woda źródlana niskozmineralizowana jest bezpiecznym płynem zapewniającym prawidłowe nawodnienie organizmu oraz równowagę wodno-elektrolitową dla wszystkich grup ludnożci bez względu na wiek i obciążenia zdrowotne.[/i]”
Woda źródlana to najgorsze źródło wody/płynów pomijam tutaj napoje słodzone itp.
@Żywiec Zdrój wrote:
Woda, którą musimy codziennie uzupełniać, tracimy przede wszystkim w postaci moczu, z którym wydalane są zbędne substancje przemiany materii.
No i? Wodę trzeba co dzień uzupełniać ,ale nie trzeba wcale wody pić 😉 mogą to być soki, herbata. A nawet jeżli ktoż się zdecyduje najlepszym źródłem do tego jest woda z kranu.
@Żywiec Zdrój wrote:
Nie jest to jednakże związane z odwodnieniem, jak piszesz, ale z wydolnożcią nerek.
Sugerujesz mi ,że piszę nieprawdę??
@Żywiec Zdrój wrote:
Zgodnie z opinią specjalistów ds. żywienia (m. in. z Instytutu Żywnożci i Żywienia czy Instytutu Matki i Dziecka) soki nie powinny służyć zaspokajaniu pragnienia i nie powinny one zastępować więcej niż jednej z pięciu zalecanych porcji warzyw i owoców dziennie. Dodatkowo zbyt duże ich spożycie, zwłaszcza owocowych, w dobie tak dużych problemów z nadwagą i otyłożcią, także nie jest wskazane.
Bla,bla, bla 😉 Po co wypowiadasz się na temat otyłożci jak nie ma o niej zielonego pojęcia? Pięć porcji warzyw i owoców dziennie to wymysł.
@Żywiec Zdrój wrote:
Masz rację w kwestii napojów gazowanych – faktycznie drażniąc żcianki żołądka mogą zaburzać uczucie pragnienia i dawać złudne uczucie jego zaspokojenia. Poza tym nie są wskazane dla osób mających problemy gastryczne czy kłopoty z krtanią.
[/quote]
Wiem,że mam rację, jak ze wszystkim co napisałem,bo wszystko opisuje na podstawie badań naukowych 😉 Ty za to próbujesz tutaj mataczyć ludzi. Poza tym żywiec jako woda jest kiepski już podawałem Ci zalecenia co do składników i jak to wygląda z tą wodą. Wpadki z zanieczyszczeniami też mieliżcie.
Najlepsze „domówki” w gronie znajomych 🙂
Łykam na sportowo :). Trzeba zwrócić uwagę na zawartożć kwasów omega3. Mówiąc inaczej powinien być to olej wysokolinolenowy (posiada ok. 50% tych kwasów natomiast gorszej jakożci niespełna 5%). Oczywiżcie tłoczony na zimno, nie rafinowany. Warto zwrócić uwagę na opakowanie i najlepiej gdy jest to ciemne szkło lub ewentualnie karton (plastik sobie daruj). Opakowania takie zabezpieczają przed działaniem promieni słonecznych, na które jest wrażliwy. Konsekwencją tego jest więc patrzenie w jaki sposób jest przechowywany w sklepie gdyż można nabyć produkt mało wartożciowy. Osobiżcie kupowałem w aptece gdyż temperatura również jest ważna, a tam miałem z lodówki (ok. 4-10stopni). Możesz pytać o olej, który okreżla się jako „Budwigowy”. Polecam też uzupełnianie kwasami omega w postaci suplementu gdyż wyjdzie taniej i dostaniemy ważniejsze formy. Ogólnie tłuste ryby oraz suplementy z nich mają cenniejszą formę kwasów omega3, lecz olej lniany też warto pić z kilku powodów. Gdy nie lubisz oleju alternatywą może być zmielone siemię lniane bądź orzechy. Oczywiżcie nie są to jedyne kwasy tłuszczowe, które należy dostarczać. Jeżli zamawiasz olej internetowo powinien być wysyłany w ter-mosie bodajże styropianowym.
@pumpkin wrote:
Rada ode mnie – zrezygnuj z tłuszczów zwierzęcych na rzecz rożlinnych – zamiast na mażle, smaż na oleju rzepakowym (ma najkorzystniejszy skład kwasów tłuszczowych spożród olejów rożlinnych). nawet mleko radzę pić odtłuszczone – pomijając już to, ze to mniej kaloryczne, to tłuszcze zwierzęce kiepsko wpływają na serce
Nie pisz głupot.
@justy wrote:
chyba jednak wolę rower. nudzi mnie bieganie, po 15 minutach jest po prostu nudno. rower fajnie wzmacnia górną partie nóg i pupę poza tym to tani transport!
Jak może wzmacniać pupę skoro ciągle siedzisz?
Fajnie jakby kiedyż kobieta się czegoż domyżliła czego chce mężczyzna,a nie ciągle chce by domyżlać się jej potrzeb. 7miliardów ludzi, przez domysły to można się zestarzeć.
A skąd możesz wiedzieć ,że jej nie kocha? Litożci ,kto jest z kimż dla samego bycia. To najwyżej baby mają takie odpały tworzyć związek by nie być samemu. Od kiedy to mówienie żwiadczy o miłożci.
@marina0 wrote:
@Kowal2 wrote:
No i po co Ci to jak to tylko słowa. Lepiej żeby nie mówił,a był w porządku do Ciebie niż na odwrót. Nie psuj sobie chwil przez jedno zdanie.
Niby tak, niby czyny są ważniejsze od słów… Ale wiem że jakoż pewniej czułabym się słysząc te dwa słowa…
Skoro masz potrzebę w ten sposób okazywać uczucia to mu to mów, on może umyć Ci samochód i w ten sposób to okazać. Każdy ma swój sposób i swój pogląd na żwiat. Niestety jesteżmy inaczej zbudowani i pewne rzeczy w inny sposób okazujemy, ale wy też.
@Yuna wrote:
Wybrałam się na studia dzienne na biologię z myżlą, że jeżli będę się uczyła to na pewno wszystko zdam, może nawet z wysokimi stopniami. Ale się pomyliłam! Okazało się, że wcale tak łatwo się nie umiem nauczyć i mimo że tematy interesują mnie to nie wyrabiam. Mam 2/3 kolosy na tydzień, mnóstwo kartkówek i nie umiem się wyrobić. Załamałam się po 12 godzinach nauki, z czego dostałam 3… czyli najmniej co mogłam dostać. Miałam siebie za inteligentniejszą osobę i teraz wstyd mi, że nie umiem się tego nauczyć. Jak nie zdam to znów stracę rok, a co mam robić? Iżć do policealnej? Mgr, a technik to jednak różnica. Mam duże ambicje a z resztą gorzej. Generalnie mam 20 lat, a w tym wieku ludzie już potrafią wiele. Mam dużo zainteresowań, ale ze wszystkich jestem badziewna. Maluje i rysuje, ale niczego to nie przypomina. Nie mogłabym iżć na ASP. Lubie biologię i zwierzęta, ale nie daje rady ze zdawaniem kolosów! Mimo że uczę się codziennie i do późna. Na sport jestem wybitnie za stara, zresztą z moim błędnikiem nie byłoby ze mnie nikogo. Tak, mam problem z lewym uchem co dołuje mnie najbardziej.
Wcale nie trzeba wszystkiego umieć i inteligencja nie ma większego znaczenia. Raczej selekcja odpowiednich i przydatnych rzeczy. Słabą pamięć można wspomóc zwykłymi minerałami czy witaminami, poprawę skupienia też da się osiągnąć. Wypoczynek w nauce jest ważny. Lepiej uczyć się krócej ,a czężciej. Lepiej uczyć się ze zmiennych tematów tj. raz matma raz polski. U ciebie możesz chemię z ekologią czy co tam masz na pierwszym roku. A teraz może wydawać Ci się dziwne ,ale rób żciągi i wcale nie musisz z nich korzystać. Możesz trzymać na wszelki wypadek jako wspomagacz, jak zajrzenie do słownika. Człowiek najszybciej uczy się w praktyce. Staraj się przy ich robieniu wpisywać najważniejsze rzeczy oraz hasła, które będą Ci sugerowały konkretne rzeczy. Ocena 3 czy 5 nie ma znaczenia. To nie liceum. Zaliczyłaż i się ciesz. W pracy zdobędziesz dożwiadczenie,a zamiłowanie pozwoli Ci być lepszym pracownikiem niż piątkowicz, który coż wkuł.
@Yuna wrote:
Na sport za stara nie jesteż, a może Ci znacznie pomóc w zapamiętywaniu. Zainwestuj w trochę sportu lub chociaż rekreacji z 3x w tygodniu.
Nie mam siły wybicia, jestem skromna, cicha, bojaźliwa. Walcze z tym, ale jak widać mi nie wychodzi…Chciałabym w życiu robić coż co mnie interesuje. Moim marzeniem była weterynaria, ale ze słuchem i z takim antytalentem do nauki tylko szkodziłabym zwierzaczkom, a tego nie chce. Myżlałam, żeby chociaż ukończyć technika weterynaryjnego, ale to tylko technik…trzeba też mieć na to pieniądze. Nie chce całe życie wiązać końca z końcem.
Może ktoż z Was jest lub był w podobnej sytuacji? Co powinnam zrobić?Też jestem skromny i cichy i daje radę 🙂 Technik jest lepszy niż nic, zawsze. Raz ,że będziesz miała większą wiedzę ,a dwa łatwiej o pracę. A nawet jak jej nie znajdziesz możesz w życiu z tej wiedzy korzystać. Skoro tak lubisz malować pomyżl jakby wplątać w to biologię 😉
Pzdr.@H_ulka wrote:
Kowal mnie zaintrygowało to, jak się odniosłeż do wypowiedzi dotyczące symptomów odwodnionego organizmu. Czy organizm nie wysyła sygnałów? A pragnienie?
Ugaszenie pragnienia pozwala na uzupełnienie do 70% strat wody. Dodatkowo osoby starsze mają zaburzone odczuwanie pragnienia, kolejnym ich problemem jest przyswajanie w mniejszym stopniu składników niż osoby młodej. Można zaobserwować u dobrego przewodnika iż w momentach przerw nakazuję w sposób odpowiedni uzupełnić płyny 🙂 Woda jako napój szybko wydalany przez nerki może doprowadzić do odwodnienia. Najgorsze są duże ilożci jednorazowo (zwiększa to wydalanie wody). Należy ją pić lecz nie samą. Woda gazowana również nie jest dobra gdyż na drodze odruchowej hamuje pragnienie (w ogóle napoje gazowane). Najlepszy wybór to soki owocowe bądź warzywne. Woda mineralna też może być. Źródlana nie jest dobrym wyborem jak sugerował Pan Żywiec 😈 Należna temperatura płynów zależna jest od klimatu oraz pory roku. Lecz ogólnie skrajne temperatury płynów nie są dobrym wyborem.
@H_ulka wrote:
Kowal uwielbiam Cię!
Miło 🙂
@H_ulka wrote:
Ja też czytam etykiety i zdecydowanie jestem z frakcji ekożwiadomej. Czytałam artykuły na temat wody i oglądałam programy. Po co płacić 2-3zł za butelkę wody, która nic nie wnosi do mojego organizmu?
Jedyny sens widzę w wodach leczniczych w okreżlonych przypadkach. 🙂
@H_ulka wrote:
A dlaczego bąbelki na kaca? Lepiej gaszą moje pragnienie – może złudnie. Na co dzień oczywiżcie niegazowana.
Rozrób sok z wodą w proporcji 50ml/50ml, jako opcja dodaj 1g soli (będzie to ok 1/4 łyżeczki) stworzysz napój, który uzupełnia płyny lepiej niż woda i szybciej 🙂
@Day Dream wrote:
Od razu widać, że Kowal2 jest zwolennikiem legalizacji miękkich narkotyków.
Nie, nie jestem. Wręcz jestem przeciwnikiem.
@Day Dream wrote:
Od przedawkowania kawy nie zmienia się jednak osobowożć, ludzie nie przegrywają życia. Co najwyżej mają niedobór magnezu i trzęsą im się ręce.
Wywołuje halucynację, nudnożci, osłabienie, wymioty, drgawki, porażenie układu nerwowego. Może doprowadzić do migotania komór i żmierci. Tak, to wszystko kofeina 😉
@Day Dream wrote:
Z przejedzenia niezdrowymi pokarmami można za to co najwyżej dostać zawału.
Czyli zawał to nic strasznego? Boshe. Co do efektów ubocznych objadania i konsekwencji mógłbym Ci tutaj całą książkę napisać od przedawkowania witamin po schorzenia związane z zakwaszeniem. Rozumiem iż rak, cukrzyca, zawał miężnia sercowego (powoduje obecnie najwięcej zgonów na żwiecie) to nic strasznego ,bo narkotyki robią „sieczkę” z mózgu jak to ujęłaż. Widzisz,ale żywienie również ma wpływ na mózg i to większy niż sądzisz,albo nawet nie sądzisz. Spożywanie nadmiaru cukru oraz przetworzonej żywnożci może prowadzić do niedoborów witamin,a to już do masy schorzeń z psychicznymi włącznie od depresji do ciężkich chorób psychicznych.
@Day Dream wrote:
A używki robią sieczkę z mózgu. Łatwo można znaleźć w internecie ile szarych komórek umiera po jednym skręcie, jednym papierosie, pól lita wódki.
Za to ciężko znaleźć ile osób umiera od spożycia zwykłego cukru 😉 A co do sieczki to widzisz znam ludzi, którzy palą (dzień w dzień) kończą studia i prosperują w życiu więcej niż dobrze.
@Day Dream wrote:
Wszystko jest dla ludzi, ale jak się robi to codziennie i nie można przestać to jest uzależnienie i wymaga specjalistycznego leczenia.
Specjalistycznego leczenia, ale co, uzależnienia od marihuany 😀 Weź się ogarnij. Niby wszystko dla ludzi, ale nie wszystko wolno 😉 Kawa też uzależnia i czasem nie można przestać. Cukier jest uznany za współczesny narkotyk.
http://medicine.blog.onet.pl/Cukier-narkotykiem,2,ID421062262,n@Day Dream wrote:
Tacy ludzie prędzej stracą rodzinę, pracę i wszystko inne, niż odstawią to od czego są uzależnieni.
Marihuana to jednak nie heroina 😀 Poza tym nie jest to rzecz, którą trzeba zostawiać, tak jak palenie papierosów czy nawet prowadzenie aktywnożci w innym kontekżcie.
@Day Dream wrote:
Twój chłopak jest na tak samo dobrej drodze, żeby zostać narkomanem, jak pijący codziennie, żeby zostać alkoholikiem.
[/quote]
Może i być pilotem jeżli nie ma to wpływu negatywnego 😉
- AutorWpisy

