Lemonka
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Przyznam, że taki prezent dla mamy jak biovital, to nietypowe… Często w reklamach się to widzi, że róbmy takie prezenty… Ale prawda jest taka, że niestety tak to nie wygląda- bo przecież pewnie w apteczce każdy ma, więc po co kupować. Więc chyba byłby to całkiem oryginalny podarunek.
Ja zapewnie wyślę mamie bukiet kwiatów – mieszkamy daleko, więc zrobię jej niespodziankę kurierem 😉Ja przyjmowałam tyle suplementów na włosy i paznokcie, że aż głowa boli… merz, biotebal, skrzyp, tabletki drożdżowe… No wszystko… A okazało się, że mam niedobór witaminy A, E i B… Teraz właśnie też biovital testuję i zobaczymy. lepiej taki płynny przyjmować niż garśc tabletek codziennie pilnować 😛
Prawda to! Nieustanne wydawanie na przekąski może doprowadzić do dużych wydatków! Jak to wszystko zsumowałam, to aż zamarłam! Dziennie wydawałam ok. 8 zł na same przekąski w pracy… Nie przesadzajmy, że było to tak dzień w dzień… ale nawet licząc co drugi to w skali miesiąca wychodzi 120 zł! A do tego oczywiżcie czasem gdzież jakiż lunch i proszę można uzbierać ładną sumkę. Nie mówię, żeby odmawiać sobie przyjemnożci, ale jednak chyba warto te pieniążki w coż zainwestować. Co do Nationale, to widziałam jakiż czas temu w kinie ich reklamę ze Strażnikiem przyszłożci. Dzięki za przypomnienie, bo inaczej pewnie wypadłoby mi to z głowy!
Ja jak przeanalizowałam swój rodzinny budżet miesięczny, to udało mi się niewielką sumkę z tego wyodrębnić. Jak wczeżniej nie zwracałam na to uwagi, tak teraz wiem, że spokojnie te kilkaset zł mogę mieć w zapasie. Zwłaszcza jak zrezygnuj się z bezmyżlnego jedzenia obiadów w pracy i kupowania kanapeczek „po drodze” zamiast zrobić w domu 😛
A w jakim banku jesteż, że łączysz fundusz inwestycyjny z ubezpieczeniem? :OO kurcze, zapomniałam Wam napisać, że też cyknęłam fotkę, ale to włażnie już jakiż czas temu 🙂
A te filmiki Listów do M. 2, to też kilka widziałam! Nawet mają swój urok 🙂Włażnie ostatnio jak byłam w kinie, to widziałam reklamę tego Mikołaja na plaży i ten napis… i tak się zastanawiałam o co chodzi 😉
Sama chętnie bym wzięła udział w tym konkursie, chociaż włażnie nie do końca ogarniam koncepcję… Bo do czego to włażciwie ma się odnosić?? 😀O! Znam te szalone zapisy na książki! Bo u mnie też takie coż robią w bibliotece. Czasami troszkę mnie to drażni, ale dobrze, że w ogóle jakież nowożci książkowe się pojawiają 😉
Mi Siłę serca koleżanka pożyczyła i teraz troszkę żałuję, że nie mam swojej. Bo ona sobie tam tak fajnie różne ciekawe rzeczy popodkreżlała! I fakt, książka naprawdę mega motywująca! troszeczkę pomogła mi się odnaleźć w mojej rzeczywistożci 🙂W tej tematyce to zdecydowanie polecam Junga „O rozwoju osobowożci”, z tym, że to już raczej wysokolotna pozycja i może nie nadaje się do wieczornego czytania przy herbacie, chociaż co kto lubi 😛
A tę „Siłę serca” ktoż z was czytał? Warta polecenia? 😉
Ja się zastanawiam czy to bedize wielki hit czy przeciwnie. Zapowiada się niby nieźle – obsada na 5, ale pamiętam Kota w tej tragicznej komedii „To nie tak jak myżlisz kotku” 🙁
Ja mam wrażenie, że to będzie taka pozytywnie zakręcona parodia lat 90-tych! 😉
Co do Kota, to wiadomo, że mogły mu się przytrafić jakież gorsze role. Nie zawsze gra się w wysokolotnych filmach 😛 Chociaż jedno trzeba mu przyznać, on doskonale tworzy kreacje aktorskie. Raz poważna rola, a raz ironiczna 😀
@Kawoszka wrote:
Płaska podeszwa- no i może masz trochę racji, bo Horrorów u nas w sumie nie ma, filmów z mega efektami specjalnymi jak w Gwiezdnych wojnach też nie, ale mamy czasem przykłady takie żywego, fajnego kina, albo komedii – np. to Disco polo, które ma być w lutym – mi to się podoba. 🙂 Zwłaszcza po trailerze.
Skoro mowa o horrorach, które uwielbiam, to muszę wam tu przytoczyć pewien tytuł! Co prawda nie jest to polski film, ale bardzo, bardzo wiele w nim motywów polskich i polskiego języka! Więc jak ktoż jest ciekawy to może obejrzeć sobie The shrine.
A na film Disco polo, to już nawet jestem umówiona ze znajomymi! Pewnie zbierze nas na wspominki po seansie 😀A mnie się to nie podoba…. Chociaż ja mam bardzo wyraziste brwi i ich podkreżlanie mi niepotrzebne, ale zawsze się zastanawiam czy nie martwicie się, że ta kredka wam się rozmaże?
Ale chyba najgorsze jest to, że wiele kobiet jest przekonanych, że nawet do sklepu po bułki muszą wyjżć w pełnym makeupie! Ja rozumiem, że chcemy się podobać naszym mężczyznom, ale przesadzać też nie powinnyżmy.
Mnie ostatnio dermatolog poleciła, żeby oczyszczać twarz zwykłym „szarym” mydłem, bo nie powoduje żadnych uczuleń. I faktycznie jest różnica… Bo jest delikatniejsze i nie napina tak skóry 😉
Fluidy niby zatykają bardzo pory… Chociaż sama ich używam, to staram się maksymalnie ograniczać ich stosowanie, ale czasami po prostu wygląda się lepiej gdy ma się wyrównany koloryt twarzy 😉
Na punkcie seriali! 😛
- AutorWpisy

