somsiadka
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
@Wiera wrote:
wiesz mam teraz błonnik xeneę o smaku jabłkowym. Jest rozpuszczalna w wodzie, lub sokach, jogurtach itp. Także łatwo się przyjmuje.
Tylko ma nazwe podobną do xenny i łatwo sie pomylić ;/Po tych herbatkach to z domu nie wychodzisz… 😛
słyszałam o tym preparacie Xenea błonnik – kuzynka moja bierze od jakiegoż czasu kilka razy w tygodniu dodając włażnie do różnych posiłków (serków, jogurtów, musli) i mówi, że jej to pomaga. też sobie chyba kupię tę Xeneę, bo coż mi po żwiętach jelita odmawiają posłuszeństwa.
Wiera, a jaki błonnik bierzesz?? takie w tabletkach??
Co do herbatek z liżciem senesu czy innymi specyfikami, to raczej jestem im przeciwna, bo one nie regulują przemiany materii, tylko gwałtownie przeczyszczają organizm, nie lubię ich.szczerze mówiąc to też myżlałam o Vichy – chyba się przejdę do apteki po próbki i trochę cenowo rozejrzę 🙂
19 listopada 2008 o 20:45 w odpowiedzi na: Duża różnica wieku między partnerami – jak to jest? #117775ja sama nie mam takich dożwiadczeń, ale moja przyjaciółka zakochała się włażnie niedawno w facecie starszym od niej o 16 lat (ona ma 30 lat). poznali się przez internet na mydwoje.pl – poklikali jakiż czas mailowo i na czacie i Każka wpadła w to uczucie jak żliwka w kompot 🙂 myżlałam, że to będzie jakiż podtatusiały facet z brzuszkiem znudzony życiem itp. itd., a okazał się być przemiłym człowiekiem – niezwykle aktywnym i otwartym na ludzi, a Każka przy nim po prostu rozkwita, czego w jej związkach z rówieżnikami nie było widać. nie sądziłam, że internet może tak fajnie dobrać do siebie ludzi – Każka mówi, że to dzięki jakiemuż testowi psychologicznego dopasowania tak sie dobrali na tym mydwoje.pl 🙂 jakikolwiek test by tego nie sprawił – cieszę się, że moja przyjaciółka jest wreszcie szczężliwa z super facetem, mimo, że starszym o kilkanażcie lat.
hehehe kwarantanna widocznie nie poskutkowała, bo teraz ja mam opryszczkę i się smaruję erazabanem. mężowi za to piękniutko przeszło 🙂 i to dożć szybko.
super akcja! mój bocian już poleciał do znajomych 🙂 może też się w to wciągną
hobby mojego faceta to sport, komputer i filmy, no i ostatnio
gry na plejce. ja kilka lat temu miałam też wstrząs anafilaktyczny po tabletkach THYROZOL – koszmar, lekarze też zdążyli w ostatniej chwili. bóle, drgawki, wymioty, biegunka, bąble na całym ciele i puchnięcie języka i gardła – już się bali, że się uduszę.a najlepsze w całej historii jest to, że babeczka w aptece się pomyliła i zamiast większej dawki dała mi mniejszą, no a ja i tak po tej mniejszej dawce miałam takie objawy. chyba powinnam tej aptekarce jakież kwiaty wysłać…
już lepiej jakież orzechy – ale bez soli i niewiele. no albo żelki 🙂
jak dla mnie najbardziej luksusowe jest mohito – bo najbardziej mi smakuje i już 🙂
ja najczężciej robię taki makijaż włażnie cieniem ciemnoszarym lub czekoladowym, zdecydowanie lepiej wyglądam w tym czekoladowym.
dzięki za wiadomożć! u nas gerberki i nestle idą masowo, więc może zgarniemy jakąż nagrodę 🙂
dziż mój mąż wrócił z opryszczkowym bąblem z pracy – znowu się zaczyna. no ale kazałam mu kupić po drodze ten erazaban i teraz się nim smaruje – oczywiżcie z zachowaniem całej higienicznej procedury – czyli jednym słowem ma kwarantannę – nie używamy wspólnych ręczników, kubeczków…no i zero buziaczków jak na razie 🙁 [/code]
dużo tego wszystkiego na rynku – tych mażci, kremów, plasterków a do tego jeszcze multum domowych babcinych sposobów. no i ja już nie wiem, czy lepiej, jak się zasuszy to opryszczkowe miejsce, czy lepiej, jak się je nawilża czymż?
a drogi ten erazaban?
- AutorWpisy

