Hard
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
myżlę że jeżli się doczekam moich dzieci jako 14-latków to dam im parę fajnych książek oraz…
kilka starodawnych fotografii z babciami i dziadkami i… z pradziadkami 😀
starodawną muzą i z… naturalnym jedzeniuem (bez GMO 😆 } szczężć Boże 😆
@zożka samożka wrote:
Hej, czy posiadanie własnego auta, kiedy Wasz partner ma już jedno swoje uważacie za przejaw luksusu? 2 młode osoby, mieszkające razem – każde ma swoje auto…Luksus? Czy zwyczajnie wygoda?
zożka samożka 😀 wcale NIE 😯 może być nawet trzecie 😉
uważam, że obecnie każdego Polaka powinno jest stać na jakież auto
niestety wciąż rządzi taki rząd jaki rządzi 😀 w Niemczech to już żaden luxus! 👿uważam że bezwzględnie powinien być 😯
lecz chętnie bym pocałował Pannę Młodą z… lekko drżącymi ustami :}}
@Iskierek wrote:
Znalazłam już takie zapytanie na Urodomania.pl i pomyżlałam, że i tutaj można porozmawiać na ten temat. Co myżlicie na temat masażu w trakcie ciąży. Czy jest to w ogóle zdrowe dla dziecka? Czy przyszła mama może się poddać czemuż takiemu. Ja bym się chyba bała.
Iskierek, taki intensywny masaż – masz rację > zdecydowanie NAJN 😀
lecz zalecam czułe i troskliwe pieszczoty – dzidziuż też chętnie zaakceptuje :-
@patrycja85 wrote:
Witajcie. Chciałabym zasięgnąć Waszej porady, jak urządzić pokój dla pięcioletniej dziewczynki. Chodzi mi nie tylko o kolorystykę żcian, ale o różne oryginalne i sprawdzone rozwiązania dekoratorskie w tym zakresie. Pokój ma powierzchnię trochę mniejszą niż 20 m2, ma jedno wejżcie i dwa duże jasne okna. Na pewno chciałabym zachować przestronnożć pokoju za pomocą jasnej kolorystyki żcian, choć niekoniecznie musi to być kolor biały. W pokoju powinno być biurko, regał na książki, szafa, łóżko, zastanawiam się nad szafą narożną oraz nad tablicą korkową nad biurkiem. Jakie meble będą najlepsze do pokoju dziecka, Jasne, sosnowe? Czekam na jakież podpowiedzi.
Patryż, przede wszystkim musi być ciepło, ale i ciekawie, zabójczo i… delikatnie 🙄
Pięcioletnia dziewczynka organicznie potrzebuje czułego tatusia i pytać bez przerwy dlaczego? 😀jakie meble? takie malużkie i… taaakie wieeelkie – mogę przyjżć do Was na kawę 😉 ???
jestem anty rozwodom – zwł. gdy są dzieciaki 👿
ale jak się okaże że jest chamem, żliską seksualną glisdą, bezmózgim jełopem…
lub na odwrót – sorry – w postaci żeńskiej – też się zdarza 😆to rozwód jak najbardziej u mnie nawrócenego katolika też jest jak najbardziej pożądany 🙄
w takich jednak mniej drastycznych sytuacjach – doradzam pogadać i…
pooglądać zdjęcia ze szczężliwych dni kiedyżcie się uwielbiali jak cholera
Figa, czy to zakazane słowo? błagam Cię nie zbanuj mnie za to mgłupstwo 😯no cóż ja już wykonałem – dużo zajebiżcie dużo pasteli humoru takiego niemalże głupiego 😆
bo i mijsce dla rodziców – żeby się mogli pokochać przy dziecku – gaworzącemu…
wetknąć mu prędko smoczek w buzię, espupisan, albo pogłaskać ciepła dłonią 😀
@afro_disiac wrote:
Powiem wam jak przeżyć rozstanie… Tak jak mój facet: żwietnie się bawić już od pierwszego dnia po rozstaniu, odciąć się, wyrzucić z pamięci, zapomnieć momentalnie o tej drugiej osobie… Co tam 4 lata…
Afri, nie chcę Cię bynajmniej bałamucić – bo mam obecnie kochaną kobietę 😉
ale moja lepsza czężć natury nie pozwala Cię zostawić tak samotną beczy
zobaczysz, znajdziesz kogoż szlachetnego – ja znalazłem – choć wcale nie zasługiwałem 😯
a TY? jesteż stworzona do pięknej miłożci 😀
Dagnuż, nie wypełnię niestety już tej ankiety
ale uważam że miężnie Kegla to b. ważna rzecz w ludzkim organizmie, zwł. w męskim 😉@nejtan wrote:
zgadza się, szczężcie dla mnie to rodzina, zdrowie i godny byt:)
nooo, bardzo fajniue 🙂 ale podstawowo to wczucie – wczucie osobowe 😳
@Hard wrote:
@afro_disiac wrote:
Hmmm… ostatnio włażnie tak się czuję… Potwornie samotna… Cztery lata miałam piękne, poukładane życie, miałam kogoż, kogo kochałam i kto mnie kochał. Miałam stabilną pracę, mężczyznę, którego obecnożć czułam na każdym kroku, miałam z kim porozmawiać, miło spędzić wieczór, był ktoż kto o mnie dbał i się troszczył. Przyjaciółki przez te lata wyjechały zagranicę, tam założyły rodziny, albo po prostu stworzyły związki i już zostały na stałe. Rozstaliżmy się i czuję się kompletnie samotna… Nie mam za bardzo ochoty na nowe przyjaźnie, na jakiekolwiek randki z mężczyznami ciągle dla mnie za wczeżnie… Okropnie mi źle samej;/ Oczywiżcie mam kino, książki, muzykę, spacery, fitness, czasem kawę czy piwo z kimż znajomym, ale brakuje takiej osoby, z którą można by dzielić całą radożć i każdy smutek…
To tyle z mojej strony na temat samotnożci… Mam nadzieje, że ona minie, bo na prawdę jest ciężko;/ I rada dla wszystkich, jeżli już kogoż macie, to dbajcie o tą osobę, by jej nie stracić i pielęgnujcie swój związek, bo doceniamy to co mamy, dopiero, gdy to coż stracimy…
afro… pozwolisz się przytulić bez żadnych podtekstów? – już ja jestem w tym dobry…
naprawdę 😕@lwica1998 wrote:
Można powiedzieć , że jestem samotna, 6 lat po rozwodzie.
Mam syna nastolatka psa i szynszyla:)
Jakiż czas po rozwodzie chciałam kogoż poznać, ale jakoż nie wyszło.., teraz jestem z tego zadowolona!
Jestem panią u siebie, jesli mam ochotę spotykam się z przyjaciółmi , a jak nie to przynajmniej nie muszę dzielić z kims pilotem od tv;)
Więc jestem bardzo ZADOWOLONA z mojej samotnożci i bardzo mi służy:)zaproż mnie na Sylwestra, postaram się Cię rozruszać, Lwiczko 😀 umiesz jakież niezależne damskie tango? 🙄
@Hard wrote:
@afro_disiac wrote:
Hmmm… ostatnio włażnie tak się czuję… Potwornie samotna… Cztery lata miałam piękne, poukładane życie, miałam kogoż, kogo kochałam i kto mnie kochał. Miałam stabilną pracę, mężczyznę, którego obecnożć czułam na każdym kroku, miałam z kim porozmawiać, miło spędzić wieczór, był ktoż kto o mnie dbał i się troszczył. Przyjaciółki przez te lata wyjechały zagranicę, tam założyły rodziny, albo po prostu stworzyły związki i już zostały na stałe. Rozstaliżmy się i czuję się kompletnie samotna… Nie mam za bardzo ochoty na nowe przyjaźnie, na jakiekolwiek randki z mężczyznami ciągle dla mnie za wczeżnie… Okropnie mi źle samej;/ Oczywiżcie mam kino, książki, muzykę, spacery, fitness, czasem kawę czy piwo z kimż znajomym, ale brakuje takiej osoby, z którą można by dzielić całą radożć i każdy smutek…
To tyle z mojej strony na temat samotnożci… Mam nadzieje, że ona minie, bo na prawdę jest ciężko;/ I rada dla wszystkich, jeżli już kogoż macie, to dbajcie o tą osobę, by jej nie stracić i pielęgnujcie swój związek, bo doceniamy to co mamy, dopiero, gdy to coż stracimy…
afro… pozwolisz się przytulić bez żadnych podtekstów? – już ja jestem w tym dobry…
naprawdę 😕@lwica1998 wrote:
Można powiedzieć , że jestem samotna, 6 lat po rozwodzie.
Mam syna nastolatka psa i szynszyla:)
Jakiż czas po rozwodzie chciałam kogoż poznać, ale jakoż nie wyszło.., teraz jestem z tego zadowolona!
Jestem panią u siebie, jesli mam ochotę spotykam się z przyjaciółmi , a jak nie to przynajmniej nie muszę dzielić z kims pilotem od tv;)
Więc jestem bardzo ZADOWOLONA z mojej samotnożci i bardzo mi służy:)zaproż mnie na Sylwestra, postaram się Cię rozruszać, Lwiczko 😀 umiesz jakież niezależne damskie tango? 🙄
@afro_disiac wrote:
Hmmm… ostatnio włażnie tak się czuję… Potwornie samotna… Cztery lata miałam piękne, poukładane życie, miałam kogoż, kogo kochałam i kto mnie kochał. Miałam stabilną pracę, mężczyznę, którego obecnożć czułam na każdym kroku, miałam z kim porozmawiać, miło spędzić wieczór, był ktoż kto o mnie dbał i się troszczył. Przyjaciółki przez te lata wyjechały zagranicę, tam założyły rodziny, albo po prostu stworzyły związki i już zostały na stałe. Rozstaliżmy się i czuję się kompletnie samotna… Nie mam za bardzo ochoty na nowe przyjaźnie, na jakiekolwiek randki z mężczyznami ciągle dla mnie za wczeżnie… Okropnie mi źle samej;/ Oczywiżcie mam kino, książki, muzykę, spacery, fitness, czasem kawę czy piwo z kimż znajomym, ale brakuje takiej osoby, z którą można by dzielić całą radożć i każdy smutek…
To tyle z mojej strony na temat samotnożci… Mam nadzieje, że ona minie, bo na prawdę jest ciężko;/ I rada dla wszystkich, jeżli już kogoż macie, to dbajcie o tą osobę, by jej nie stracić i pielęgnujcie swój związek, bo doceniamy to co mamy, dopiero, gdy to coż stracimy…
afro… pozwolisz się przytulić bez żadnych podtekstów – już ja jestem w tym dobry…
naprawdę 😕@lwica1998 wrote:
Można powiedzieć , że jestem samotna, 6 lat po rozwodzie.
Mam syna nastolatka psa i szynszyla:)
Jakiż czas po rozwodzie chciałam kogoż poznać, ale jakoż nie wyszło.., teraz jestem z tego zadowolona!
Jestem panią u siebie, jesli mam ochotę spotykam się z przyjaciółmi , a jak nie to przynajmniej nie muszę dzielić z kims pilotem od tv;)
Więc jestem bardzo ZADOWOLONA z mojej samotnożci i bardzo mi służy:)zaproż mnie na Sylwestra, postaram się Cię rozruszać, Lwiczko 😀 umiesz jakież niezależne damskie tango 🙄
@afro_disiac wrote:
Hmmm… ostatnio włażnie tak się czuję… Potwornie samotna… Cztery lata miałam piękne, poukładane życie, miałam kogoż, kogo kochałam i kto mnie kochał. Miałam stabilną pracę, mężczyznę, którego obecnożć czułam na każdym kroku, miałam z kim porozmawiać, miło spędzić wieczór, był ktoż kto o mnie dbał i się troszczył. Przyjaciółki przez te lata wyjechały zagranicę, tam założyły rodziny, albo po prostu stworzyły związki i już zostały na stałe. Rozstaliżmy się i czuję się kompletnie samotna… Nie mam za bardzo ochoty na nowe przyjaźnie, na jakiekolwiek randki z mężczyznami ciągle dla mnie za wczeżnie… Okropnie mi źle samej;/ Oczywiżcie mam kino, książki, muzykę, spacery, fitness, czasem kawę czy piwo z kimż znajomym, ale brakuje takiej osoby, z którą można by dzielić całą radożć i każdy smutek…
To tyle z mojej strony na temat samotnożci… Mam nadzieje, że ona minie, bo na prawdę jest ciężko;/ I rada dla wszystkich, jeżli już kogoż macie, to dbajcie o tą osobę, by jej nie stracić i pielęgnujcie swój związek, bo doceniamy to co mamy, dopiero, gdy to coż stracimy…
afro… pozwolisz się przytulić bez żadnych podtekstów – już ja jestem w tym dobry…
naprawdę 😕@lwica1998 wrote:
Można powiedzieć , że jestem samotna, 6 lat po rozwodzie.
Mam syna nastolatka psa i szynszyla:)
Jakiż czas po rozwodzie chciałam kogoż poznać, ale jakoż nie wyszło.., teraz jestem z tego zadowolona!
Jestem panią u siebie, jesli mam ochotę spotykam się z przyjaciółmi , a jak nie to przynajmniej nie muszę dzielić z kims pilotem od tv;)
Więc jestem bardzo ZADOWOLONA z mojej samotnożci i bardzo mi służy:)zaproż mnie na Sylwestra, postaram się Cię rozruszać, Lwiczko 😀 umiesz jakież niezależne damskie tango 🙄
- AutorWpisy

