Lady_Kala
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
na snobka.pl KatOsu robiła fajne maijaże korekcyjne między innymi dla opadających kącików-warto zajrzeć i poszukać bo dziewczyna ma talent i to co pokazuje jest w 100% profesjonalne a na dodatek wszystkie jej makijaże sa pokazane step by step żeby móc wyczarować podobne cudo samemu!
ale za dużo tych aerobów! Rób po 30minut porządnego treningu na jednej! maszynie,ewentualnie zejdź na salę z siłownią i zrób trening siłowy na siłowni i do domu! 1,5h na to wszystko spokojnie Ci wystarczy!
Wbrew pozorom nadmiar tych ćwiczeń,które robisz wcale Ci nie pomoże a tylko zaszkodzi. Nie schudniesz od tego szybciej-wierz mi,trochę już w tym siedzę! jeszcze moment i będę miała instruktorski papierek i udział w 1szych swoich debiutach w zawodach w fitness sylwetkowym kobiet!
nie spędzaj 1,5h na maszynach bo się przetrenujesz. Aeroby nie powinny tyle trwać. Hmmm,a poza tym tyle kcal na tyle czasu to wcale nie dużo-około 600 to ja spalam w 20-30minut lekko intensywnym interwałem na orbitreku.
😯
Ile masz lat?!
zagranie na poziomie wczesnej podstawówki…a tak poza tym to wkurzyłabym się bardzo gdybym znalazła swoje zdjęcie w necie bo pyta o zdanie: „co o niej sądzicie”
Taka ilożć spalanych kalorii jest ok ale nie na takim długim odcinku czasu-lepiej zrób bardzo intensywne 30minut (czy nawet 20-15) i spal tylko 200-300kcal ale niech to będzie taki trening,ze jak zejdziesz z maszyny (bieżni,orbitreka,rowerka czy na czym tam robisz:) to że nogi będą się pod Tobą uginać. Lepiej krócej a intensywniej niż długo,monotonnie. Krótszy a intensywniejszy trening nakręca Ci przemianę materii i spalasz nawet gdy już skończysz ćwiczyć!
na mojej twarzy ten słoik wywołał użmiech:) zaznaczam,że po ciężkim dniu w którym ciągle coż było nie tak jak powinno!
także…cos w tym jest!Cały ten topic to wg mnie jeden wielki spam… Niby ma byc o kosmetycznych hitach a calosc ciagnie sie wokol kosmetykow wspominanej tu po kika razy w jednym poscie firmy Pat&Rub. A uzytkowniczki: klaudia 84 postów: 9, letinka postów: 4, arpka postów: 15, magdalenka1234 postów: 4, aska1980 postów: 10, meksykanka postów: 5… Oczywiżcie nie wliczam w to naszych stałych forumowych bywalczyń ale uważam,że to chamska,darmowa reklama uprawiana przez te panienki… Niby akurat wszystkie teraz konta na forum założyły,spotkałay się w jednym temacie,powatarzają pat&rub jak mantrę jakąż i akurat dziwnym zbiegiem okolicznożci nie wypowiadały się w żadnych innych tematach w zasadzie.
Albo jakaż sekta albo zorganizowany spam 😆no dzięki w każdym bądź razie-mam gorącą nadzieję,że to tylko limitowanka!
Ale myżlicie,że wypuszczali by lżejszą limitowaną edycję zapachu w zimie?!
Te lżejsze zazwyczaj puszczają jako letnie edycje zapachów,a ten ma być podobno włażnie delikatniejszy…star,oczywiste pytania powinny być ignorowane?! No co Ty nie powiesz-widzisz tylko to,że ludzie teraz budują się na obrzeżach a nie w centrum związane jest z naturalnym cyklem życia aglomeracjii miejskiej-zwłaszcza tych co większych np Kraków. Najpierw jest faza rozbudowy miasta-rozszerzania granic miejskich a później cykl zatacza koło i ludzie znów wracają do centrum i tam się chętniej osiedlają. To,że jesteżmy w tej a nie innej fazie rozwoju miasta nie ma nic wspólnego z nowotworami.
A wystarczyło uważać na geografii w szkole żredniej…A wracając do tematu to nie martwiłabym się tym zbytnio: nie ma co popadać w paranoję i tylko na kazdym kroku szukać zagrożenia rakiem: musielibyżmy nie jeżć nic,nie nie robić,z domu nie wychodzić-najlepiej to w ogóle nie oddychać! Moja Babcia mieszkająca prawie całe życie w Krakowie ma już 84lata i ma się w dobrym zdrowiu,wczoraj byłam na uroczystych obchodach setnych! urodzin Prababci mojego Ukochanego-ta urodziła się w Krakowie. Sama mieszkam w Krakowie od urodzenia-nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie indziej-tym bardziej w jakiejż małej miejscowożci czy wsi-bez perspektyw i szan na przyszłożć jakie daje duze miasto!
@Lady_Kala wrote:
Nie umieszczam w dziala perfumy,bo tam nikt nie zagląda.
Ostatnio w prasie i necie zaczęła się dożć szumna kampaniareklamowa nowej edycjii słynnych perfum Euphoria od CK. Twarzą kampanii jest Natalia Vodianowa,z reklam możemy dowiedzieć,się że znany od czterech lat zapach zmienia swoje oblicze: ma być bardziej delikatny,maja dodać nutę likieru Baileys… Co ciekawe nowy zapach nie dostał jakiejż nowej nazy systematyzującej jak np kwiatowa Euphoria Blossom czy letni Euphoria Crystalline Summer Edition-nazywa się poprostu Euphoria.Czy wie ktoż czy ten zapach ma zastąpić starą Euphorię?! Mam nadzieję,że nie bo to moje ukochane perfumy…Nie znajdę drugich takich-stworzonych jakby specjalnie dla mnie:( Niestety w reklamach nie ma na ten temat żadnych informacjii,Pani w Sephorze nie potrafiła mi tego powiedzieć. Stare Euphorie sa jeszcze w sprzedaży.
Ja z żelami eksperymentuję-lubię je co i rusz zmieniać,kupowac inne-inny mam w domu w łazience,jeszcze inny zabieram ze sobą na siłownię… W jakims artykule pożwięconym urodzie przeczytałam,że żel pod prysznic jest jednym z kosmetyków na które nie warto dużo wydawać bo tylko się tym myjemy i od razu spłukujemy,więc nie za bardzo odpowiada on za jakąkolwiek pielęgnację-lepiej zainwestować w dobry,pielęgnujacy balsamik od razu po prysznicu.
Dlatego ja kupując żel pod prysznic zwracam uwagę przede wszystkim na zapach-ma ładnie pachnieć,aby prysznic był dla mnie wręcz super-przyjemnym rytuałem. Ważne,żeby nie wysuszał skóry-ale nie wymagam znowu jakiegoż nawilżania-od tego mam balsam. Powinien być też gęsty,mocno żelowy,bo im bardziej wodnisty tym szybciej się zużywa i więcej się go wylewa.Przetestowałam już chyba wszystkie zele dostepne w drogeriach-warte polecania sa żele serii Luksja Rituals: bardzo tanie (w carrefourach płaciłam coż koło 5zł-w Rossmannach około 7zł),żlicznie pachną i sa naprawdę fajne. Zwłaszcza ten Indian Spice-o zapachu ciepłych korzennych,przypraw między innymi imbiru i gałki muszkatołowej-żwietny zwłaszcza przed samym spaniem bo wprawia w taki leniwy nastrój: maximum relaxu,uspokojenia,wyciszenia. Albo Bali Escape-taki żwieży zapach: chyba coż z algami morskimi: dodaje energii,pobudza,odżwieża-żwietny rano albo po uprawianiu sportu.
Lubię też bardzo nową serię Fa z mleczkiem królewskim. Bardzo pielęgnujący-to się aż czuje!
Godne polecenia są też żele Palmolive-kokosowy do skóry suchej,wiżniowy,czy z termalną gliną lub łaźnia turecka.
świetne są też żele adidasa-jest tak taki jeden niebieski Icy Cool z komplexem chłodzącym-jednak adidasy drogo dożć wychodzą i są mało wydajne-szybko się kończą!
Ciągle wracam do olejku pod prysznic Nivea-zapach to jakas pomyłka-taki bardzo mydlany ale mycie się tym olejkiem jest rewelacyjne. Fajnie sie „żlizga” po skórze,jest bardzo bogaty.
Dove nie lubię!masło z preznaczenia jest do ciała-nie do twarzy. Piszesz,że masz tłustą cerę-podejrzewam,że włażnie na twarzy bo tłusta skóra całego ciala zdarza się niezwykle rzadko-jeżli w ogóle kiedykolwiek… ja mam np tłustawą twarz za to ciało przesuszone-zwłaszcza w zimie nasila mi się ten problem: ogrzewanie,grubsze ubrania,zamiłowanie do gorącej wody w kąpieli,zmiany temperatur (za zewnątrz zimno,w pomieszczeniach gorąco) to wszystko sprawia,ze na zimę moja skóra jest zmasakrowana! Balsamy rzadko kiedy pomagają-cięzko trafić na naprawdę fajny balsam o bogatej formule,który nie kosztowałby majątku: może tylko NEUTROGENA do suchej skóry jest w porządku ale nie fajnie pachnie,Garnier do skóry bardzo suchej też nawet ok ale jest alkoholowy i podrażnia skórę po goleniu (szczypie…)
Dlatego masło do ciała jest niezastąpione-dużo bogatsza formuła,gęstszy,bardziej kremowy,intensywniej działający.A ja z kolei słyszałam,że mażć witaminowa z apteki za jakież 2-3zł pomaga. Tu chodzi chyba o witaminę A głównie.
A ja traktuję to jako swoją pasję i sposób na życie. stali bywalcy forum będą wiedzieć,że trenuj e fitness sylwetkowe (nie mylić z zajęciami typu fitness i aerobic) i od prawie dwóch lat rzeźbię swoje ciało ciężarami na siłowni 8) Uwielbiam to,chodzę na siłownię 5-6 razy w tygodniu. Nie ma opcjii,żebym nie poszła bo „mi sie nie chce”. Zresztą trudno nie chcieć czegoż co się bardzo lubi. Na zajeciach nigdy nie byłam-nie odpowiada to moim upodobaniom. Zdecydowanie wolę sporty bardziej indywidualne,gdzie tylko ode mnie zależy czas,intensywnożć i częstotliwożć ćwiczeń. Sama dobieram kombinacje ćwiczeń na cykle treningowe (około 4-8tygodniowe),ciężary wg moich możliwożci,staram się zwiększać cieżary a na zajęciach jesteż zdany na prowadzącego. Nie możesz przyspieszyć,zwiększyć intensywnożci,skupić się na jednej partii bardziej niż na innej i ustawić ja priorytetowo. Chociaz teraz zastanawiam się czy by nie pochodzić na jakies zajęcia bo mój karnet dla osób chodzacych codziennie uprawnia mnie też do nielimitowanych wejżć na saunę i zajęcia. Myżlałam o Powerstretch czyli rozciąganiu-wskazane bardzo dla osób,które trenuja siłowo bo rozciąganie zwiększa ruchomożć w stawach,zwiększa znacznie zakres ruchów,mięsnie stają się smuklejsze… Myżlałam też o jodze-zawsze mnie fascynowała.
Asiulka1985-2 godziny na siłowni to zdecydowanie za długo. Lepiej przyjżc zrobić krótszy a intensywny trening niż siedzieć tam godzinami to zbytnio przyzwyczaja organizm i niedługo poprostu staniesz w miejscu bo dla organizmu bedzie to norma. Poza tym Twój trening jest raczej żrednio lub słabo umiarkowany bo ostre zapierniczanie przez 2 godziny kogoż,kto dopiero zaczął ćwiczyć jest fizycznie niemożliwe.
- AutorWpisy

