Alexandraa
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Ale basen to rekreacyjnie a przy okazji dla zdrowia bo muszę mieć dużo ruchu.
Poza tym w szpitalu mi powiedzieli, że basen jak najbardziej.Też wolę naturalne, chociaż czasami mam ochotę na żel czy akryl ale taki delikatny, żeby nie rzucało się w oczy, ze to sztuczne. 😉
Ale póki co nigdy nie miałam i na razie mieć nie zamierzam.😕 Dziwne.
Mi się trzymają bardzo dobrze.Z Ciebie to w ogóle jest chodzący ideał. 😛
Mimo wszystko ja i tak bym nie zaryzykowała. Moje rzęsy nie są gigantyczne ale wystarczy nałożyc odpowednio tusz i jest super efekt. 😀
” (…) U człowieka nic nie jest z natury, a zależy od uwarunkowań kulturowych, pewnych utartych schematów społecznych i przyzwyczajeń “ twierdzi prof. Małgorzata Szpakowska z Uniwersytetu Warszawskiego. Termin instynkt macierzyński obejmuje natomiast, wszystkie reakcje wobec dziecka. Bywa jednak, że kobiety zwyczajnie go nie odczuwają. Dysputa toczy się wokół zagadnienia “ czy każda kobieta go posiada, tylko nie zawsze jest on aktywny, czy zjawisko instynktu macierzyńskiego zwyczajnie nie istnieje, a sam termin należy traktować jako metaforę uwarunkowań biologicznych i osobistej chęci spełnienia się w roli matki. Wiele kobiet, utwierdza się w przekonaniu, że niechęć do posiadania potomstwa należy traktować jako swego rodzaju wynaturzenie. Istnieje również pogląd, że w kobiecie, która nie planowała ciąży, ale w nią zaszła, instynkt obudzi się sam, napędzany procesami biologicznymi. Jak twierdzi wielu psychologów “ to mit. Tezę potwierdza wiele kobiet.
To, czy chęć lub niechęć do posiadania dziecka jest kwestią instynktu, czy zależy od nastawienia i warunków żrodowiskowych, okazuje się nieistotne w obliczu ważniejszego zjawiska. Skoro pojęcie instynktu macierzyńskiego należy traktować jako pojęcie nie tyle abstrakcyjne, co metaforyczne. (…)”źródło: kobieta.wp.pl
I ja włażnie wytrażenie „instynkt macierzyński” włażnie tak traktuje. Jako pojęcie abstrakcyjne.
@ag_ wrote:
(…)kolezanka stracila czesc swoich rzes probujac pozbyc sie tych sztucznych – podsumuwujac wygladalo to masakrycznie (…)
Też słyszałam taką historię. Z tym, ze dziewczyna sama sobie przykleiła.
A mi się nawet na wieczór nie podobają. Sztuczne jest ble..
I potem to się wygląda jak Kasia Cycopek :haha:@miszczu wrote:
(…)
-od lansowania haha ;p
(…)hahaha, to ja też sobie to dopisze…
I jeszcze mi się przypomniało a może włażnie dopiero teraz sobie to użwiadomiłam, że jestem uzależniona od SMSów od mojego przyjaciela… 🙄
:haha:
Fajna laska. Nie ma co.
Jak można myc naczynia samą wodą?! Co z tłuszczem? Nie no. Brak słów.
A o raku płuc chyba, rzeczywiżcie nie słyszała…@kociak84 wrote:
A ja jutro z Ukochanym jade do Krakowa 😀 w piątek cały dzien mamy zamiar spędzić w łóżku, sobota impreza plenerowa i koncert FEELa 😀 a w niedziele – moje imieniny – wesołe miasteczko w Chorzowie 😀 żeby tylko pogoda nam dopisała 🙂 tego życze nam wszystkim i miłego weekendu 😀
Ty to masz dobrze….
No włażnie każdy sobie coż wymyżla i potem straszy 😛
Palacze palą paierosy a ja słodze herbatę i jem nowalijki. 🙂PS: Ja mam swoje własne warzywka 😀
😯 To jest takie imię?
Nie chciałabym byc obdarzona takim imieniem, już chyba wolałabym Władysława. 😛No ja nie mówię, że ogórki konserwowe nas zabiją bo są robione z octem czy coż w tym stylu ale mi chodziło o picie octu jak wody – a wiem, że tak niektórzy robili.
A co do cukru – ja słodzę i mam też w du*ie to czy to miała żmierc czy nie.
Niekórzy mówią, że herbatę powinno się słodzic bo cukier zabija wn niej jakież tam toksyny.
I co w takimj wypadku? Kogo słuchac A może nie pic herbaty?A co do nowalijek to nic nie słyszłam o tym, że są szkodliwe. Mógłby mnie ktoż ożwiecic? 😉
Przy zdrowym trybie życia, odpowiedniej diecie to prawie każdy jest skuteczny. 🙂
Tylko my generalnie oczekujemy, że sam krem/balsam/żel coż nam da.
@czokolate wrote:
vanilka125 hehe bijesz każdego na głowę 😆
Zdecydowanie! 🙂
@czokolate wrote:
*raz znalazł się tam biustonosz nie wiem dlaczego 😉
😯 Hehehe, też jesteż niezła 😛
Próbuję sobie przypomniec co takiego „dziwnego” znalazło się w mojej torebce ale póki co to sobie nie przypominam… Hmmm… 😛Ja to mam cudowną majówkę. Ani jeżc nie mogę (żyję na kiżlu), ani pic (na szczężcie tylko alkoholu). Więc może chociaż do piątku mi przejdzie i będę mogła zjeżc smaczną kiełbaskę z grila i jakież małe piwko typu redd’s 🙂
- AutorWpisy

