Yuna
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Zamiast pisać o tym, że „znudził ją, ma innego” może by się tak zastanowić, że może faktycznie hormony, albo może coż ją boli? Może ma jakies zakażenie i wstydzi się powiedzieć? Dziwi mnie tylko, że nie chce o tym porozmawiać, ale swoją drogą nienawidze n****żytych facetów, naucz się panować nad jajami! Po co Ci masturbacja? Nie potrafisz wytrzymać paru dni czy tygodni bez jednej i tej samej czynnożci?… to tylko taka moja mala uwaga…
Racja. Gdyby ludzie byli dla siebie lepsi i mniej nerwowi to nie było by tyle depresji, stresu, bezsennożci itp. Szkoda, że tak ciężko to dociera do społeczeństwa.
Co do mężczyzn to jest tutaj racja. Często choruje również w miejscach intymnych i zauważyłam, że często włażnie po stosunkach z moim chłopakiem. Mówiłam mu nie raz, ale on nie ma ochoty iżć do lekarza i zrobić coż z tym. Tylko ja co chwile latam do ginekolog po antybiotyki.
Z moim tatą tak samo. Dopiero po dwudziestu latach stwierdził, że trzeba wyciąć kaszaka spod jego ręki i zacząć leczyć żylaki. Musiałam sama mu smarować nogi bo sam tego wczeżniej zrobić nie chciał.Choruje na zatoki i chroniczny katar już bardzo długo ( a może to alergia? ). Można iżć do laryngologa i jeżli jest taka możliwożc to zapisać się na serię zabiegów płukania zatok. Polega to na odsysaniu wydzieliny z zatok. Zabieg może nie przyjemny, ale po paru razach można się przyzwyczaić a efekt jest wspaniały. Pierwsze pare razy i katar się nasila a potem nie ma po nim żladu. Do tego proponuje inhalacje z inhalolem. Pare kropelek ( Nie za dużo bo to jest bardzo mocne! ). Jest dobrze aby sprawdzyć czy to włażnie nie alergia lecz długo się czeka na wizyte u alergologa. Trzeba pamiętac o kropleniu nosa. Na takie stany pomaga także Avamys, ale tylko na receptę. Ibupromy w moim przypadku były niewypałem. A antybiotykami bez sensu nie ma co się zapychać bo wiecej szkody niż pożytku z nich.
Miałam depresję całe dwa lata gdy w moim domu się nie działo najlepiej. Stany lękowe, myżli samobójcze, samookaleczanie się. No naprawdę stan beznadziejny. Nie chodziłam do szkoły i miałam wszystko gdzież. Mówiłam wszystkim, że mam depresję więc chyba można być jej żwiadomym. Udało mi się samej z tego wyjżć. Drobna iskierka, sport, cel i wyszłam bez leków. Chociaż czasem brałam na uspokojenie gdy miałam mocne lęki. Nie miałam rzdnego wsparcia wżród bliskich. Da się to wyleczyć. Uwierz w siebie! Moje motto w tedy brzmiało : „Jak sama sobie nie pomogę to nikt mi nie pomoże” a miałam w tedy 14-15 lat….
Nie jestem feministką to mogę odpowiedzieć chociaż nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam co masz na myżli 😉
Uprawiam sport dożć regularnie chociaż często choruję, więc nie jestem jakimż tam sportowcem. Jeżdżę konno, uczę się Bellydance lubię wspinaczki górskie. Gdybym spotkała faceta, który nie chce mi okazywać uczuć i jest agresywny to bym się z nim niezwiązała bo po co się bać kogoż takiego? Mimo ćwiczeń i tak jestem za słaba żeby się z takim równać.
Jestem troche z innej epoki, więc miej to na uwadze!
Btw – Dobrze zrozumiałam ? :]
Podziwiam kobiety, które były wstanie przebaczyć. Ty znasz swojego męża najlepiej. Jeżeli widzisz, że naprawdę żaluje a nie udaje żałującego to jest szansa o ile będziesz wstanie zapomnieć o tym co się stało i nie myżleć np. podczas seksu z nim.
Współczuję kobietom, ktrórym dzieje się taka krzywda… moja mama też wybaczyła… chodziła z moim ojcem na rozprawy sądowe odnożnie ojcostwa, leczyła go z kiły… bo go kochała.
Ad.1. Mój chłopak też nie jest dla mnie najlepszy, ale jestem z nim głównie dlatego, że Go kocham. Czasami jest kochany i troskliwy a czasem jest straszny i się Go boję. Jednak te pierwsze daje mi takiej energii i nadziei, że czasem zasłania zło wyrządzone mi.
Ad.2 Wiele kobiet zwraca uwagę głównie na wygląd, portfel i szpanerskie bryczki, takie już czasy nastały. Żeby znaleźć kochającą kobietę, która nie będzie patrzyła na wygląd jest moim zdaniem ciężko. Myżlę, że też boją się życia z taką osobą. Ciężko mi powiedzieć, myżlę, że dla mnie nie było by problemów, ale ja generalnie jestem „inna”. Mój partner jest po chemioterapii.
Myżlę, że skoro nie był/a bardzo pijan/a to znaczy, że alkohol dodał jej/jemu sił i powiedział/a co myżli.
Też miałam z tym problem i dalej czasem mam. Penis nawet po umyciu wydziela substancję, która w zasadzie to sluży do nawilżania pochwy a nie ust, których raczej nie trzeba. Prysznic to idealny pomysł, ale naprawdę nic na siłe. Musisz poczuć, że chcesz spróbować no bo odruchy wymiotne nie będą miłe ani dla Ciebie ani dla Twojego partnera. On nie powinien Cię też namawiać.
A swoją drogą ja to bym chciała żeby penis smakował jak karmelek albo truskawka a nie jak penis, ale to chyba kwestia gustu … :))
Osoby b. wierzące mnie baaardzo denerwują. Twój mężczyzna też jest tego samego zdania co matka? Jeżli nie, to powiem Ci, że to co ona sądzi niech Cię nic nie obchodzi. Liczy się wasze szczężcie. Początek będzie trudny nawet bardzo. Moja mama rozstała się z moim ojcem i jest teraz z obcym dla mnie mężczyzna, który sam ma synka. Ja jestem dorosła i akceptuje to, szanuje jej wybranka, mały też nie ma nic do tego.mieszka ze swoją matką. W tym czasie kiedy wybranek mamy jedzie do syna moja mama jedzie do mnie albo zajmuje się sobą, czasem spędzają czas we trójkę, ale nigdzie nie ma zaspecjalnie kontaktu z matką biologiczną małego. Alimenty są płacone, ojciec widuję się z małym i jest szczężliwy z moją mamą. Na początku było mu trudno, że widuje się ze swoim jedynym synem raz na tydzien, ale wkrótce przyzwyczaił się. Twój partner może sobie pozwolić na dziecko z Tobą, partner mojej mamy już jest na to za stary niegrzecznie mówiąc.
Moja znajoma miała włażnie taki przypadek. Polubiała jednak te dziecko i było im dobrze, tylko to typ takiej ździry był i go zdradziła. Na tym się skończyło. Osobiżcie czegoż takiego nie przeżyła, ale myżlę, że to nie łatwa sprawa. Na pewno byłabym zazdrosna o matke chyba, że jużby nieutrzymywali w ogóle kontaktu. Dziecko z początku może nie wiedzieć jak się zwracać do nowej kobiety ojca, trzeba mu przypażć do gustu bo jeżeli jest oczkiem w głowie ojca ( a tak powinno być ) to jeżeli się przestraszy to może zniszczyć związek bo w końcu ojciec pójdzie za dobrem dziecka.
Trochę tego nie rozumiem. Ja jestem ze swoim mężczyzną od dwóch lat i tak nauczyłam się dzięki kłótniom, że też nie płaczę. Kłótnie nie robią na mnie wrażenia, zrywanie też. Zanim gdzież wyjeżdza mówię sobie „a niech se jedzie i na dlugo!”, ale gdy czekam dzień dwa nagle użwiadamiam sobie, że czegoż mi brakuje mimo zapłenionego dnia moimi ulubionymi rozrywkami, których nie robie przy Nim bo tego nie lubi bądź uważa to za głupotę. Jak wraca to i się ciesze i nie. I jak tu myżleć? Sama musisz dojżć do tego co do Niego czujesz. Gruntem jest to abyż Ty się czuła z Nim dobrze, ale również nie zapominaj o Nim, jako że jest również człowiekiem i zasługuje na szacunek. Ludzie lubią wpadać z jednej skrajnożci w drugą. Pozdrawiam.
Z chęcią Was zabiorę na konie hehe 😉
Tak byłam z nim… był zazdrosny o wałacha którego czyżciłam, że go klepałam i głaskałam. O gady był zazdrosny, że im czas pożwięcam a reszta to już też coż mu nie pasowała. Ah ah ah!
Grałam kiedyż w tą samą grę co On zeby zobaczyc co jest w niej lepszego niz ja, ale po paru dniach gra zrobila się nudna i ogłupiająca wprost. Ciagle te same potwory, ciagle te same rzeczy i zadania. Kto grał w MMORPG to wie o co mi chodzi. Spędza się przy nich wiele czasu. Zbyt wiele. Ja jestem inna, moze nie specjalnie żywa, ale chce coż robic. Czytam rozne ksiazki, jezdze konno, fascynuje sie biologią, zielarstwem, gorami i wieloma innymi rzeczami i wydaje mi się, ze On jest dla mnie za leniwy. I nie umiem mu wybaczyc porownania mnie do bylej… kolejny znowu raz.
Kocham Go i to mnie przy Nim trzyma. Jakoż wszystko wytrzymuje. Chciałam z Nim jednak zerwać bo nie chcę Go zmieniać, nie bedzie w tedy sobą a to nie będzie dobrze na Niego wpływało, ani ja też nie chcę zapominać o „sobie”, jednak popłakał się i powiedział, że mu zależy i nie chce aby jedna głupia gra zepsuła nasz związek. Wzruszyło mnie to, ale to kłamstwo mnie boli bo boję się, że może się to powtórzyć, albo jak nie ta gra to inna i tak w kółko. Poza tym skoro takie „drobne” rzeczy przedemną ukrywa to co będzie z tymi „ważniejszymi” ? Najgorsze jest to, że porównywał mnie ze swoją byłą (kurwiszon, blondynka, cyce miseczka E, bedac z nim umawiala sie jeszcze z paroma ) i ostatnio gdy chcialam Go rzucić też to zrobił. To boli najbardziej szczeglnie iż nawet nie mam kolegi, jest moim pierwszym mężczyzną, jestem skromna i uciekam od seksu i kurestwa i porównanie do niej wprawia mnie w depresję na długi okres czasu. Związek polega jeszzcze na wybaczaniu, więc jakoż sobie z tym radzę. Mam maturę i nie bede miala czasu o tym myslec. nie chce jej tak napisac jak On ( czyli beznadziejnie bo gry w tedy byly wazniejsze )
- AutorWpisy

