Kaja Wolnicka Photography
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
tak założyłam, że chodzi o żlub konkordatowy;)
ale słuszna uwaga!:)
widziałam 2 razy takie rozwiązanie.
wydaje mi się że zawsze to była bardzo przyjemna sytuacja niczego nie ujmująca temu wspaniałemu wydarzeniu. bez sytuacji, że są gożcie i nawet za bardzo nie kojarzysz od kogo bo jest ich tak wielu;) z mojej strony masz słowa „poparcia” jeżli o nie pytaszSpecjalnie dla Ciebie zmieniłam zdjęcie. Może to Ci się spodoba.
Spojrzałam na Twoje posty i generalnie jesteż w nich bardzo niemiła.
widziałam też bony empiku
a także już kupioną karmę dla psów i kotów… gożcie stojąc w kolejce przed kożciołem wręczali Parze Młodej wraz z życzeniamijeżli 6000 na osobę to Malediwy witają, Bali. Już te miejsca za 4000 na osobę są włażciwie dostępne. Jeżli potrzeba konkretów to mogę polecić tam fajne miejsca. Proszę o info na maila.
Zawsze tam gdzie Ty Lady Punk
@beatrix wrote:
ja też chciałabym kiedyż stanąć na żlubnym kobiercu. I faktycznie boję się tego, że skoro teraz mieszkamy razem to niejako oddalamy się od realizacji tego marzenia. No bo facet może się przyzwyczaić, że to, co już ma, mieć i tak będzie, więc po co dodatkowo utrudniać sobie życie? jakież formalnożci załatwaiać, pieniądze wydawać?, Myżlicie, że jest jakiż argument, by go przekonać, że jest sens wydawać te pieniądze i organizować to wszystko? I nie mówię o argumencie: „jeżli mnie kochasz, to to zrobisz”, bo nie chodzi o szantaż itp. ;P
ja nie wiem czy to jest rozmowa na argumenty.
pewnie najlepszy skutek odniesie jeżli mu powiesz, że nie chcesz za niego wyjżć:)pomysł bardzo dobry. nie jest oczywiżcie odkrywczy ale nie musi taki być. ekspres do kawy na 100% jest trafiony!
wibrator
na ciche dni;)
ja odpowiem!:)
ja to widzę tak:
– oczywiżcie, że może bo wtedy można to traktować jako takie „przekazanie” albo „przyzwolenie” Twojej rodziny na to by Cię „oddać” mężowi…. o ile on to potraktuje w ten sam, rodzinny sposób– bo wg mnie jest jeszcze jedna wersja kiedy nie jest tym samym brat co ojciec, relacja siostra a nie córka, różnica wieku a więc też inny poziom szacunku, styl traktowania… i przez to taka sytuacja może pojechać po ego Twojego wybranka.
czyli mini mina jest. natomiast Ty to ocenisz idealnie- znając swojego przyszłego męża.
bardzo fajny pomysł. pogratuluj swojemu narzeczonemu pomysłowożci!
@baby22 wrote:
Mój chłopak postawił mi warunek ze albo zaręczyny albo koniec z nami 🙁 co ja mam teraz zrobić ?
koniec
ps inaczej taka sytuacja będzie powracać przez całe życie, tyle że w następnych tematach
ciekawe czy ta sprawa, decyzja co do nazwiska jest przełożeniem na fakt kto w małżeństwie jest – to zbyt mocne okreżlenie ale nie mam w tej chwili trafniejszego – stroną dominującą?
jakie są Wasze spostrzeżenia?
- AutorWpisy


