silenta
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
no, bliscy znajomi, ale ona to z takich obrażalskich jest :] nic na to nie poradzę – prawdę trzeba im będzie powiedzieć 😉 spróbuję łagodnie i delikatnie, wymyżlę jakież inne przeznaczenie dla tej skrzyneczki – o! na przykład będzie idealna do trzymania wisiorków i naszyjników. oczywiżcie do trzymania w szufladzie 😉
@Fenris wrote:
Dobrze usiążć przy żubrze. chyba takie hasło 😉
to chyba było „dobrze powiedzieć przy żubrze” – żliczne 😉 uwielbiam reklamy żubra z żuberkami 😀
a poza tym ostatnio rządzą w TV dwie reklamy – „on ma SIMPLUSA” i „sucho ma ta palma!” czyli IKEA Ty Tu Urządzisz – obie mnie maksymalnie bawią 😉
noo, ja dostałam kiedyż np. drewnianą skrzynkę na klucze, jaką z szybką i jakimż „pseudo pokojem w płaskorzeźbie” za tą szybką. dla mnie to kiczowate strasznie, no ale oczywiżcie pięknie podziękowałam.
potem ta osoba za każdym razem jak u nas była, to pytała, czemu tej skrzynki jeszcze nie powiesiliżmy… wykręcaliżmy się że remont, że wiertarki nie mamy, w sumie już nie wiem co mam jej mówić. chyba w końcu powiem prawdę – że nam nie pasuje do koncepcji mieszkania, a klucze i tak zawsze nosimy w torbie/kieszeni ;P
takie nietrafione prezenty to zmora nowych mieszkań… dlatego ja kupuję niespodziewany prezent tylko osobie, którą dobrze znam i wiem co jej się podoba – a jak nie to paprotka i żwiece zapachowe na przykład – coż takiego, co się zużyje i nie będzie zawalało miejsca…kiedy do Ciebie przechylaj lekko głowę na jedną stronę i odrobinkę do przodu, i nieżmiało spoglądaj spod rzęs;
mój cicho i niższym głosem, niż zazwyczaj, to wielu facetów bardzo kręci (no chyba że masz ciemną barwę z natury-wtedy nie obniżaj :P)
w tle niech gra cicha, nastrojowa muzyka – u mnie EvaCassidy sprawdza się w 100%
ja od wina zwykłego wolę musujące – bąbelki nieźle podkręcają atmosferę 😉 CIN&CIN bianco jest boski – piłam wczoraj, skutek randki – rewelacyjny 🙂
do fast foodów nie zaglądam, nie służy mi to i w ogóle. z dań fast foodowych – frytkami nie pogardzę 🙂 ale włażnie tylko w piekarniku je robię. i tylko mc cainy kupuję, to taka moja sprawdzona firma, mają najmniej tłuszczu.
cudowne jak cudowne – z tego co czytałam to poparte badaniami klinicznymi, a nie nie zapewnieniami cudotwórcy 😉
jak ma pomóc to pomoże i już 😉pewnie, że trzeba sprawdzić u dermatologa i w ogóle u lekarza, czy wypadanie włosów nie jest skutkiem jakiejż choroby. ale jeżli mężczyzna łysieje „typowo”, czyli zaczyna się od zakoli na skroniach, to raczej jest to zwyczajny proces łysienia, a nie choroba skóry czy inna wewnętrzna. i w takich sytuacjach odpowiednimi tabletkami można to zatrzymać.
ja mam candy i polecam. dobrze zmywa (nie trzeba po niej poprawiać), cenowo jest w porządku, zużywa mało prądu i wody… moja mama kupiła sobie włażnie zmywarkę i też candy, i też jest zadowolona – szczególnie z tego, że spokojnie sobie radzi z jej obsługą, a tego się bała 😀
@silenta wrote:
no każdy z nich mogą stosować, nie ma przeciwwskazań :] poczytaj sobie trochę w necie, na forach o tych preparatach i wybierz to, co wyda Ci się najskuteczniejsze. z tego co znalazłam, to tabletki inneov występują w jakiejż „odmianie” specjalnie przeznaczonej dla panów, myżlę że w necie będzie trochę informacji o tym.
sama z ciekawożci poszukałam i już wiem – inneov homme 😉 specjalnie dla panów z problemami łysienia, hamuje ten proces, zagęs**** włosy, poprawia ich kondycję – nic tylko kupować 😀
no każdy z nich mogą stosować, nie ma przeciwwskazań :] poczytaj sobie trochę w necie, na forach o tych preparatach i wybierz to, co wyda Ci się najskuteczniejsze. z tego co znalazłam, to tabletki inneov występują w jakiejż „odmianie” specjalnie przeznaczonej dla panów, myżlę że w necie będzie trochę informacji o tym.
wypoczynek, mało stresu, witaminy, mikroelementy… taki standardowy zestaw :]
albo rozejrzyj się za jakimż jednym specjalistycznym preparatem, może włażnie przeznaczonym dla panów, wspomagającym odbudowę czupryny. a aptece powinni coż poradzić, a i w necie pewnie niejedną informację można znaleźć.
ja sama na wypadające włosy brałam różne preparaty – od skrzypu polnego począwszy, przez chyba h-pantoten a na inneov skończywszy. ten ostatni w sumie był zdecydowanie najlepszy.ja jak mam chandrę to najczężciej zapuszczam happsad – oni na mnie działają kojąco 😉 na przykład ten kawałek: http://ha.kipme.pl/juzerart/muzyka/graj/lydka/3200.html
słucham i od razu mi się buzia użmiecha 😉zgadzam się z Tobą, asiek.
i im dłużej się przyglądam tym pracom, tym większą mam chęć na zgłoszenie swojej 😉
to znaczy jestem już zarejestrowana, najbardziej podoba mi się kat. z fotografiami, ale tylko nieliczne są super.
za to w piosenkach mam swoją faworytkę już, szkoda, że standard żpiewa, a nie coż swojego, ale żpiewa go żwietnie 🙂ja się zarejestrowałam, ale pracy żadnej nie zgłosiłam. mam jedno „opowiadanko” w zanadrzu, które mogłoby się nadać 😉 tylko tak „trochę bym chciała, a trochę się boję” 😉
zgadzam się. rzęsy w reklamach to 100% photoshopa, także żadne naturalne rzęsy nigdy nie będą tak wyglądać…
co do tuszu, to trzeba po prostu znaleźć „Swój” tusz, bo np. moja koleżanka uwielbia loreala i na niej wyglądają te tusze cudnie, a u mnie się kluchy robią takie, że nie podchodź…tusze, które jak lubiłam najbardziej, to avonu super shock (przez pierwszy tydzień taki sobie, potem, jak już się go mniej zrobiło i się utlenił – rewelacja), rimmel lenght & lift (żwietny, tylko go już chyba wycofali).
polecam tusze nie „turbo super mega boost” tylko zwykłe, proste, takimi najłatwiej nauczyć się dobrze malować rzęsy.- AutorWpisy

