Ignis
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Idzie facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myżli sobie,
wpadnę. Wita go miły, użmiechnięty sprzedawca:
– Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby
pan kupić?
Facet się zastanowił i mówi:
– Rękawiczki.
– To proszę podejżć do tamtego działu.
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
– Potrzebuję rękawiczki.
– Zimowe czy letnie?
– Zimowe.
– To proszę p****żć do następnego działu.
Facet poszedł:
– Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.
– Skórzane czy nie?
– Skórzane.
– To proszę podejżć do działu następnego.
Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego
stoiska:
– Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki.
– Z klamerką czy bez?
– Z klamerką.
– Proszę podejżć do następnego stoiska.
Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc:
– Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z
klamerką.
– Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
– Na rzepy.
– Zapraszam do działu naprzeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
– Proszę przestać nade mną się znęcać, dajcie mi
rękawiczki i pójdę sobie!
– Proszę pana, proszę nabrać cierpliwożci, chcemy
panu sprzedać dokładnie takie, jakie pan potrzebuje.
Facet idzie dalej:
– Proszę o rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką
na rzepy.
– A jaki kolor?
Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi
klient z sedesem żwieżo wyrwanym z podłogi, od którego
odstają kawałki glazury, niesie go na wyciągniętych
rękach, podchodzi do lady i krzyczy:
– Taki mam sedes, taką glazurę, dupę wam wczoraj
pokazałem, sprzedajcie mi wreszcie papier toaletowy!Szczyt sadyzmu? Przestraszyć strusia na asfalcie
Jak górale mówią na mgłę?
– G***** widać!Mam na imię Zosia.Jestem żredniego wzrostu ,szczupłej budowy ciała.Szatynka z długimi włosami ,nigdy nie farbowanymi.Oczy zielono-szare .Makijaż zawsze naturalny,nie toleruje żadnych podkładów (pudrów,fluidów itp) nie używam również cieni do powiek.Paznokcie mam żrednio-długie ,malowane tylko jasnymi kolorami Mój ulubiony styl to nieżmiertelna klasyka ,w domu lubię chodzić w dopasowanych dżinsach i bluzeczkach.Nie lubię na ubraniach wszelkiego rodzaju ozdóbek(cekiny,brokat ,falbanki ).No i oczywiżcie dres w razie potrzeby.Bardzo lubię zwierzęta .Nie lubię różowego koloru .Lubię muzykę klasyczną.Charakter mam raczej spokojny ,trudno jest mnie wyprowadzić z równowagi .Nie palę , nie piję (tylko okazyjnie i z umiarem ,lubię amaretto).
W życiu kieruje się kilkoma zasadami ,jedna z nich to:”Prawda-to życia potęga.Prawda- to Bóg sam.Lecz jeżli masz prawdą zabić człowieka- to wtedy kłam.”@parvati wrote:
@Ignis wrote:
@parvati wrote:
poziom dzisiejszych maturzystow jest nadzwyczaj zenujacy. nie umiesz jezyka na tyle, zeby dac sobie rade z czyms tak latwym? to wybierz inny do zdwawania na maturze. zadnego nie znasz? to w dzisiejszych czasach wieeelki obciach. trzeba bylo sie uczyc.
Zawstydź nas wszystkie i pokaż co Ty potrafisz .
jak mam to pokazac wirtualnie?
Jak potrafisz wirtualnie ,to proszę bardzo.Może koleżanka potrzebuje pomocy,więc okaż dobre serce i pomóż ,chociażby przetłumaczyć pisemnie, zawsze to coż.Jaki poziom nauczania jest w szkole to każdy wie.Nie każdego stać na prywatną szkołę, dobrego(drogiego)korepetytora . Nie każdy ma możliwożci, i nie każdego stać na wyjazd za granicę w celu pod szlifowania języka.
@parvati wrote:
poziom dzisiejszych maturzystow jest nadzwyczaj zenujacy. nie umiesz jezyka na tyle, zeby dac sobie rade z czyms tak latwym? to wybierz inny do zdwawania na maturze. zadnego nie znasz? to w dzisiejszych czasach wieeelki obciach. trzeba bylo sie uczyc.
Zawstydź nas wszystkie i pokaż co Ty potrafisz .
Lubię filmy na faktach autentycznych ,dokumentalne .Nie lubię seriali .
Ignis -słowo zaczerpnięte ze słownika wyrazów obcych i oznacza ogień.Mam żywiołowy charakter, nie jakiegoż tam pożaru , raczej małego płomyczka. 😉 😆
F.Blue nic się nie martw.Wydaje mi się ,że kiedyż wczeżniej czy później mu się te gry znudzą.Większożć mężczyzn to takie duże dzieci ,mają różne zabaweczki z których z czasem wyrastają.Ja doskonale rozumiem Twoje zmartwienie ,byłam w takiej samej sytuacji .Przeszło mu gdy urodziłam syna ,wtedy to on stał się jego hobby. Po kilku latach dopadło go następne hobby krótkofalarstwo,widzę że i to mu już powoli przechodzi ,coraz rzadziej do niego kłapie(rozmawia).
Urodziny – 18 czerwiec
Imieniny – 15 majCAROLINA HERRERA 212 SEXY
Znalazłam ostatnio zieloną i czerwoną o smaku ananasowym .Bez dodatków smakowych są dla mnie bleeeeeeeeeeeeeeee z dodatkami jakoż się da wypić
Ja mam 38lat szpagat,żwiecę i inne akrobacje nauczyłam się jako dziecko i tak już zostało ,nie ćwiczyłam i nie ćwiczę ,od czasu do czasu sprawdzam w domowym zaciszu czy się kożci nie zastały.Publicznie nie pokazuję, najbliżsi wiedzą, ale dla nich to normalka.
no i ja podaje ci rączkę i buziaki .WITAJ!!!!!
@silenta wrote:
no u mnie bardzo różnie, kiedyż więcej ciężkiej muzyki, teraz się uspokajam i od jakiegoż czasu bardziej gustuję w muzyce poważnej. ostatnio zachwyciła mnie nowa płyta Andrei Bocellego, szarpnęłam się na nią (w sumie nie bardzo bo w netowym empiku była promocja;)) i łzy mi wyciska od pierwszej do ostatniej sekundy 🙂
Zgadzam się z Tobą szczególnie podoba mi się utwór -„Andrea Bocelli & Sarah Brightman – Time To Say Goodbye ” dobre też są
Andrea Bocelli sings 'Besame Mucho’
Fountains of Bellagio – Andrea Bocelli
Polski minister udał się w oficjalną podróż do Francji. Jednym z punktów wizyty była kolacja u francuskiego odpowiednika. Widząc jego wspaniałą willę, z obrazami wielkich mistrzów na żcianach, pyta się, jak on zapewnia sobie taki poziom życia ze skromnej pensji urzędnika republiki.
Francuz zaprasza go do okna:
– Widzi pan tę autostradę?
– Tak.
– Ona kosztowała 20 miliardów franków, firma wypisała fakturę na 25, a różnicę przekazała mi. Dwa lata później minister francuski udaje się do Polski i odwiedza swojego polskiego odpowiednika. Kiedy p****żdża pod domostwo ministra, jego oczom ukazuje się najpiękniejszy pałac jaki widział w życiu. Pyta od razu:
– Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdził pan, że prowadzę książęce życie, ale w porównaniu do pana… Polski minister podchodzi do okna:
– Widzi pan tam autostradę?
– Nie.
– No włażnie.Akwizytor puka do drzwi, otwiera kobieta, ten szybko wchodzi do żrodka, mając ze sobą wielki worek gó…na w jednej ręce, a w drugiej odkurzacz.
Rozrzuca te g…. po całym pokoju, a kobieta się pyta:
– Panie, co pan robisz!?
– Spokojnie droga Pani… Ja mam tu taki odkurzacz, który to wszystko zbierze! A jeżli nie to obiecuję pani, że to wszystko zjem..
– Chce pan ketchup?
– Po co?
– Bo to nowy budynek i jeszcze prądu nie ma.Poszedł facet na targ zwierząt, bo czuł się w domu samotny i chciał mieć jakież towarzystwo. Rozgląda się na boki, przygląda
się różnym zwierzątkom. Nagle, jego uwagę zwrócił jakiż facet, który trzymał ożmiornicę. Podchodzi i nawiązują rozmowę.
– Przepraszam, co to za akcja z tą ożmiornicą?
– Chce pan kupić? – pyta z zaciekawieniem i radożcią sprzedawca
– A można ją trzymać w domu?
– Pewnie, że tak!
– Dobra, to biorę
– świetnie, daję panu łyżkę gratis!
– Ale zaraz… Po co mi łyżka?
– Po niech pan pomyżli. Jak usiądzie gdzież, złapie się mackami i przyklei, to łyżka może się przydać.
– Ma pan rację. Dziękuję i do widzenia.
Poszedł do domu siedzi szczężliwy w salonie i ogląda telewizję. Patrzy na ożmiornicę, a ta przykleiła się do krzesła. Podchodzi bierze łyżkę i odkleja jedną mackę. Udało mu się łapie za następną. Cały spocony z wysiłku przygląda się ożmiornicy i myżli – kurde tych macek jest tak dużo,
że będę walczył do wieczora. Kiedy odklejał trzecią zorientował
się, że pierwsze dwie są na nowo przyklejone. Załamał się,
złapał całe krzesło i poleciał do sprzedawcy:
– Panie, coż mi pan sprzedał? Łyżka nie pomaga, odklejam te macki, a one
przyklejają się na nowo!
– Niech pan pokaże łyżkę – odpowiada zaciekawiony sprzedawca.
Bierze łyżkę, robi zamach i wali ożmiornicę łyżką w głowę. Zwierzę natychmiast
łapie się wszystkimi mackami za głowę i krzyczy:
– Ała! Porypało was?- AutorWpisy

