somsiadka
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Moim zdaniem płyny do hig. intymnej wręcz mogą zapobiegac grzybicy – ja mam np. Lacibios femina protecta i ten płyn własnie ma pH 3,5, łagodzi podrażnienia i ma pałeczki kwasu mlekowego. Polecam!
Dzięki za radę! W końcu tak mi wywaliło tę opryszczkę, że poszłam do lekarza. Przepisał tabletki przeciwwirusowe – włażnie konkretnie na wirusa opryszczki i już jest dużo lepiej. Niestety żadne smarowidła na mnie nie działały.
a u mnie na pęcherz działa tylko jeden zestaw: Furagina + Prouro + termofor z gorącą wodą + duuuużo wody mineralnej z cytryną.
nie wiem, jak się ma pH szarego mydła, ale chyba raczej nie jest takie, jak pH okolic intymnych. a Baifem ma włażnie w składzie kwas mlekowy, który ma pH takie, jak okolice intymne kobiety, dzięki czemu chroni błonę żluzową przed podrażnieniami i zmniejsza ryzyko infekcji o podłożu bakteryjnym i grzybiczym.
jedne kobiety mają większą skłonnożć do upławów, a inne mniejszą – wszystko zależy od organizmu. ja w ciąży kilka razy miałam upławy i okazało się, że to grzybica i pomogły mi globulki na receptę oczywiżcie. teraz zapobiegawczo stosuję probiotyki i kupiłam sobie dobrą serię do higieny intymnej Baifem (Herbapol to produkuje). ktoż może używa tych ich kosmetyków do higieny intymnej?
7 kwietnia 2011 o 18:57 w odpowiedzi na: żele Original Source – czy ktoż wie, gdzie można kupić? #188231dzięki za wiadomożc! muszę się w takim razie wybrać w weekend do Rossmanna. nie wiedziałam, że mają całą gamę różnych kosmetyków kąpielowych. oj, dobrze, że jestem po wypłacie, bo coż czuję, że zaszaleję jupi
furagin na grzybicę to raczej nie zadziała 😉 ja go stosowałam razem z kapsułkami prouro na zapalenie pęcherza. jak miałam kiedyż grzybicę, to miałam globulki pimafucin. te globulki i furagina są na receptę, prouro można kupić bez recepty.
a moim zdaniem najskuteczniej z tych wszystkich suplementów działa ProUro, a wierzcie mi, że wypróbowałam już sporo tych specyfików. ProUro ma najwięcej PAC (proantocyjanów) ze wszystkich żurawinowych suplementów diety na drogi moczowe – może dlatego działa najszybciej i najskuteczniej.
dziewczyny mają racje z tą żurawiną. też ostatnio miałam infekcję pęcherza i lekarz prócz antybiotyku przepisał mi preparat z żurawiną i wit.C Prouro. no i pomogło, ale mam to Prouro łykać dłużej, żeby osłaniać pęcherz przed szkodliwymi bakteriami.
w końcu kupiłam sobie prouro – z żurawiną i wit.C, ale poszłam też do urologa i przepisał mi antybiotyk i kazał dalej, przez dłuższy czas brać to prouro, bo powiedział, że dzięki żurawinie bakterie nie osadzają się tak łatwo na pęcherzu i drogach moczowych i nie powodują zakażeń.
a ja mam takie różne „fazy” moich kuchennych uzależnień. włażciwie to można je nazwać zachciankami. jakoż miesiąc temu jadłam kilogramami arbuza, potem miałam fazę na dżem jagodowy, a teraz mi się zaczęła na sery pleżniowe i codziennie kupuje presidenta o innym smaku i jem do wszystkiego – na żniadanie do kanapki, do należników na obiad albo na tostach na kolację. ale widocznie organizm potrzebuje okreżlonych substancji i potraw 🙂
fajny przepis na te zapiekane kajzerki ze szpinakiem – mój mąż na szczężcie lubi szpinak, ja też, więc może kiedyż się na takie zapiekanki skusimy 🙂
a co do przyrządzenia warzyw, to polecam warzywa z grilla – tylko trzeba dobrze przyprawić, żeby miały fajny smaczek. ja posypuję vegetą natur do grillowanych warzyw i piekę. fajnie smakują z dodatkiem grillowanego sera, np. oscypka 🙂@asiek wrote:
ej, no bo kurcze, ta kawka wbrew pozorom bardzo dobra jest 🙂 moje znajome włażnie też zamieniły zwyklą na zbożową w ciaży i nie miały z tym większych problemów. więcej, po porodzie, już nawet jak przestały karmić to sobie popijają anatola z mlekiem czy żmietanką.
przyznam, że zapomniałam, że istnieje coż takiego, jak kawa zbożowa – kupiłam dzisiaj koleżance tego anatola i wygłosiłam wykład na temat szkodliwożci kofeiny w ciąży. chyba ją zaskoczyłam, ale powiedziała, że nie ma wyjżcia, no i że mam rację. dzięki za rady dziewczyny – przydały sie.
ja się ostatnio przerzuciłam na kawę zbożową – anatol, taką w torebeczkach do zaparzania, jak herbata. wyczytałam, że ma tylko 4 kalorie, no i nie muszę jej tak słodzić jak tradycyjną „siekierę” z kofeiną, że już nie wspomnę o tym, że nie ma takiego negatywnego wpływu na serce, jak normalna kawa. jak jestem bardzo żpiąca, czy zmeczona, to wypiję normalną kawę, ale ogólnie to staram sie pić raczej tę zbożową. a co do diety, to odchudzam sie od jakichż 3 tygodni i na razie zrzuciłam 2 kg, więc myżlę, że to całkiem nieźle.
dzieci generalnie są słodkie we wszystkich reklamach, a te od scan holiday to są takie małe fajne mądrale – najbardziej mi się podoba ta dziewczynka, która mówi o ożmiornicach http://www.youtube.com/watch?v=d76Ldnyzfkc
- AutorWpisy

