Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 222 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #11883
    Robert Miles
    Członek
    • Tematów: 21
    • Odp.: 1479
    • Maniak

    Radzę jednak przeczytać.
    Na wszelki wypadek ubezpiecz się przed przeczytaniem od daleko idących w skutki nienastępstw żmiechu.

    Pamiętaj, że jeżli tylko poczujesz się smutna, to ten tekst czeka tam na Ciebie.
    Muzyki można też posłuchać.

    #11884
    Meru
    Członek
    • Tematów: 7
    • Odp.: 327
    • Pasjonat

    Choć jestem w szczężliwym związku to czasami czuję się osamotniona. Łapię wtedy chandrę i najlepiej przepłakałabym cały dzień w łóżku słuchając moją ulubioną Lorene Mckenit. Ale na szczężcie to uczucie szybko mija i wracam do normalnożci.
    Najwidoczniej czasami potrzebuję takiego stanu żeby docenić to co mam (bo przeważnie w takim okresie dużo rozmyżlam nad swoim życiem) i zacząć inaczej patrzeć na swoje problemy.

    Chciałabym jeszcze dodać, że dobrym sposobem na samotnożć może być kupno pieska albo innego zwierzaka. One naprawde mogą być wiernymi przyjaciółmi i dobrymi kompanami 😉

    #11885
    Judy
    Członek
    • Tematów: 10
    • Odp.: 88
    • Stały bywalec

    wypowiem sie na ten temat bo w styczniu rozstalam sie z mezczyzna, z ktorym bylam 6 lat w zwiazku
    musialam odejsc bo Piotrek mial problem z alkoholem (albo raczej mial problem kiedy nie bylo alkoholu) i przez to traktowal mnie zle i z kazdym dniem coraz gorzej
    tak wiec jestem singielka
    nie powiedzialabym, ze jestem osoba samotna, bo mam przyjaciol i jesli sa wokol mnie, jesli sie spotykamy, jesli mam sie czym zajac, to wszystko jest OK
    powiedzialabym nawet, ze jestem szczesliwa
    sa jednak chwile kiedy dociera do mnie, ze zmarnowalam 6 lat, nie mam sie do kogo przytulic w nocy, nikt mnie nie obroni i nie wesprze w trudnej sytuacji i wtedy jest ciezko
    chyba kazdy ma czasem taki moment i niestety trzeba to przebolec, nie ma wyjscia
    sa gorsze i lepsze chwile w zyciu
    kiedy jest mi przykro z powodu rozstania, to staram sie myslec o czyms innym, przyjemnym
    czasami nawet to nie pomaga, wiec wtedy po prostu becze 🙂
    to taki sposob zeby pozbyc sie bolu

    #11886
    fly
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 54
    • Stały bywalec

    Każdy czsami czuje się samotny a jeżli twierdzi inaczej to kłamie… Może jest tak dlatego, że nikt nie potafi nas zrozumieć, zobaczyć takimi jacy jesteżmy gdy nikt nie widzi… o czym myżlimy, marzymy, za czym tęsknimy i czego potrzebujemy…Uczucie samotnożci to czężc ludzkiej natury…. Nie znam lekarstwa na samotnożć, ale mnie ona nie przeszkadza… byleby nie czuć się samotnym zbyt często 🙂

    #11887
    sunmia
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 3
    • Początkujący

    Byłam w podobnej sytuacji, po 6 latach niestety wszystko się rozpadło. Początki były straszne, nic nie pomagało, każdy kąt przywoływał jakież wspomnienia. Kiedy ktoż mi mówił, że czas leczy rany, myżlałam – bzdury. W moim przypadku musiało upłynąć dużo czasu, ale doszłam do siebie i Ty też odzyskasz radożć! Będziesz miała jeszcze wiele dni, nocy, chwil słabożci, ale życzę Ci abyż wytrwała, potrzebujesz teraz dużo siły. Rozpoczynanie życia z człowiekiem już uzależnionym nie ma przyszłożci i twój związek wczeżniej czy później i tak by się rozpadł. Za jakiż czas zamiast mówić, że starciłaż 6 lat życia, powiesz – uratowałam każdy następny rok. Pozdrawiam Cię gorąco.

    #11888
    adis
    Członek
    • Tematów: 3
    • Odp.: 54
    • Stały bywalec

    Głucho.
    Cicho.
    Pusto.
    I z dnia na dzień coraz bardziej przytłaczająco.

    I zapach łez na poduszce.
    I użmiech z przymusu.
    I niebezpiecznie maleące poczucie własnej wartożci.

    Taka jest moja samotnożć i tak jest odkąd J. raczył mnie zostawić (a ta Ola co się pojawiła, nie miała z tym absolutnie nic wspólnego).

    I staram się codziennie znaleźć sobie jakiż cel.
    I juz jest lepiej 🙂
    Studia, studiami, ale w piatek zaczynam pracę, robię prawo jazdy… tylko czasami jest gorzej.

    Ale jeszcze zażwieci slońce i tego wszystkim życzę :*

    #11959
    adis
    Członek
    • Tematów: 3
    • Odp.: 54
    • Stały bywalec

    Głucho.
    Cicho.
    Pusto.
    I z dnia na dzień coraz bardziej przytłaczająco.

    I zapach łez na poduszce.
    I użmiech z przymusu.
    I niebezpiecznie maleące poczucie własnej wartożci.

    Taka jest moja samotnożć i tak jest odkąd J. raczył mnie zostawić (a ta Ola co się pojawiła, nie miała z tym absolutnie nic wspólnego).

    I staram się codziennie znaleźć sobie jakiż cel.
    I juz jest lepiej 🙂
    Studia, studiami, ale w piatek zaczynam pracę, robię prawo jazdy… tylko czasami jest gorzej.

    Ale jeszcze zażwieci slońce i tego wszystkim życzę :*

    #11889
    karinka
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 23
    • Bywalec

    Ja teraz jestem samotna, i tak sie boje żyć… Marzę o tym żeby umrzeć. Teraz majowy weekend i będę sama, potem wakacje, też samotne. Nie myżlałam, ze po 5 latach bycia z kimż mozna tak ranic. Zawsze myslalam, ze sie wezme za siebie, uswiadomie mu co stracil… A teraz? Nie mam sily oddychac a co dopiero walczyc… To jes jakis koszmar. Jesli jutro ma tez tak byc to ja juz nie chce sie obudzic…
    Czas leczy rany…? Chyba tylko zalecza a potem nadchodzi taki dzień i wszystkie smutki wracają… i czujesz sie takim oszukanym zerem… Boli serduszko, boli i płacze i krzyczy i nikt nie słyszy…

    #11960
    karinka
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 23
    • Bywalec

    Ja teraz jestem samotna, i tak sie boje żyć… Marzę o tym żeby umrzeć. Teraz majowy weekend i będę sama, potem wakacje, też samotne. Nie myżlałam, ze po 5 latach bycia z kimż mozna tak ranic. Zawsze myslalam, ze sie wezme za siebie, uswiadomie mu co stracil… A teraz? Nie mam sily oddychac a co dopiero walczyc… To jes jakis koszmar. Jesli jutro ma tez tak byc to ja juz nie chce sie obudzic…
    Czas leczy rany…? Chyba tylko zalecza a potem nadchodzi taki dzień i wszystkie smutki wracają… i czujesz sie takim oszukanym zerem… Boli serduszko, boli i płacze i krzyczy i nikt nie słyszy…

    #11890
    Specter
    Członek
    • Tematów: 6
    • Odp.: 353
    • Pasjonat

    Czytam Wasze posty o samotnożci, o utracie ukochanych, malejącym poczuciu własnej wartożci, strachu przed życiem i widzę, że stan umysłu (zresztą spotykający nas wszystkich) zwany samotnożcią może być bardzo destrukcyjny.
    Samotnożć w niektórych przypadkach powoduje włażnie brak pewnożci siebie, obniżenie poczucia własnej wartożci co w efekcie może prowadzić do tego, że nie będziemy w stanie radzić sobie z nowymi życiowymi problemami (a ich niestety nigdy nie brakuje). A ta pogłębiająca się życiowa nieporadnożć przyczynia się do dalszego obniżania naszej samooceny i osoby samotne popadają w jeszcze większe i głębsze osamotnienie. Wszystko to powoduje trudnożci w nawiązywaniu poprawnych kontaktów z innymi ludźmi, poczucie izolacji oraz braku zrozumienia.
    W ostatnim pożcie widzę nawet jakież straszne myżli samobójcze
    Karinko naprawdę uważasz, że mogło by to rozwiązać Twoje problemy? Taki sposób „ucieczki” i próba zwrócenia uwagi na siebie ludzi, którzy powinni być przy Tobie a nie są. Sądzę, że naprawdę tak nie myżlisz…
    A czy istnieje jakaż recepta na samotnożć?…
    Piszecie, że czas… na pewno, ale ten czas trzeba odpowiednio wypełnić.
    W żadnym wypadku nie unikać kontaktów z innymi ludzmi…
    …uwierzcie mi naprawdę można dostrzec te dobre strony życia nawet w niesprzyjających i trudnych chwilach…
    wiem to bo sam jestem samotny
    😉
    I głowa do góry 😉

    #11961
    Specter
    Członek
    • Tematów: 6
    • Odp.: 353
    • Pasjonat

    Czytam Wasze posty o samotnożci, o utracie ukochanych, malejącym poczuciu własnej wartożci, strachu przed życiem i widzę, że stan umysłu (zresztą spotykający nas wszystkich) zwany samotnożcią może być bardzo destrukcyjny.
    Samotnożć w niektórych przypadkach powoduje włażnie brak pewnożci siebie, obniżenie poczucia własnej wartożci co w efekcie może prowadzić do tego, że nie będziemy w stanie radzić sobie z nowymi życiowymi problemami (a ich niestety nigdy nie brakuje). A ta pogłębiająca się życiowa nieporadnożć przyczynia się do dalszego obniżania naszej samooceny i osoby samotne popadają w jeszcze większe i głębsze osamotnienie. Wszystko to powoduje trudnożci w nawiązywaniu poprawnych kontaktów z innymi ludźmi, poczucie izolacji oraz braku zrozumienia.
    W ostatnim pożcie widzę nawet jakież straszne myżli samobójcze
    Karinko naprawdę uważasz, że mogło by to rozwiązać Twoje problemy? Taki sposób „ucieczki” i próba zwrócenia uwagi na siebie ludzi, którzy powinni być przy Tobie a nie są. Sądzę, że naprawdę tak nie myżlisz…
    A czy istnieje jakaż recepta na samotnożć?…
    Piszecie, że czas… na pewno, ale ten czas trzeba odpowiednio wypełnić.
    W żadnym wypadku nie unikać kontaktów z innymi ludzmi…
    …uwierzcie mi naprawdę można dostrzec te dobre strony życia nawet w niesprzyjających i trudnych chwilach…
    wiem to bo sam jestem samotny
    😉
    I głowa do góry 😉

    #11891
    WarnGirl
    Członek
    • Tematów: 48
    • Odp.: 4517
    • Guru

    A ja nie jestem samotna tylko wolna jak juz coż 😉 I musze przyznac,że w obecnym stanie jest mi bardzo dobrze i nie zamierzam tego zmieniac 🙂 Mężczyźni dali mi się trochę we znaki w ciągu ostatniego roku,więc najwyższa pora trochę odpocząc 😀 Samotna nie jestem,bo przeciez mam rodzinę oraz przyjaciół i to mi na razie wystarczy 😀
    Karinka pomyżl ile czasu marnujesz siedząc bezczynnie i użalając się nad swoim losem.Tak nie można.Weź się w garżc i staw czoło temu problemowi,bo naprawdę możesz przez to wiele przeoczyc w swoim życiu.Pozdrawaim Ciebie oraz wszystkich samotnych 😀

    #11962
    WarnGirl
    Członek
    • Tematów: 48
    • Odp.: 4517
    • Guru

    A ja nie jestem samotna tylko wolna jak juz coż 😉 I musze przyznac,że w obecnym stanie jest mi bardzo dobrze i nie zamierzam tego zmieniac 🙂 Mężczyźni dali mi się trochę we znaki w ciągu ostatniego roku,więc najwyższa pora trochę odpocząc 😀 Samotna nie jestem,bo przeciez mam rodzinę oraz przyjaciół i to mi na razie wystarczy 😀
    Karinka pomyżl ile czasu marnujesz siedząc bezczynnie i użalając się nad swoim losem.Tak nie można.Weź się w garżc i staw czoło temu problemowi,bo naprawdę możesz przez to wiele przeoczyc w swoim życiu.Pozdrawaim Ciebie oraz wszystkich samotnych 😀

    #11892
    karinka
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 23
    • Bywalec

    Ja wiem, że trzeba się wziąc w garżć, kazdy mi to mowi, ale ja nawet nie mam na to siły. Kazdemu sie wydaje, ze po stracie kogos mozna plakac dwa dni, no gora tydzień a potem to juz jest przesadzanie i uzalanie sie nad sobą. Ja zawsze byłam silna, zawsze radziłam kolezankom w podobnej sytuacji a dla siebie nie widzę wyjżcia. Boję się, że ten stan będzie trwał długo a ja już nie mam siły. Swoim zachowaniem to odgradzam się od wszystkich. Czuje, ze z kazdym dniem jest coraz gorzej, nawet moja rodzina ma mnie dożć. Samotnożć… ojej. Dziękuję za te odp.

    #11963
    karinka
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 23
    • Bywalec

    Ja wiem, że trzeba się wziąc w garżć, kazdy mi to mowi, ale ja nawet nie mam na to siły. Kazdemu sie wydaje, ze po stracie kogos mozna plakac dwa dni, no gora tydzień a potem to juz jest przesadzanie i uzalanie sie nad sobą. Ja zawsze byłam silna, zawsze radziłam kolezankom w podobnej sytuacji a dla siebie nie widzę wyjżcia. Boję się, że ten stan będzie trwał długo a ja już nie mam siły. Swoim zachowaniem to odgradzam się od wszystkich. Czuje, ze z kazdym dniem jest coraz gorzej, nawet moja rodzina ma mnie dożć. Samotnożć… ojej. Dziękuję za te odp.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 222 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę